Fajnie jakby ta grał miała to coś. A nie zwykła CIV 5 tyle że na innej planecie. Jakąs tajemniczośc mogli by dodać albo potem pojawienie się inteligentnych obcych. Np że w trakcie rozgrywki przylatują tam też itp itd BO na zdjeciach wygląda zbyut ładnie kolorowo cukierkowo
Ilez to nocy chodzilo sie o 4 rano spac, kiedy to wieczorem chcialo sie tylko godzinke pyknac, masakra gra.
Nie wiem jak kosmos ja tam wole Ziemie, ale na pewno sprawdze.
Z drugiej strony - znacie sąsiadujące ze sobą państwa, które nie miały wojny przez wieki? To nie gra trwająca 100 czy 200 lat, ale tysiące. W takim przedziale czasu zawsze zdarzają się wojny.
Tak czy siak, kupię na 100%, choć raczej kilka miesięcy po premierze, w cenie poniżej 100zł.
O kurcze gra na całe życie, twój wnuk może dokończy .
Z drugiej strony - znacie sąsiadujące ze sobą państwa, które nie miały wojny przez wieki? To nie gra trwająca 100 czy 200 lat, ale tysiące. W takim przedziale czasu zawsze zdarzają się wojny.
Tak czy siak, kupię na 100%, choć raczej kilka miesięcy po premierze, w cenie poniżej 100zł.
W takim Szogunie 2 miałem wrażenie, że było to o wiele lepiej rozwiązane i się czuło, że można budować z kimś długi sojusz przez pół gry który procentował, nawet z tym irytującym realm divide.
A w Civce właściwie z dyplomacją można sobie dać spokój poza jakimiś podstawowymi kombinacjami bo jest prawie bezużyteczna. :/
Też mnie to raziło... Nie da się zawrzeć owocnego i procentującego sojuszu, bo wystarczy, że się wam granice zetkną i jest zonk, AI zaczyna wchodzić na ścieżkę podkopywania relacji...
mi to sie nie zdarzyło. ja zawsze miałem 1 oddział na barbarzyncow az do czasu pierwszych czołgów i dział
Grałem na podstawce, bez dodatków. Tylko na mapach wyspiarskich AI nie wjeżdża od razu, ale jak się otworzy granice, to praktycznie jak zaproszenie.
No właśnie, a najbardziej irytuje, że wcześniejsze sojusze etc. właściwie wiele nie znaczą i nieraz AI zachowuje się tak samo niezależnie czy byliście przez długi czas przyjaciółmi czy toczyliście wojny.
W takim Szogunie 2 miałem wrażenie, że było to o wiele lepiej rozwiązane i się czuło, że można budować z kimś długi sojusz przez pół gry który procentował, nawet z tym irytującym realm divide.
A w Civce właściwie z dyplomacją można sobie dać spokój poza jakimiś podstawowymi kombinacjami bo jest prawie bezużyteczna. :/
Z jednej strony mam trochę obaw, bo wygląda to jak skok na kasę (to samo tylko z grafiką przeniesioną w przyszłość).
Z drugiej jednak tematyka gry i doświadczenie twórców potrafią nastroić bardzo pozytywnie.
Nie wiem jak kosmos ja tam wole Ziemie, ale na pewno sprawdze.
Tak czy siak, kupię na 100%, choć raczej kilka miesięcy po premierze, w cenie poniżej 100zł.
O kurcze gra na całe życie, twój wnuk może dokończy
Tak czy siak, kupię na 100%, choć raczej kilka miesięcy po premierze, w cenie poniżej 100zł.
A w Civce właściwie z dyplomacją można sobie dać spokój poza jakimiś podstawowymi kombinacjami bo jest prawie bezużyteczna. :/
Też mnie to raziło... Nie da się zawrzeć owocnego i procentującego sojuszu, bo wystarczy, że się wam granice zetkną i jest zonk, AI zaczyna wchodzić na ścieżkę podkopywania relacji...
Grałem na podstawce, bez dodatków. Tylko na mapach wyspiarskich AI nie wjeżdża od razu, ale jak się otworzy granice, to praktycznie jak zaproszenie.
No właśnie, a najbardziej irytuje, że wcześniejsze sojusze etc. właściwie wiele nie znaczą i nieraz AI zachowuje się tak samo niezależnie czy byliście przez długi czas przyjaciółmi czy toczyliście wojny.
W takim Szogunie 2 miałem wrażenie, że było to o wiele lepiej rozwiązane i się czuło, że można budować z kimś długi sojusz przez pół gry który procentował, nawet z tym irytującym realm divide.
A w Civce właściwie z dyplomacją można sobie dać spokój poza jakimiś podstawowymi kombinacjami bo jest prawie bezużyteczna. :/
Grałem na podstawce, bez dodatków. Tylko na mapach wyspiarskich AI nie wjeżdża od razu, ale jak się otworzy granice, to praktycznie jak zaproszenie.
Z drugiej jednak tematyka gry i doświadczenie twórców potrafią nastroić bardzo pozytywnie.