Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Środa, 15 października 2014, 07:54

Asus jest dużym i rozpoznawanym graczem na rynku laptopów i tabletów, jednak mało kto kojarzy tę firmę ze smartfonami. Zmienić ma to nowa seria przystępnych urządzeń ZenFone. W pierwszej kolejności mieliśmy okazję przyjrzeć się bardzo ciekawie wyglądającemu 5-calowemu modelowi Asus ZenFone 5, który za 700 złotych zdaje się zapewniać naprawdę sporo. Czy jest wart uwagi? Czy konkurencja ma się czego obawiać? Oto jego test.

Asus ZenFone 5 – test

Asus ZenFone 5 przykuwa uwagę głównie tym, że zdaje się względnie tanio oferować zaskakująco dużo. Dwurdzeniowy procesor Intela, 5-calowy ekran o rozdzielczości HD, 2 GB pamięci operacyjnej, 8-megapikselowy aparat z kamerą Full HD – rozsądek podpowiada, że za takie parametry producent powinien zażyczyć sobie około 1000 zł, a sugerowana cena detaliczna ZenFone'a 5 wynosi 700 zł. Już to brzmi dobrze, a trzeba przecież pamiętać, że mówimy o początkowej cenie sugerowanej, która najprawdopodobniej spadnie w najbliższych tygodniach. W takiej sytuacji zwykliśmy pytać: a gdzie haczyk? Jest ich kilka, ale poza tym projektanci Asusa naprawdę się postarali.

Asus ZenFone 5 – dane techniczne
Wymiary 148,2 × 72,8 × 10,3 mm LTE Nie
Masa 145 g Wi-Fi 1-zakresowe, n
Ekran 5 cali NFC Tak
1280 × 720 Podczerwień Nie
LCD Radio FM Tak
Procesor Atom Z2560 Wyjście obrazu Nie
2 × 1,6 GHz + HT Host USB Nie
Power VR SGX544MP2 Redukcja szumów Tak
RAM 2 GB Pamięć wbudowana 5 GB
Akumulator 2110 mAh mikro-SD Tak (64+ GB)
Aparat z tyłu Zdjęcia: 8 MP, LED, autofokus, HDR
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.
Aparat z przodu Zdjęcia: 2 MP, HDR
Wideo: 720p @ 18 kl./sek.

LG G3

Pierwszy haczyk zauważa się od razu po wyjęciu urządzenia z pudełka. ZenFone 5 jest duży, jak na 5-calowca. Przede wszystkim zaskakuje jego długość (jest o 2 mm dłuższy od 5,5-calowego LG G3), ale i boczne ramki mogłyby przejść kurację odchudzającą, bo trudno się przyzwyczaić do tego smartfona po tym, jak wcześniej miało się do czynienia z nową Motorolą Moto G, sprzętem bardzo zbliżonej klasy, i proces ten jest mało przyjemny. Sporo miejsca się tu marnuje i zdecydowanie nie jest to gadżet dla osób ceniących sobie cienkie ramki i jak największą poręczność.

Nie znaczy to jednak, że obudowa jest toporna lub źle wykonana. Tył to jeden gruby i sztywny kawałek plastiku, który ma przyjemną powierzchnię i jest na tyle dobrze wyprofilowany, że rozmiary całości sprawiają w praktyce mniej problemów, niż zapowiadają milimetry w tabelce. Od całości czuć solidność i w sumie jest na czym zawiesić oko, a to dzięki kilku ciekawym wstawkom (są to srebrne przyciski o ciekawej fakturze, błyszcząca obwódka obiektywu, wyżłobione w obudowie koncentryczne i mieniące się półokręgi pod ekranem), więc jak na ten przedział cen, jest dobrze. Po kilku chwilach oswajania się z konstrukcją człowiek dochodzi do wniosku, że dobrze wydał swoje pieniądze, i nie musi się przejmować tym, że sprzęt rozleci mu się w rękach.

Elementy na obudowie są rozmieszczone bardzo typowo i nie dostrzegliśmy w ich funkcjonowaniu odstępstw od normy. Duże i wygodne przyciski do zmiany głośności i włączania systemu znajdują się na prawej krawędzi, wyjście słuchawkowe – na górnej, a port mikro-USB – na dolnej. Szeroką ramkę pod ekranem przynajmniej częściowo zagospodarowano w sensowny sposób, bo wstawiono tam trzy główne androidowe przyciski systemowe. Tylną klapkę łatwo zdjąć, a pod nią skryto slot na kartę mikro-SD i slot na kartę mikro-SIM. Akumulator nie jest wymienialny.

Asus ZenFone 5 pod względem budowy niczym nie zaskakuje. Wolelibyśmy, aby miał węższe ramki i przez to był mniejszy, ale gdy się weźmie pod uwagę całokształt i to, że producent życzy sobie tylko 700 zł, oferta wygląda uczciwie i łatwo przymknąć oko na pewne niedociągnięcia. Smartfon jest sztywny, dobrze wykonany i w miarę ładny, więc w ostatecznym rozrachunku oczu nawet nie trzeba przymykać za bardzo. Solidna propozycja.

