Plextor M6 Pro to obecnie najszybszy nośnik SSD tego producenta. Cechą charakterystyczną modeli z Pro w nazwie jest wydłużona, 5-letnia gwarancja. M6 Pro wykorzystuje kontroler Marvell 88SS9187 oraz 19-nanometrowe kości pamięci MLC Toshiby (A19). I tym razem Plextor poprawił standardowe oprogramowanie kontrolera, który teraz wykorzystuje 512 MB RAM jako pamięć podręczną (ta funkcja nazywa się PlexTurbo). Oczywiście, sprawdziliśmy osiągi nowego nośnika zarówno po użyciu dodatkowego oprogramowania, jak i bez niego. Oto test.
Spis treści
Plextor M6 Pro 256 GB
Plextor właściwie z dnia na dzień stał się jednym z bardziej lubianych producentów SSD. Firma, która wcześniej zajmowała się głównie napędami optycznymi, zainteresowała się dynamicznie rozwijającymi się nośnikami półprzewodnikowymi i choć nie ma własnych fabryk wytwarzających kontrolery lub pamięć typu flash, całkiem nieźle wkomponowała się w rynek i zdobyła uznanie konsumentów, przede wszystkim małą awaryjnością, wysoką wydajnością, a do tego brakiem podstępnych zapisów gwarancyjnych.
Test modelu M6S 256 GB pokazał, że można tworzyć wydajne nośniki w rozsądnej cenie. Jego dobre osiągi na tle czołowej konstrukcji z poprzedniej serii, M5 Pro, zaostrzyły apetyt tych, którzy czekali na testowany dziś M6 z Pro w nazwie.

Plextor M6 Pro jest sprzedawany w opakowaniu, które ma zapewnić kupującego, że wewnątrz znajduje się wyjątkowy sprzęt. Pod tym względem producent naprawdę się postarał.

A w środku mamy nośnik w tradycyjnym dla tej marki stylu, czyli obudowa ma grubość 7 mm i jednolity kolor miedzi. Na wierzchniej stronie można znaleźć wyłącznie logo producenta, a na odwrocie jest naklejka informująca o tym, z czym mamy do czynienia.
PX-256M6Pro, czyli...
Plextor M6 Pro (PX-256M6Pro) wykorzystuje kontroler Marvella o oznaczeniu 88SS9187 oraz 19-nanometrową, synchroniczną pamięć MLC Toshiby (A19). Ten pierwszy był wcześniej stosowany na przykład w modelach M5 Pro i M6S (w zmodyfikowanej wersji, o oznaczeniu 9188), ta druga zaś pojawiła się już między innymi w nośniku OCZ ARC 100. Oprogramowanie kontrolera firmy Marvell po raz kolejny zostało podrasowane przez zespół programistów Plextora, a sam układ współpracuje jeszcze z zainstalowanymi w środku 512 MB pamięci DDR3, służącej po prostu jako pamięć podręczna. Potencjalnych kupujących ma jednak skusić przede wszystkim oprogramowanie PlexTurbo.

PlexTurbo, czyli RAM na pomoc SSD
Dodatkowe oprogramowanie ma dwa zadania. Pierwszym jest przyśpieszenie nośnika: PlexTurbo wykorzystuje część pamięci operacyjnej w komputerze oraz bufor DDR3 w samym nośniku (512 MB) do przechowywania najczęściej wykorzystywanych danych. W przypadku Plextora M6 Pro mamy więc do czynienia z mechanizmami podobnymi do stosowanych w nośnikach hybrydowych, czyli połączeniu HDD i SSD, w którym to właśnie w SSD przechowywane są najczęściej wykorzystywane dane, oraz nośnikach Samsunga obsługujących tryb RAPID (np. SSD 840 EVO). Drugą cechą oprogramowania jest to, że według inżynierów Plextora przez odpowiednie wykorzystanie RAM-u i bufora DDR3 w środku nośnika można ograniczyć zapis do komórek i przez to dodatkowo wydłużyć żywotność sprzętu. O tym, jak to się sprawdza w praktyce, mówią wykresy i podsumowanie.
| Plextor M6 Pro 256 GB | |
|---|---|
|
Pojemność: deklarowana/rzeczywista |
256/~238 GB |
|
Kontroler |
Marvell 88SS9187 |
|
Kości pamięci |
MLC Toshiba (A19) |
|
Proces produkcji |
19 nm |
|
Odczyt sekwencyjny: deklarowany/rzeczywisty |
545/~518 MB/s |
|
Zapis sekwencyjny: deklarowany/rzeczywisty |
490/~481 MB/s |
|
Liczba op. na sek. – odczyt: deklarowany/rzeczywisty |
100 000 / ~95 000 |
|
Liczba op. na sek. – zapis: deklarowany/rzeczywisty |
86 000 / ~75 000 |
| Wymiary | 99,7 × 69,75 × 7,00 mm |
| Gwarancja | 5 lat |
| Cena | ok. 549 zł |
Najgroźniejszymi rywalami Plextora M6 Pro są najwydajniejsze dotychczas dostępne urządzenia, takie jak Crucial M550, Samsung 840 Pro, a zwłaszcza najmłodsze dziecko Samsunga, model 850 Pro, wyposażony w nową pamięć 3D (V-NAND).

P.S. PlexTurbo, to nie PrimoCache - może już od 16 GB byłby korzystny efekt?
Test do uzupełnienia.
Nawet jak dasz 64GB ram-u to i tak będzie przeszkadzać, bo to zależne jest od źródła i tego co się robi. Równie dobrze lab mógł dać 4GB...
...
To zdanie jest absurdalne.
P.S. PlexTurbo, to nie PrimoCache - może już od 16 GB byłby korzystny efekt?
Test do uzupełnienia.
Nawet jak dasz 64GB ram-u to i tak będzie przeszkadzać, bo to zależne jest od źródła i tego co się robi. Równie dobrze lab mógł dać 4GB...
Idea była taka by pokazać co wydajniejsze. Bo mechanizm mógł pomagać gdy za mało RAM-u, a przeszkadza.
No, ale nie trzeba nizszyć dysku. Dobre dyski, a takie głównie są testowane mają spory zapas komórek. Wystarczy ogarnąć kiedy dysk zacznie relokować . Przypuśćmy przerywany test gdy 200 sektorów uległo relokacji. Wciąż powinno Ci zostać z 50% dysku do zapisania...
... przecież pclab dużo 'czyta' danych, nie jest tego aż tak dużo.
Prawda jest taka, że u nas w PL jest bardzo mało sampli. Większość firm ma maksymalnie 3-4 nośniki, a zdarzają się takie, które mają po jednej sztuce z jednej pojemności i nie pozwolą nam wtedy 'zabić' ich SSD dla publiki...
A jak już dostajemy SSD na stałe do redakcji to naprawdę wolimy go wykorzystać jako nośnik do platform testowych niż zabijać zapisami, bo dzisiaj gry i programy rozrastają się w takim tempie, że moja platforma do testów kart graficznych to już ~500-600 GB danych, a system Radka do testów CPU zajmuje prawie 1 TB i każdy SSD jest na wagę złota.
Ale mowa o czasie kiedy dysk zacznie relokować sektory/sypnąć błędami czyli dysk cały czas jest gotowy do użycia. Miałem parę dysków SSD i sporo z nich zaczęło się sypać co nie znaczyło, że w jakikolwiek sposób było to zauważalne.
Nie wywierałbym presji gdyby dysk był do wyrzucenia. Nawet taki dysk jeśli dostanie kolejna redakcja, to prawdopodobnie niczego nie zauważy.
