Pierwsze podłączenie, konfiguracja
Produkt WD wymaga zewnętrznego zasilania: bez niego nie będzie działać, a jedno ze złączy USB 3.0 z tyłu służy tylko do transferu danych pomiędzy DAS-em a komputerem. (Dwa pozostałe pozwalają podłączyć na przykład pendrive'a). Szkoda, że z tyłu zabrakło portu sieciowego: prędkość transmisji na pewno byłaby mniejsza, ale przynajmniej pozwoliłoby to udostępniać dane w sieci lokalnej.

Tak czy inaczej, po podłączeniu sprzętu można skonfigurować oprogramowanie (a jeśli chce się zachować jakiekolwiek możliwości dalszej konfiguracji – nawet trzeba). Pierwsza istotna pozycja to WD Drive Utilities, a druga to WD SmartWare.
Po uruchomieniu pierwszego pliku wykonywalnego uzyskujemy dostęp do opcji (po kliknięciu w tytuł danej zakładki wyświetli się zrzut ekranu):
- Diagnostyka. W tej zakładce można odczytać status SMART oraz wykonać dwa testy diagnostyczne: szybki oraz dłuższy, ale dokładniejszy.
- Zarządzanie RAID. Tu można określić, w jakim trybie ma działać WD My Book Duo. Mając dwa 6-terabajtowe nośniki, można wybrać jedno z trzech różnych ustawień: RAID0, RAID1 oraz JBOD.
- Wyłącznik czasowy. Standardowo DAS zostanie uśpiony, jeśli przez 30 minut na zainstalowanych nośnikach nie będzie wykonywana żadna operacja. Czas ten można zmienić, ustawiając 10, 15, 30, 45 lub 90 minut, można też całkowicie uniemożliwić urządzeniu przechodzenie w stan uśpienia.
- Kasowanie dysku. Jak sama nazwa wskazuje, usuwana jest zawartość nośnika.
- Rejestracja. Jest potrzebna, aby uzyskać aktualizacje oprogramowania, a także pomoc techniczną.

W narzędziu WD SmartWare są dostępne następujące zakładki:
- Ekran domowy. W tym miejscu można wybrać, z której partycji dane mają zostać zarchiwizowane, a także to, czy mają być trzymane na urządzeniu WD My Book Duo czy może na koncie Dropbox.
- Archiwizacja. Ta zakładka pozwala określić, które pliki z poprzednio wybranej partycji mają zostać skopiowane na DAS, pokazuje, ile danych zostało skopiowanych, a także ile wolnego miejsca pozostało na dyskach urządzenia. W tym miejscu można też ustawić automatyczny plan archiwizacji: ciągły lub predefiniowany. Wybranie pierwszej opcji sprawia, że każdy nowy plik na danej partycji jest natychmiast kopiowany na nośnik zewnętrzny, a opcja archiwizacji predefiniowanej pozwala ustawić automatyczne kopiowanie plików, przykładowo codziennie o godzinie 12.
- Przywracanie. W tej sekcji przywracamy pliki z testowanego DAS-a na partycje docelowe.
- Ustawienia. Tu zmienimy dane konta Dropbox do synchronizacji i zaktualizujemy oprogramowanie.
- Pomoc. W tym miejscu znajdują się najczęściej zadawane pytania, odnośniki do odpowiedzi oraz dane kontaktowe działu pomocy technicznej.
Jeśli chodzi o oprogramowanie, w zasadzie nie mamy nic do zarzucenia. No może oprócz tego, że funkcjonalność dwóch osobnych narzędzi spokojnie mogłaby się znaleźć w jednym, nieco większym pakiecie oprogramowania. Samo rozdzielenie go na WD Drive Utilities i WD SmartWare naszym zdaniem jest bezcelowe.
Podłączenie
Po podłączeniu testowanego urządzenia do komputera przewodem USB 3.0 od razu pojawia się ono w systemie jako nowa partycja o nazwie My Book Duo i jest gotowe do pracy. Zimny start po odłączeniu (lub zaniku) zasilania trwa około 20 s.
Początkowo użytkownik powinien wybrać tryb działania DAS-a, czyli skonfigurować dyski. W oprogramowaniu WD Drive Utilities można ustawić trzy różne tryby:
- RAID0. Domyślny tryb, w którym dane są rozkładane równomiernie na dwóch nośnikach w celu przyśpieszenia odczytu i zapisu. To przynosi wymierny zysk, ale bezpieczeństwo danych przechowywanych w ten sposób jest wątpliwe: w razie awarii któregokolwiek z nośników tracimy wszystkie. Dostępne miejsce to 10,9 TB.
- RAID1. To tak zwane lustro. Zduplikowane dane są przechowywane jednocześnie na obu nośnikach. W razie awarii jednego z nich wciąż mamy bezproblemowy dostęp do drugiego. Realna pojemność w tej konfiguracji to 5,45 TB.
- JBOD. Tryb, w którym do wykorzystania są dwie duże partycje, każda po 5,45 TB, bo zamontowane w środku dyski są widoczne jako osobne nośniki. W razie awarii jednego z nich tracimy tylko te dane, które znajdowały się właśnie na nim.
Na następnej stronie przedstawiamy wyniki pomiarów szybkości wykonywania operacji na danych we wszystkich trzech trybach, czasu automatycznej archiwizacji danych oraz poboru energii.
