artykuły

Apple iPhone 6 Plus – test pierwszego phabletu Apple

Czy Apple umie robić duże telefony?

71
11 października 2014, 15:03 Mieszko Krzykowski

Apple iPhone 6 Plus jest dowodem na to, że tym razem amerykański gigant, zwykle starający się wyznaczać rynkowe trendy, miał do nadrobienia pewne zaległości powstałe przez długie ignorowanie popularności koreańskiej rodziny Galaxy Note i jej pochodnych. Phablety bowiem z biegiem czasu wyewoluowały z eksperymentu Samsunga w bardzo istotną część smartfonowego rynku. Teraz właściwie każdy musi mieć w swojej ofercie sprzęt tego typu, nawet jeśli początkowo był mu bardzo przeciwny. A jeśli każdy, to i Apple. Czy 5,5-calowy iPhone 6 Plus ma szansę zdetronizować dotychczasowych liderów?

Spis treści

 Apple iPhone 6 Plus – test

Apple iPhone 6 Plus to pod pewnymi względami historyczny smartfon tej marki, choć zapewne nie każda z wymienionych dalej przyczyn tego stanu rzeczy jest powodem do dumy dla jego twórców. Po pierwsze, po raz pierwszy firma ta jednego dnia wprowadziła do sprzedaży dwa modele telefonów różniące się długością przekątnej ekranu. To pokazuje, że czasy się zmieniają, ludzie korzystają ze swoich kieszonkowych komputerów w różny sposób i przez to jednym rozmiarem wyświetlacza nie da się dogodzić wszystkim. Poza tym jest to pierwsze podejście Apple do rywalizacji w segmencie phabletów, co jest o tyle istotne i ciekawe, że przez ostatnie lata gigant z Cupertino mościł sobie własną niszę (całkiem pokaźnych rozmiarów), odwiedzaną przez tych, którzy wolą mniejsze smartfony, więc tym razem porównania z alternatywnymi opcjami z innym systemem operacyjnym są nie tylko wskazane, ale też w końcu naprawdę sensowne. A po trzecie – o czym wspominaliśmy we wstępie – po raz pierwszy od dawna twórca „jabłkofonów”, który właściwie zdefiniował na nowo współczesne „sprytne telefony”, został zmuszony do gonitwy za smartfonowymi trendami wyznaczonymi przez innych.

Reasumując to przydługie słowo wstępne, możemy powiedzieć, że iPhone 6 Plus to projekt, na którym Apple wypływa na zupełnie nieznane sobie wody, a w takiej sytuacji łatwo utknąć na jakiejś technicznej mieliźnie. By uchylić rąbka tajemnicy: projektantom udało się odkryć kilka nowych szlaków, uniknąć większości pułapek i losu Titanica, lecz nie obyło się bez ofiar.

Apple iPhone 6 Plus – dane techniczne
Wymiary 158,1 × 77,8 × 7,1 mm LTE Cat 4 (do 150 Mb/s)
Masa 172 g Wi-Fi dwuzakresowe, ac
Ekran 5,5 cala NFC Tak (tylko do Apple Pay)
1920 × 1080 Podczerwień Nie
LCD Radio FM Nie
Procesor Apple A8 Wyjście obrazu Tak
2 × 1,4 GHz ARMv8 Host USB Nie
PowerVR GX6450 Redukcja szumów Tak
RAM 1 GB Pamięć wbudowana 16/64/128 GB
Akumulator 2915 mAh mikro-SD Nie
Aparat z tyłu Zdjęcia: 8 MP, sensor 1/3", OIS, PDAF, LED, HDR
Wideo: maks. 1080p @ 60 kl./sek., 720p @ 240 kl./sek.
Aparat z przodu Zdjęcia: 1,2 MP, HDR
Wideo: 720p @ 30 kl./sek.
Inne czytnik linii papilarnych, krokomierz
 
 

Apple iPhone 6 Plus

Projektanci Apple pozostają wierni swojemu zamiłowaniu do metalu, ale po czterech generacjach bardziej kanciastych iPhone'ów z płaskimi bokami i antenami będącymi częścią obudowy przyszedł czas na powrót zaokrąglonych brzegów i bardziej jednolitego wzornictwa. Zmiana ta została w dużej mierze wymuszona przez rozmiary nowości, bo styl wizualny poprzednich słuchawek tej firmy znakomicie się sprawdza w mniejszych urządzeniach, lecz byłby zupełnie niepraktyczny jako fundament phabletu. Tył nowego, dużego iPhone'a jest teraz wykonany z gładkiego stopu aluminium zawijającego się na brzegach i elegancko przechodzącego we frontową szklaną taflę o lekko zaokrąglonych krawędziach. Krótko mówiąc, widać tu typową dla Apple prostotę i elegancję. Zaburzają ją jednak pewne nie do końca pasujące do tego wszystkiego elementy. 

