Inne
Artykuł
Piotr Gontarczyk, Niedziela, 26 października 2014, 14:46

Refurbished to słowo dla wielu sprzedawców zakazane. Zastępują je najczęściej takimi określeniami i sformułowaniami, jak: powystawowy, może mieć drobne ryski, leżak magazynowy, delikatne ślady użytkowania, po prezentacjach na konferencjach, a najchętniej wyprzedaż, albo wręcz promocja. To fachowe określenie produktu, który z jakiegoś powodu wrócił do producenta lub autoryzowanego serwisu, gdzie został odnowiony. Może to być laptop, który nabywcy po prostu się nie spodobał, więc trafił z powrotem do sklepu.

W Polsce prawa konsumentów są konsekwentnie rozszerzane. Przykładowo obowiązuje u nas przepis Ustawy z 2 dnia marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów, który daje im pełne prawo do odstąpienia od umowy o zakupie przez 10 dni bez podania przyczyny. W tym czasie trzeba wysłać do sklepu pisemne oświadczenie o odstąpieniu od umowy, a w ciągu następnych 14 zwrócić towar. Pamiętajmy, że samo oświadczenie jest dla sklepu wiążące i nie istnieje forma odwołania, albo wręcz jego odrzucenia. Sprzedawca ma prawnie narzucony obowiązek przyjąć towar i zwrócić pieniądze. Dotyczy to jednak tylko zakupów dokonywanych przez internet lub innymi drogami, które wykluczają bezpośredni kontakt z produktem. Przepis ten obejmuje więc zakupy internetowe i telefoniczne, ale nie chroni tych, którzy osobiście udają się do tradycyjnego sklepu. W takich sytuacjach można, oczywiście, zwrócić produkt bez podania przyczyny, ale to, czy sprzedawca go przyjmie czy nie, zależy już wyłącznie od jego dobrej woli.

O kwestii prawa do zwrotu kupionego towaru nie wspominamy przypadkowo. Produkty określane mianem refurbished powstają właśnie w taki sposób. Jeśli konsument X kupi laptop, który mu się nie spodoba, może go zwrócić do sklepu. Co się dzieje z takim laptopem, jeśli na przykład został rozpakowany, a folie ochronne – zerwane? Zależnie od okoliczności sklep może zapakować takie urządzenie samodzielnie i sprzedać je ponownie albo odesłać do producenta lub dystrybutora w celu odnowienia. Ale zwroty w pełni sprawnego sprzętu to niejedyne źródło produktów odnawianych. Tym, którzy się zastanawiają, co się dzieje ze sprzętem zwróconym ze względu na jakieś wady, od razu odpowiadamy: najczęściej wraca na rynek, ale po dokonaniu potrzebnych napraw, ewentualnie przełożeniu elektroniki do nowej obudowy.

Na rynku, podobnie jak w przyrodzie, nic nie ginie. Producenci, zamiast utylizować zwrócony lub wadliwy towar, wolą go odnowić i sprzedać ponownie. Może się wydawać, że mało kto będzie miał ochotę kupić używany laptop jako niby-nowy, prawda? Sęk w tym, że „refurbished” czasami oznacza naprawdę znakomitą okazję do tego, aby sporo zaoszczędzić. Taki sprzęt może być wizualnie w idealnym stanie, może też nosić wyraźne ślady użytkowania. Ale jedno jest wspólne: całkowita sprawność, na poziomie produktu w pełni nowego. To oznacza, że laptop „refurbished” może mieć gdzieś rysę albo otarcie, ale musi działać dokładnie tak jak jego odpowiednik, który właśnie zszedł z linii montażowej. Taki produkt jednak został już użyty, a wcześniej, oczywiście, rozpakowany, nie można go więc traktować jako nowego. To powoduje spadek wartości urządzenia, ale odnowienie zapewnia mu pełną sprawność.

Właśnie z tego względu już dawno producenci i sprzedawcy uznali, że ponowna sprzedaż to najlepsze wyjście. Zyskują na tym wszyscy, bo wytwórca sprzętu nie traci całej jego wartości, a konsument może go kupić taniej. Warto dodać, że zdecydowana większość marek zapewnia na odnawiany sprzęt takie same warunki gwarancji jak na nowy. Czasami się zdarza, że okres ochrony gwarancyjnej jest skrócony, ale to zazwyczaj odbija się korzystnie na cenie.

