artykuły

Wasteland 2 – recenzja

Opowieść z pustkowia

15
25 listopada 2014, 07:38 Mateusz Brzostek

Jak przeżyć na pustkowiu

— Pytasz, co najlepiej mieć, żeby sobie poradzić na pustkowiu? Przyjaciół. Serio, gdyby nie było nas czworo, nic byśmy nie zdziałali. Nikt nie może być specem od wszystkiego, a w pracy Rangera przydają się naprawdę różne umiejętności. W każdej drużynie musi być ktoś, kto cię połata po bójce z borsukiem albo reanimuje, gdyby doszło do najgorszego. Dobrze jest mieć kogoś ze smykałką do broni albo naprawiania maszyn. Nigdy nie wiesz, czy nie przyda się nawet najgłupszy talent.

Trudno się też obejść bez dobrych strzelców: dwoje z nas nieźle waliło z karabinów szturmowych, staruszek Price – z dubeltówki, a ja sama trafiam ze snajperki w prawie wszystko, co się rusza.

— Akurat broń nigdy nie była problemem. Na pustkowiu jest dokładnie tyle samo broni, co uzbrojonych ludzi, czyli mnóstwo. Po każdej strzelaninie mogliśmy przebierać w giwerach, ale na ogół opłacało się brać tylko amunicję. Niby można było znaleźć wszelkie rodzaje broni: obrzyny, rewolwery, różne ostrza i bijaki, ale każdy Ranger szybko uczy się cenić nade wszystko karabiny szturmowe. Nie ma w tym żadnej tajemnicy: po prostu zwierzęta, roboty i połowa bandytów są od przeciętnego Rangera silniejsi i odporniejsi. Jeśli pozwolisz takiemu, by podszedł blisko, przeszkadzał ci w celowaniu i dosięgnął rękami, zębami czy chwytakami, już po tobie. Najlepiej ostrzelać skubańców z daleka i nie brudzić sobie rąk.

— Hej, nie mów, że tylko strzelaliśmy! Pytasz o strzelanie, to opowiadam – ale równie często trzeba było przegadać albo nastraszyć różnych ludzi, albo całkiem uniknąć konfrontacji. Giętki język, zręczne palce i głowa na karku nie raz zaoszczędziły nam krwi i potu. Najprzyjemniej było znaleźć coś wartościowego w zamkniętym sejfie albo otworzyć wytrychem boczną furtkę i ominąć posterunek bandytów. Nawijanie ludziom makaronu na uszy też daje dobre efekty, ale czasem jest aż za łatwe. Nie ma tego dreszczyku emocji i satysfakcji z powodzenia.

2