Podsumowanie
Poprzednia część Dead Rising wprawiała w osłupienie, głównie za sprawą ciężkiego, psychodelicznego humoru, nietuzinkowej mechaniki oraz frajdy płynącej z pacyfikowania tabunów zombie, które snuły się po wyniszczonym mieście. Na ekranie mogła być i setka nieumarłych, a pozbawianie ich kończyn na różne malownicze sposoby trzymało przed ekranem monitora przez wiele godzin.
Trójka jest pod wieloma względami jeszcze lepsza. Atmosfera wydaje się trochę poważniejsza, stonowana, głównie za sprawą nieco szarej, klimatycznej i bardziej realistycznej oprawy wizualnej, skądinąd świetnej technicznie. Ale to tylko pozory. Po raz kolejny groteskowości przydaje grze niekonwencjonalna walka z niestabilnymi umysłowo wykolejeńcami, co z jednej strony jest zabawne, a z drugiej – przerażające. Gdy do tego dorzuci się setki zombie oraz pukawki i broń białą jeszcze bardziej zakręcone niż w poprzedniku, efekt jest łatwy do przewidzenia: po prostu masa frajdy.
Nie wszystko się udało. Nie możemy przeboleć ograniczenia liczby klatek na sekundę do trzydziestu, to po prostu nie powinno się zdarzyć w wersji pecetowej. Niektórym nie spodoba się również to, że od początku zegar odlicza czas pozostały do końca gry, choć z drugiej strony to przydaje rozgrywce nieco dynamiki, sami osądźcie. Trochę kuleje też kolizja obiektów, ale z tym można żyć. Fabuła nie jest szczególnie odkrywcza czy wyszukana, widzieliśmy to już nie raz. Nie chłonąłem jej niczym gąbka, jednak nie jest na tyle słaba, abym mógł ją uznać za wadę.
Niemniej, ogólnie rzecz biorąc, Dead Rising 3 bardzo pozytywnie zaskakuje, to prawdziwa perełka. Aż dziw bierze, że nie zrobiło się dookoła niej głośno. Zapnijcie pasy, będzie się działo!

dla gry Dead Rising 3

- Sieczka!
- grafika i dźwięk
- klimat
- kozackie, często zabawne narzędzia mordu
- pojazdy
- ograniczenie liczby klatek animacji
- miejscami – kolizja obiektów
- dla niektórych – ograniczona długość gry

To na limit klatek.
To na limit klatek.
Super, dzięki. Muszę spróbować.
Rekomendacja dla takiego tworu, który już na starcie technicznie odpada. Nieźle tam macie.
Rekomendacja dla takiego tworu, który już na starcie technicznie odpada. Nieźle tam macie.
A czytałeś pierwszy post? Podobno się da zdjąć ograniczenie. No chyba, że dopisanie jednej linijki w pliku to dla kogoś za duży problem...
Rekomendacja dla takiego tworu, który już na starcie technicznie odpada. Nieźle tam macie.
No tak technicznie odpada bo coś tam coś tam... Kurna to jest grywalne !!! od wczoraj gram na piracie bo mimo dzisiejszej premiery na steam jeszcze mi nie odblokowali tytułu. Ja gram w grę bo jest zajebista - nie bo ma zajebistą grafikę... Chociaż ta ma
Przecież ta gra powinna zostać zjechana totalnie za takie zaniedbanie a nie txt w stylu 'nie wszystko się udało'. Pfff - casual-mode pełną gębą (jeszcze się cieszy, że gra w 30 FPSach. Widzę, że nazwa PClab już nie zobowiązuje. Okej.
No dobra - moje zdaje i napisane dość burzliwym tonem.
Edit: Super, i właśnie przez takich ludzi jak RafiXII robią takie gnioty na multi z interpolacją pół sekundy BO JEST ZAJEBISTA
Jak usunąć ograniczenie 30 FPS w Dead Rising 3 na PC
http://www.eurogamer.pl/articles/2014-09-0...-rising-3-na-pc
'
osiągnięcie 1080p przy 60 FPS będzie wymagało poważnych mocy obliczeniowych w komputerze. Dead Rising 3 włączyliśmy na konfiguracji składającej się z procesora Core i5 3570K podkręconego do 4,5 GHz z kartą GeForce GTX 780, ale utrzymanie 60 FPS było problemem. Wykorzystanie CPU wynosiło 70 procent, ze skokami do 100 proc., a GPU pracowało z niemal maksymalnym obciążeniem. Zmniejszenie rozdzielczości do 900p i 720p zmniejsza obciążenia GPU, odpowiednio do 90 i 75 procent, ale CPU nadal pracuje pełną parą. Ogólnie, ustawienia „wysokie” dorównują jakością wersji Xbox One, ale z ulepszonym wygładzaniem krawędzi w postaci SMAA. GTX 780 powinien działać idealnie w takiej sytuacji, więc efekty testów są jeszcze większym zaskoczeniem
'
Świetna gra. A wygląda jak wygląda.