Co prawda jest to kwestia gustu, lecz nam niezbyt odpowiadają plastikowe paski w górnej i dolnej części tyłu obudowy. Jak wspominaliśmy, w czterech wcześniejszych modelach iPhone'ów anteny zamontowano na zewnątrz, a teraz wróciły one pod metalowy tył, przez co trzeba było im zapewnić jakieś okno na świat, bardziej łaskawe dla fal elektromagnetycznych niż aluminium. To szczegół, ale naszym zdaniem HTC poradziło sobie z tym w trochę bardziej estetyczny sposób. Kontrowersyjna jest też dla nas grubość telefonu. Owszem, jest on bardzo smukły, co w gruncie rzeczy jest jego zaletą i początkowo robi niesamowite wrażenie, lecz przez tę pogoń za ułamkami milimetrów obiektyw aparatu wystaje z obudowy. Raczej nie należy się przejmować tym, że zewnętrzne szkiełko się porysuje, ponieważ jest wykonane z szafiru, ale może być łatwo je stłuc. Poza tym, gdy urządzenie leży na blacie, buja się przy każdym dotknięciu ekranu, co bywa irytujące. Wolelibyśmy, by całość była o ten ułamek milimetra grubsza, bo dzięki temu obiektyw by nie wystawał, a i na akumulator zostałoby trochę więcej miejsca.

Idąc dalej tropem niedogodności i problemów: iPhone 6 Plus jest duży i nie chodzi nam o to, że jest phabletem, ale o to, że jest duży, jak na 5,5-calowca. Ma podobne wymiary jak Samsung Galaxy Note z ekranem o przekątnej długości 5,7 cala i jest znacznie większy od 5,5-calowego LG G3. Że niby tamte są plastikowe, więc porównanie jest niewłaściwe? Niedawno wprowadzony na rynek metalowy Huawei Ascend Mate7 jest niewiele większy od nowego „jabłkofona”, a ma 6-calowy ekran. Rozumiemy, że przycisk pod wyświetlaczem przyczynił się do poszerzenia dolnej ramki, a górna musi mieć taką samą szerokość ze względu na symetrię, ale szczerze mówiąc, konkurencyjne phablety po prostu są poręczniejsze i widać w nich większe doświadczenie projektantów. A do tego „bendgate”...

No właśnie, „bendgate”. Termin ten został ukuty w zakamarkach internetu w związku z problemami iPhone'a 6 Plus z wyginaniem obudowy, nawet wtedy, gdy jest po prostu schowany w kieszeni. Wygląda na to, że konstrukcja ma słaby punkt na wysokości przycisków regulacji głośności, przez co w tym miejscu stosunkowo łatwo ją zagiąć. Nie znaczy to, że należy popadać w paranoję i nosić urządzenie wyłącznie w teczce (albo zrobić zapas bojówek), bo po wyjęciu z kieszeni zawsze okaże się metalowym bananem, w każdym razie nam nic takiego się nie przydarzyło. Biorąc pod uwagę to, ile się sprzedało tych telefonów, można przypuszczać, że problem dotyka stosunkowo niewielkiej części użytkowników, ale nie da się zaprzeczyć (choć Apple próbuje), że występuje. 

Przerwijmy na chwilę całe to narzekanie, bo mimo wszystko iPhone 6 Plus to świetnie wykonany phablet, który spodoba się wielu osobom (jednak nasza redakcyjna komisja egzaminacyjna szybko uznała, że iPhone 6 wygląda zaskakująco zwyczajnie i iPhone 5/5S ma więcej klasy ;)), i w wielu miejscach nadal widać typową dla tej marki dbałość o szczegóły. Na przykład przed rozpoczęciem testów tego modelu nie mieliśmy pojęcia, ile frajdy może sprawiać wciskanie guzika. Chodzi nam głównie o charakterystyczny okrągły przycisk pod ekranem. Niby jest taki sam jak wcześniej, jednak okazuje się trochę inny i korzystanie z niego daje dziwnie dużo przyjemności, bo tak miło klika, niemal mruczy do użytkownika: „Użyj mnie”. Serio, swoim zachowaniem wręcz zawstydza odpowiedniki ze sprzętu Samsunga. Przyciski regulacji głośności (w górnej części lewej krawędzi) i wyłącznik (w górnej części prawej krawędzi) nie dają aż takiej frajdy, ale i tak są świetne. Ponadto Apple konsekwentnie umieszcza w swoich gadżetach mały przełącznik trybu cichego i blokady obracania, następne małe arcydzieło „guziczkologii”. Listę elementów obudowy iPhone'a 6 Plus zamykają: głośnik, złącze Lightning i wyjście słuchawkowe – wszystkie umieszczone na dolnym brzegu obudowy.

Jak widać, wygląd i budowa pierwszego phabletu Apple wywołały w nas bardzo ambiwalentne odczucia. Pewne rzeczy pomyślano genialnie, a inne pozostawiają coś do życzenia. Jest to pierwszy gadżet Apple, któremu tak wiele możemy wytknąć. Owszem, nadal jest to dobrze spasowane i nieźle wyglądające połączenie szkła i metalu, lecz wcześniejszy sprzęt tej firmy kazał nam stawiać poprzeczkę znacznie wyżej niż na poziomie „dobry” i „niezły”. Tragedii nie ma, ale nowo przetartych szlaków też nie przybyło, bo w tym segmencie ostatnio wytyczały je urządzenia LG i Huawei.

Motorola Moto G (2014)

Strona:
1man1jarZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
1man1jar2014.10.11, 15:11
48#1
Pierwsza obiektywna recka tego telefonu bez spuszczania się nad logiem Applee. Brawo!
mocu1987Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mocu19872014.10.11, 15:12
26#2
Jak już wiemy , odpowiedź na dzień dzisiejszy brzmi: NIE.
Jak dla mnie duże telefony i Apple to dopiero eksperyment który nie wyszedł im za dobrze jeśli chodzi o wytrzymałość ich nowego produktu. Biorąc pod uwagę cenę , brak Slotu na kartę pamięci i niewymienialną baterię , nadal dyskwalifikuje u mnie na start.
*Konto usunięte*2014.10.11, 15:16
17#3
Chciałbym by Qualcomm uczyło się od Apple i tworzyło wydajne procki nie mające 1000 rdzeni, które się strasznie grzeją. Sam fon nie robi na mnie wrażenia jednak, gdyby powstał smartfon posiadający jako serce procek od Apple i nie byłby z ich stajni to brałbym od razu.
gopspeedyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gopspeedy2014.10.11, 15:17
34#4
To nie zaleta procesora a optymalizacji systemu aby umiał wykorzystać tą moc
*Konto usunięte*2014.10.11, 15:32
26#5
Hahaha jaka cena :E
AdrianTrzepalskiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
AdrianTrzepalski2014.10.11, 15:34
17#6
[...]

https://www.youtube.com/watch?v=h-DcUASffHU
Kiedyś ludzie źle trzymali telefony podczas rozmów, teraz powiedzą że ludzie nie powinni nosić telefonu w kieszeni. Albo zaproponują usztywniającą obudowę z tytanu za dodatkowe 200 dolarów. A co tam - hamburger i tak kupi, bo skoro stał po najnowszego japkofonika w kolejce tydzień czasu to zrobi dla niego wszystko.... Dobrze że u nas poziom odmóżdżenia konsumentów jest z 3 razy niższy...... I Polak patrzy 100 razy co kupuje
seba65310Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
seba653102014.10.11, 15:36
-34#7
'zaledwie 1 GB RAM-u'

Widzę, że autor testu nie miał iPhone'a....
Zoptymalizowany iOS potrzebuje 1 GB ramu iii... to mu wystarczy...!!!!!

Na Androidzie już 2GB nie jest wystarczające...


s0d2014.10.11, 15:39
-22#8
@Mieszko Krzykowski: Mnie zastanawia jedno '- zaledwie 1 GB RAM-u' proszę o wytłumaczenie dlaczego w przypadku iOS 1GB to mało? Czy jest to zwykłe papierowe porównanie do innych fapletów czy było sprawdzane jakie zasoby pobierają apki na iOS.

Osobiście nie sprawdzałem stąd też moje pytanie.
golyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
goly2014.10.11, 15:39
30#9
Jobs się w grobie przewraca
ZeXeLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ZeXeL2014.10.11, 15:40
23#10
seba65310 @ 2014.10.11 15:36  Post: 792277
'zaledwie 1 GB RAM-u'

Widzę, że autor testu nie miał iPhone'a....
Zoptymalizowany iOS potrzebuje 1 GB ramu iii... to mu wystarczy...!!!!!

Na Androidzie już 2GB nie jest wystarczające...




No fajnie, ekstra... tylko programy i gry potrzebują coraz więcej ramu. Potem będzie pretekst, żeby nie dać aktualizacji, albo dadzą ostatnią aktualizację, która tak zmuli sprzęt, że trzeba nowy kupić, a o to im chodzi. Za taką kasę można dobry komputer kupić, a nie bubel.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1