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
Mich486 (2014.10.15, 08:22)
Ocena: 8

0%
Czas pracy mnie przeraża. Do tego niewymienna bateria przy częstym ładowaniu nie wróży mu długiej bezawaryjnej pracy.
badman (2014.10.15, 09:12)
Ocena: 3

0%
Jest też wersja z Qualcomm Snapdragon 400. Ciekawe jak tam z czasem działania?...
HΛЯPΛGŌN (2014.10.15, 09:21)
Ocena: 4

0%
Powinnicie jednak na temat aparatu i kamery pisać w odnisieniu do najlepszych urządzeń. Bo za chwilę okże się, że chińczyki za 200 zł też mają bardzo dobrej klasy apart i kamerę (jak na sprzęt tej klasy).
wuzetkowiec (2014.10.15, 09:44)
Ocena: 5

0%
Mich486 @ 2014.10.15 08:22  Post: 793222
Czas pracy mnie przeraża. Do tego niewymienna bateria przy częstym ładowaniu nie wróży mu długiej bezawaryjnej pracy.

Niewymienna bateria to celowe działanie producentów, mające skutecznie udupić handel używanymi telefonami. W dwuletniej intensywnie używanej słuchawce bateria będzie ledwo zipać, więc tylko wyjątkowe centusie zdecydują się na zakup używki. Owszem, chałupniczymi metodami można się bawić w wymianę takiej baterii, ale raz, że trzeba się napocić, a dwa, słono zapłacić za ogniwo chociażby ze względu na niską dostępność. Między innym dlatego siedzę na Samsungach, by nie rzucać mięsem jak bateria zacznie kuleć.
miekrzy (2014.10.15, 09:58)

0%
HΛЯPΛGŌN @ 2014.10.15 09:21  Post: 793231
Powinnicie jednak na temat aparatu i kamery pisać w odnisieniu do najlepszych urządzeń. Bo za chwilę okże się, że chińczyki za 200 zł też mają bardzo dobrej klasy apart i kamerę (jak na sprzęt tej klasy).

Ale po to jest ta cała porównywarka i zdjęcia przykładowe często robione w tych samych miejscach, aby każdy mógł ocenić, czy ten poziom jest dla niego akceptowalny, czy nie. Pisanie w teście smartfona za 700 zł czegoś w stylu 'aparat jest dobry, ale nie tak dobry jak w kosztującym 4 razy więcej Samsungu Galaxy S5' byłoby dość zabawne :)
mozilla007 (2014.10.15, 10:00)
Ocena: 3

0%
wuzetkowiec @ 2014.10.15 09:44  Post: 793238
Mich486 @ 2014.10.15 08:22  Post: 793222
Czas pracy mnie przeraża. Do tego niewymienna bateria przy częstym ładowaniu nie wróży mu długiej bezawaryjnej pracy.

Niewymienna bateria to celowe działanie producentów, mające skutecznie udupić handel używanymi telefonami. W dwuletniej intensywnie używanej słuchawce bateria będzie ledwo zipać, więc tylko wyjątkowe centusie zdecydują się na zakup używki. Owszem, chałupniczymi metodami można się bawić w wymianę takiej baterii, ale raz, że trzeba się napocić, a dwa, słono zapłacić za ogniwo chociażby ze względu na niską dostępność. Między innym dlatego siedzę na Samsungach, by nie rzucać mięsem jak bateria zacznie kuleć.

U mnie w Samsungu bateria spuchła po 7 miesiącach, dlatego tez trzeba było nową kupić. Ale jednak łatwiej iść do sklepu i kupić nową niż oddawać urządzenie do serwisu. Może jakaś aktualizacja poprawi to, chyba że faktycznie ekran tyle pobiera.
motiff (2014.10.15, 10:25)
Ocena: 4

0%
Atomofon, jak widać z tego testu niby stary Atom, ale nie nadaje się do telefonu, niekonkurencyjna porażka.
rflzan (2014.10.15, 10:32)
Ocena: 5

0%
Okrojona wersja w porównaniu do rynku azjatyckiego - brak dwóch slotów sim, też chyba powinien być w wadach. W końcu ważniejszy od interesu klientów jest tu interes operatorów, ale skoro współpracuje się z jedną z sieci, to takich rzeczy nie można pisać. Jeszcze jakiś łotr nie da z siebie doić kilkudziesięciu złotych za internet do abonamentu, a to byłoby niedopuszczalne!

Picapau, LTE ma mniejszy ping i to jest podstawowa jego zaleta w codziennym użytkowaniu internetu. Innych nie widzę, bo prędkość często bywa tylko na papierze, a do zadań związanych ze smartfonami i tak nie jest potrzebna.
kult5 (2014.10.15, 11:20)
Ocena: 1

0%
motiff @ 2014.10.15 10:25  Post: 793254
Atomofon, jak widać z tego testu niby stary Atom, ale nie nadaje się do telefonu, niekonkurencyjna porażka.

to nie wina atoma, a raczej asus sie nie postarał.
http://pclab.pl/art52143.html
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane