Grafika i dźwięk
Widać, że to gra stworzona głównie na konsole, i to ze względu nie tylko na mechanikę, ale też grafikę. Ogólnie jest nieźle, ale jakoś tak sztucznie i statycznie. Jest to niejako powiązane z odrobinę komiksowym, przesadzonym charakterem oprawy wizualnej. W końcu Sacred 3 to z pewnością nie jest gra o poważnym, ciężkim klimacie, wręcz przeciwnie. Jednakże nastąpiło kilka uproszczeń o technicznym charakterze. Przede wszystkim liczba wielokątów przypadających na poszczególne elementy otoczenia i potwory jest niewielka. W ruchach przeciwników brakuje też klatek animacji. Oświetlenie może się wydawać dynamiczne, lecz w większości jest statyczne. Co prawda są miejsca, gdzie wraz z bohaterem podróżuje duch, który wówczas oświetla wszystko w sposób dynamiczny, i wygląda to nad wyraz dobrze, ale to dosłownie dwa krótkie epizody w całej grze.
Pomimo bogactwa kolorów i tego, że większość tekstur jest w wysokiej rozdzielczości, grafika jest „plastikowa”. Niektóre dynamiczne elementy otoczenia, zwłaszcza te w oddali, to w kółko powtarzające się te same skrypty, co wychwyci nawet ktoś, kto nie przywiązuje do takich rzeczy szczególnej wagi. Widać po prostu, że część świata została wykonana na zasadzie kopiowania grupy obiektów i wklejania nieco dalej. Zupełnie tak, jak gdyby projektantom poszczególnych poziomów się nie chciało albo mieli za mało czasu, aby wypolerować grę.
Choć zbierając to wszystko w całość, trzeba przyznać, że pomimo technicznych niedoskonałości szata graficzna w Sacred 3 jest jak najbardziej strawna. Gra nie aspiruje do miana poważnej czy dorosłej, a cały aspekt wizualny to w znacznym stopniu kwestia gustu. Zresztą nie zabrakło HDR-u i całej masy innych efektów przetwarzania końcowego; widać, że nieznany nam silnik jakiś potencjał w sobie ma. W redakcyjnym gronie obstawiamy, że pies jest pogrzebany w nakładzie pracy, nienależytym wykorzystaniu narzędzi, z którymi przyszło pracować maporobom ze studia Keen Games. Nie wykluczamy, że to pośpiech zrobił swoje, w każdym razie rezultat jest daleki od ideału.
Muzyka i dźwięki w Sacred 3 nie budzą większych zastrzeżeń, ale nic ponad to. Muzyka ani mi nie przeszkadzała, ani nie wciągnęła mnie do tego stopnia, bym zapragnął jej słuchać poza grą.