Spójrz na to tak - jeśli nie 'oni' mają robić testy zniszczenie to kto? Przez 'oni' mam na myśli portale uważane za opiniotwórcze. Producenci wewnętrznie nie takie rzeczy robią więc ci rzetelni wręcz powinni być zachwyceni jeśli jakaś 'niezależna redakcja' pokaże faktyczną wyższość ich produktu nad konkurencją również w aspekcie trwałości. Z drugiej strony to śmiech na sali, żeby poważna redakcja nie mogła sobie z własnego budżetu kupić SSD na potrzeby platform testowych. Uważam też, że po części takie tłumaczenie redakcji wynika z lenistwa (jeśli inni tego nie robią to po co mamy się orobić, odwalmy standardowe testy i po kłopocie - czytelników w PL i tak nie przybędzie bo potencjał został wyczerpany dawno temu).
P.S. PlexTurbo, to nie PrimoCache - może już od 16 GB byłby korzystny efekt?
Test do uzupełnienia.
Rozumienie tekstu czytanego jednak boli..... te 100 zł to nie dla +4% wydajności tylko dla 10 LAT GWARANCJI!
Dysków praktycznie nikt nie testuje na trwałość, więc to olewają wszyscy...
Więc jakby nie patrzeć 850-tka samsunga równie dobrze mogła być zarezerwowana dla segmentu PRO/serwerów i kosztować 4x.
Jakby nie patrzeć jest sporo ludzi, którzy generują kilobajty dziennie danych+OS, więc dysk niszczy się tyle co nic. Im nie trzeba czegoś takiego jak 850 i takie dyski jak ten, a nawet gorsze maja sens.
Może prosty test zapisywania danych nie do skompresowania i jak dysk zacznie relokować sektory=koniec testu. To da dużo dużo DUŻO więcej niż wykres z latami gwarancji.
Prawda jest taka, że u nas w PL jest bardzo mało sampli. Większość firm ma maksymalnie 3-4 nośniki, a zdarzają się takie, które mają po jednej sztuce z jednej pojemności i nie pozwolą nam wtedy 'zabić' ich SSD dla publiki...
A jak już dostajemy SSD na stałe do redakcji to naprawdę wolimy go wykorzystać jako nośnik do platform testowych niż zabijać zapisami, bo dzisiaj gry i programy rozrastają się w takim tempie, że moja platforma do testów kart graficznych to już ~500-600 GB danych, a system Radka do testów CPU zajmuje prawie 1 TB i każdy SSD jest na wagę złota.
Ale mowa o czasie kiedy dysk zacznie relokować sektory/sypnąć błędami czyli dysk cały czas jest gotowy do użycia. Miałem parę dysków SSD i sporo z nich zaczęło się sypać co nie znaczyło, że w jakikolwiek sposób było to zauważalne.
Nie wywierałbym presji gdyby dysk był do wyrzucenia. Nawet taki dysk jeśli dostanie kolejna redakcja, to prawdopodobnie niczego nie zauważy.
Mój PrimoCache zaciąga juz 60% danych z RAM-u
Też sobie ustawiłem zapis opóźniony na 60 sekund, ale przydzielona pamięć to tylko 256mb - chodziło mi głównie o zmniejszenie do minimum migania co chwilę diodki dysku powodowanego przez windę i różne programy zapisujące do logów itp; dzięki takiemu ustawieniu podczas bezczynności dysk prawie się nie odzywa.
Jakich zastosowań?
Kto ci takich bajek naopowiadał. Idąc tym tokiem to wystarczyłoby nam HDD.
Oczywiscie ze rozchodzi się o kontroler.
Np. Samsung sam ogarnia temat SSD to niech zadbają o porządny M.2.
SATAExpress to niewypał!
Tutaj powinna zajść zmiana jak z IDE/ATA na SATA. A nie tworzyć pewnego rodzaju zapchaj-dziurę (SATA w obecnej postaci nie ma przyszłości - pisali o tym na AnandTech, ładnie podpierając sie realnymi danymi).