Wszystko wygląda całkiem sensownie i atrakcyjnie. Zyskują wszyscy, od producentów poprzez sprzedawców aż po konsumentów. Moglibyśmy na tym zakończyć temat, gdyby nie to, że odnawianym w ten sposób urządzeniom towarzyszy sporo obaw (przyznajmy, że niekiedy są to mity) i nie zawsze sprzedawcy traktują klientów uczciwie.

Ocena artykułu:
Ocen: 49
Zaloguj się, by móc oceniać
smilehunter (2014.10.26, 15:04)
Ocena: 51

0%
10/10 i would read again
SKEMP (2014.10.26, 15:10)
Ocena: 16

0%
Rodzice kupili w avansie plazmę, Panas ZT60, zapłacili coś koło 10000zł. Miała mieć przepracowane 400h, a miała 800h, w dodatku cały czas na stacji 'ESKA TV', bo tato mówił, że pilot był nieotwierany, a jak kupowali to ta stacja była włączona. Powstał powidok. Na szczęście już schodzi, nadal go widać, ale w yraźnie mniej, czego świadkiem jestem ja sam. Swoją drogą nieprawdopodobne, 800H na plaźmie i się nie wypalił na stałe. Także radzę Wam dokładnie sprawdzać sprzęt, szczególnie ten 'powystawowy'.

E: Swoją drogą kilkukrotnie w sieciówkach widziałem aparaty na wystawie, które dało się włączyć i nawet zrobić zdjęcie. W sklepach fotograficznych aparaty są w gablotach i sprzedawca pozwoli co najwyżej zajrzeć przez wizjer.
rafalddd (2014.10.26, 15:19)
Ocena: 28

0%
Świetny artykuł !! Dużo się dowiedziałem. Poleciłem znajomym.
tybet2 (2014.10.26, 15:27)
Ocena: 25

0%
Najlepszy artykuł jaki czytałem w tym miesiącu. Przyda się ludziom :)
dominont (2014.10.26, 15:35)
Ocena: 2

0%
Kupiłem LG Optimus G na allegro, cena 579+przesyłka. W opisie, tytule aukcji niejednokrotnie wspomniano że LG Optimus G jest nowy z 24 miesięczną gwarancją.
Przesyłka trwała z 3 miesiące i smartfon doszedł. Jak się okazało na pewno nie jest to normalny LG Optimus G.
Pudełko było od innego LG, książeczka używana, zapakowana po prostu w woreczki tak jak z resztą ładowarka, słuchawki itp, a fabrycznie wszystko jest hermetycznie pakowane. Dodatkowo ekran był chyba plastikowy zamiast Gorilla Glass, bo ciężko przesuwało się palec i po wytarciu mikrofibrą były ryski.
Smartfon po uzgodnieniu odesłałem lecz pieniędzy nie mam do dzisiaj, sprawy nigdzie nie zgłaszałem. Z tego co widzę po komentarzach ludzie robią pozew zbiorowy.
Zgłoszenie tego gdziekolwiek może coś dać?
Janosikk (2014.10.26, 15:39)
Ocena: 10

0%
Ja kupiłem swego czasu tablet Nexus 7 odnowiony za 499 zł. Była to świetna okazja wtedy, ogólnie sprzęt wyglądał jak nowy i nie dało się poznać że był odnawiany. Jedyna różnica to gwarancja 12 miesięcy, ale tablet działa do tej pory już dawno po gwarancji.
motiff (2014.10.26, 15:41)
Ocena: 2

0%
Kupiłem parę sprzętów elektro z aukcji i to były najczęściej refurby pogwarancyjne, nic dobrego z użytkowania nie pamiętam, działało jak chciało, czasem stabilnie.
motozeta13 (2014.10.26, 15:44)
Ocena: 14

0%
Pełno jest takich Januszów Biznesu na Alledrogo :P
Firekage (2014.10.26, 15:49)
Ocena: 31

0%
motozeta13 @ 2014.10.26 15:44  Post: 796546
Pełno jest takich Januszów Biznesu na Alledrogo :P

Tak, jak i pełno jest tych, którzy myślą, że zrobili świetny interes kupując parę złotych taniej...
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane