artykuły

Samsung Galaxy Note 4 – test flagowego phabletu Samsunga

Umarł król, niech żyje król?

60 29 października 2014, 06:43 Mieszko Krzykowski

Samsung Galaxy Note 4 trafia na rynek w zupełnie innych okolicznościach niż pierwszy model należący do tej rodziny, który pojawił się około 3 lat temu. Wtedy pojęcie phabletu dopiero raczkowało i nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że „przerośnięte smartfony” zdobędą taką popularność, a Samsung przez kilka lat będzie liderem w tym nowym i szybko rozwijającym się segmencie. Innymi słowy, od pierwszego Galaxy Note nikt niczego nie oczekiwał, a po Galaxy Note 4 wiele osób spodziewa się wielkości – i to nie tylko fizycznej.

Spis treści

Samsung Galaxy Note 4 – test

Samsung Galaxy Note 4 nie ma łatwego zadania, bo musi nie tylko poradzić sobie z bardzo mocną phabletową konkurencją (a przecież za tworzenie smartfonów tego typu wzięło się także Apple), ale też przekonać posiadaczy bardzo udanych starszych generacji Note'ów do tego, że warto wydać na nowość 3 tys. zł. Jakie asy Samsung ma tym razem poukrywane w rękawie i czy wystarczą one do tego, by zachował pozycję phabletowego króla?

Samsung Galaxy Note 4 – dane techniczne
Wymiary 153,5 × 78,6 × 8,5 mm LTE Cat 6 (do 300 Mb/s)
Masa 176 g Wi-Fi dwuzakresowe, ac
Ekran 5,7 cala NFC Tak
2560 × 1440 Podczerwień Tak
Super AMOLED Radio FM Tak
Procesor Snapdragon 805 Wyjście obrazu MHL 3
4 × 2,7 GHz Krait 450 Host USB Tak
Adreno 420 Redukcja szumów Tak
RAM 3 GB Pamięć wbudowana 24,5 GB
Akumulator 3220 mAh mikro-SD Tak (64+ GB)
Aparat z tyłu Zdjęcia: 16 MP, sensor 16 : 9, OIS, LED, autofokus, HDR
Wideo: 4K @ 30 kl./sek., 1080p @ 60 kl./sek., 720p @ 120 kl./sek., HDR
Aparat z przodu Zdjęcia: 3,7 MP, HDR
Wideo: WQHD @ 30 kl./sek., 1080p @ 30 kl./sek.
Inne krokomierz, czytnik linii papilarnych, pulsometr
 
 

Samsung Galaxy Note 4

Samsung Galaxy Note 4

Samsung Galaxy Note 4 pod względem budowy mocno się różni od swojego poprzednika, choć oba na pierwszy rzut oka są bardzo podobne. Producent usiłuje nawet dalej przekonywać, że plastik, który ma przypominać skórę, jest fajny. Lecz wystarczy wziąć sprzęt do ręki, aby zacząć dostrzegać istotne zmiany, które łatwo docenić. Nowy Note sprawia wrażenie solidniejszego i przygotowanego do zadań specjalnych. W dużej mierze jest to zasługa ładnie wykończonej metalowej ramki, ale też tylna klapka jest trochę mniej... infantylna (sztucznym szwom mówimy do widzenia i mamy nadzieję, że już nigdy nie wrócą) i całość wygląda po prostu lepiej. Oczywiście, nie jest to najpiękniejszy smartfon świata (ot, jeszcze jeden Samsung, tylko większy i porządniejszy), jednak kolejne modele Galaxy Note nigdy nie próbowały takie być, bo to z założenia poważny sprzęt dla poważnych ludzi robiących poważne rzeczy. I najnowsza generacja wygląda i leży w dłoni odpowiednio do tej roli. Efektem ubocznym tych zmian jest to, że Note 4 jest odrobinę dłuższy, grubszy i cięższy od Galaxy Note 3 (jak również o 0,5 mm węższy), ale umiemy to zaakceptować o każdej porze dnia i nocy, bo poprzednik przy następcy wygląda teraz nad wyraz „zabawkowo”.

Rozmieszczenie przycisków wygląda znajomo, jednak oczy i palce uważnego użytkownika zdołają wychwycić kilka drobnych zmian. Samsungi przyzwyczaiły nas do trzech przycisków pod ekranem, ale od czasu, gdy pojawił się Galaxy S5, zmieniła się funkcja jednego z nich: lewa płytka dotykowa wywołuje teraz menu przełączania się między uruchomionymi programami, a nie menu kontekstowe, więc posiadacze starszych Note'ów mają przed sobą kilka chwil przyzwyczajania się do tego. Regulacja głośności i wyłącznik są tam, gdzie zwykle można je znaleźć w słuchawkach tego producenta, lecz teraz są metalowe i przyjemniejsze w użyciu. Port mikro-USB w Galaxy Note 4 jest tam, gdzie w Note'ach był od początku, czyli na środku dolnej krawędzi, ale o ile w Galaxy Note 3 wykorzystano mikro-USB 3.0, o tyle w Galaxy Note 4 powrócono do mikro-USB 2.0. Jest to jedyny element najnowszego phabletu Samsunga, który jest gorszy niż w modelu ubiegłorocznym. Widocznie pewna dziwaczność tego złącza przeważyła nad ewentualną zaletą w postaci szybszego transferu, więc na większe prędkości kopiowania danych ze smartfona i do smartfona będziemy musieli poczekać, aż spopularyzują się wtyczki i kable USB typu C.

Samsung dalej dzielnie stoi na straży wymienialności tylnej klapki i akumulatora, która stała się cechą charakterystyczną jego telefonów, więc i w najnowszym Galaxy Note 4 nie mogło tego zabraknąć. Nowy akumulator (o zupełnie innym kształcie niż w starszych modelach) jest pojemniejszy o zaledwie 20 mAh (nie, tu nie brakuje żadnego zera) od tego w Galaxy Note 3. Niby lepsze to niż nic, bo wiadomo: „ziarnko do ziarnka...”, ale jakoś trudno nam nie unieść brwi ze zdziwienia na widok tej różnicy. Dostęp do slotu na kartę mikro-SIM pojawia się dopiero po wyjęciu ogniwa, a slot na kartę mikro-SD (na szczęście Galaxy Note nie poszedł śladem Galaxy Alpha) jest łatwo dostępny w każdej chwili.

Czyli Samsung Galaxy Note 4 to po prostu następny Samsung Galaxy Note, tylko lepszy. Charakter, wygląd i rozmiary urządzenia nie zmieniły się znacząco, lecz po kilku chwilach z nowością w ręku starszy model robi się dziwnie „plastikowy” i jakoś tak dziwnie trudno do niego wrócić. To nowe wrażenie solidności bijące od czwartej generacji koreańskich elektronicznych notatników bardzo przypadło nam do gustu. Projektanci zrobili tym razem kilka zdecydowanych kroków w kierunku poprawy sprawdzonej formuły. Innymi słowy, do rewolucji jeszcze daleko, ale ewolucja przebiega we właściwym kierunku.

Samsung Galaxy Note 4

Strona:
ropsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rops2014.10.29, 07:22
11#1
Niedorobiony, nie warty 3 tysięcy złotych.
wuzetkowiecZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wuzetkowiec2014.10.29, 07:25
Nie Samsung pierwszy i nie ostatni, jeśli chodzi o temperatury i krótki czas działania. Po prostu, tak się kończy pogoń za gigahercami oraz niebotycznymi rozdzielczościami. Moim zdaniem, owa pogoń jest drogą donikąd.
Jeśli chodzi o testowany sprzęt, to zalety są przysłaniane przez poważne wady.
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2014.10.29, 08:03
To prawda, te wszytskie 2K, 4K i nie wiadomo jakie bebechy zarzynają ostro baterie.
Super8Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Super82014.10.29, 08:10
Chora jest ta pogoń za GHz. I tak oto albo Exynos albo nic. Bo Snapdragon to jeden wielki throthling.....
bendyzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bendyz2014.10.29, 08:24
tu jest niecałe 4 miliony pixeli na wyświetlaczu, ciekawe jak sobie będzie radził S6 z 8milionami. Nic innego nie można powiedzieć jak DEBILE. Tylko nie wiem już czy to do producentów można mówić, czy do ludzi którzy za tymi rozdzielczościami idą i kupują smartphone-y z coraz to bardziej przegiętymi rozdzielczościami.
Sam jestem trochę ofiarą LG G3 - to świetny telefon, ale wolałbym FullHD i żeby się tak ten procesor nie męczył i niepotrzebnie baterii nie wcinał.
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2014.10.29, 08:45
Na moje bez szału.
Między Note 3, a Note 2 była większa różnica jakościowa, a tutaj nawet na wodoodporność poskąpili. QHD też mogliby odpuścić na rzecz FHD tym razem bez pentile.

No i trochę kicha z tym throttlującym SoC. O ile S600 i S800 były spoko to już widać, że dla 805 28nm to trochę przydużo zwłaszcza, że przecież zaczynają się pojawiać konstrukcje na Cortexach A53/A57.

Ciekaw jestem jak się sprawuje nowy rysik/digitizer. Nie tyle w kwestii czułości co np. opóźnień. Jest jakaś poprawa, czy w tym polu wiele się nie zmieniło?
NtA2014.10.29, 08:53
1 Dzień pracy czyli po ~2-3 latach bateria do śmieci?
yaroo_pZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
yaroo_p2014.10.29, 09:00
-1#8
rops @ 2014.10.29 07:22  Post: 797378
Niedorobiony, nie warty 3 tysięcy złotych.

Pewnie że cena 3tysie to przesada ale od takich cen starują wszystkie nowości z tej półki więc Samsung nie jest tu wyjątkiem.

Powiem tyle chyba już dorosłem do rozmiaru większego niż 5 cali. S4 wydawał mi się wielki a Note 3 ogromny. Z czasem jakoś zmalały i myślę że czas na coś większego. S5 mnie rozczarowało ale z Note 4 jest dużo lepiej . To pewnie będzie mój następny fon ale oczywiście nie teraz. Poczekamy aż ceny znormalnieją i może bateryjkę w tym czasie poprawią. Ale ogólnie jest dobrze :)
dr.qwertyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
dr.qwerty2014.10.29, 09:19
Czy Note 4 ma funkcję ładowania bezprzewodowego (Qi czy jakiś nowy, zapowiadany jakiś czas temu)?
Edit:
Sam się dokopałem: wspiera tak jak S5 i Note3: po dokupieniu specjalnej klapki albo adaptera wkładanego pod normalną klapkę. Jakoś specjalnie się tym nie chwalą - i może nie dziwota, bo nie działa to jakoś najlepiej. W moim S5 ładuje się niemrawo i często łapie i traci kontakt z ładowarką, denerwująco 'plumkając'.
scooby14444Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
scooby144442014.10.29, 09:25
-3#10
HΛЯPΛGŌN @ 2014.10.29 08:03  Post: 797388
To prawda, te wszytskie 2K, 4K i nie wiadomo jakie bebechy zarzynają ostro baterie.

Tyle, że w amoledzie 1920x1080 wygląda jak 1280x720 w normalnym wyświetlaczu.
Przecież tam nie ma normalnych pikseli tylko pseudo piksele, złożone z dwóch subpixeli zamiast z trzech.
Zaloguj się, by móc komentować
1