artykuły

Przyszłość smartfonów ZTE w Polsce – rozmawiamy z Panem Wen Ao, szefem ZTE Handset Europe Operation Office

ZTE: w 2016 roku chcemy sprzedać 100 milionów smartfonów

26
28 lipca 2014, 09:09 Mieszko Krzykowski

Ostatnio coraz częściej mówi się o chińskich markach związanych ze smartfonami. Przez długi czas niewielu zwracało na nie uwagę, ale część z nich zaczyna się przebijać do świadomości klientów i coraz więcej osób patrzy na producentów z kraju Wielkiego Muru przychylnym okiem, bo jak mówi pewne stare hasło reklamowe, „jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać”. Na listę firm rodem z Chin, które mają ambitne plany podboju polskiego i ogólnie pojętego zachodniego rynku, można teraz dopisać ZTE, kojarzoną w Polsce głównie z modemami oraz routerami 3G i 4G. Jak dokładnie wyglądają jej plany?

Odpowiedzi na te pytania mogliśmy otrzymać u samego źródła, czyli u przedstawiciela firmy ZTE. Mieliśmy kilka chwil na rozmowę z Panem Wen Ao (po prawej jego zdjęcie), który kieruje ZTE Handset Europe Operation Office. Jest on odpowiedzialny za to, jak wygląda pozycja ZTE w Europie, bo zajmuje się planowaniem produktów, marketingiem, promocją i budowaniem marki. Krótko mówiąc, nikt nie wie tyle co on na temat europejskich planów tego producenta. Taka okazja trafia się niezwykle rzadko – po raz pierwszy się zdarzyło, by tak wysoko postawiony przedstawiciel ZTE poświęcił kilka chwil polskim mediom.

Globalne plany ZTE

Plany ZTE są ambitne. W tym roku firma chce sprzedać 60 milionów smartfonów, w przyszłym – 80 milionów, a w 2016 – przynajmniej 100 milionów. Te i następne kroki mają zapewnić ZTE miejsce w trójce największych producentów smartfonów na świecie, co oznacza między innymi wyprzedzenie lokalnej konkurencji, czyli Lenovo i Huawei. Jak to zrobić? Wchodząc na nowe rynki i wzbogacając na nich swoją ofertę. Nasz rozmówca powiedział, że w najbliższych miesiącach ZTE będzie się skupiało na Chinach, Rosji, USA (w których już teraz zajmuje bardzo mocną, czwartą pozycję) i Europie. Będzie to połączone z działaniami mającymi na celu poprawę wizerunku i rozpoznawalności marki, ponieważ mało kto kojarzy te trzy litery i wie, że ZTE produkuje telefony od 1997 roku.

ZTE a Polska

Urządzenia ZTE w Polsce są obecne nie od dziś, choć nie zawsze były sprzedawane pod tą marką (ktoś jeszcze pamięta telefony Era MDA?). Teraz w sklepach można kupić modele z dolnego i średniego segmentu (Blade III, Grand S Flex itp.), ale nie są one zbyt eksponowane, no i nie są aż tak ciekawe jak słuchawki wyższej klasy, które do tej pory omijały nasz kraj szerokim łukiem. To ma się zmienić. Pan Wen Ao zapewnił nas, że w czwartym kwartale tego roku w większości dużych państw Europy, w tym w Polsce, będzie można bez problemu kupić najważniejsze produkty ZTE, takie jak urządzenia serii Grand S czy zaprezentowane na początku tego miesiąca modele należące do rodziny Nubia: Nubia Z7, Nubia Z7 mini i Nubia Z7 Max. Pod względem specyfikacji nie różnią się one od czołowych konstrukcji znanych firm (Nubia Z7 wygląda bardzo podobnie do LG G3), ale są od nich wyraźnie tańsze i ponoć wcale nie gorsze (co oczywiście sprawdzimy w czasie testów).

Nubia Z7, czyli Snapdragon 801, 5,5-calowy ekran QHD, 13-megapikselowy aparat z optyczną stabilizacją i podczerwień. Brzmi jak parametry LG G3? Tak, ale tutaj jest jeszcze miejsce na dwie karty SIM i całość kosztuje mniej niż 2000 złotych

Kluczem do ekspansji ma być nowy polski dystrybutor smartfonów ZTE. Kto nim jest? Powiedziano nam, że chodzi o firmę... iSource, do tej pory znaną z dystrybucji produktów Apple. Nowy iPhone i nowa Nubia trafiające na półki sklepowe z tego samego magazynu? Na to wygląda, choć chyba nikt nie mógł przewidzieć, że taka umowa zostanie podpisana. Dzięki temu słuchawki ZTE w końcu trafią do dużych sieci sklepów, gdzie będą łatwo dostępne i gdzie każdy będzie mógł się im przyjrzeć z bliska. A czym mają one przekonać do siebie polskiego klienta? Głównie wspomnianym przed chwilą stosunkiem jakości do ceny, lecz Pan Ao twierdzi też, że pomocne będzie doświadczenie ZTE z sieciami LTE i bogaty zestaw związanych z nimi patentów i technik. Na pewno to zweryfikujemy, lecz dogodzić wymagającym polskim konsumentom na pewno nie będzie łatwo. 

Jedna z bardziej zaskakujących informacji ostatnich tygodni: dystrybutor produktów Apple bierze się za ZTE

Współpraca z Intelem i Microsoftem

Dwa lata temu ZTE wprowadziło do sprzedaży całkiem udany model Grand X In z procesorem Intela, a także smartfon z systemem Windows Phone. Czas płynie, a ich następców nie widać. Dlatego zapytaliśmy, co się dzieje ze współpracą z Intelem i Microsoftem. Szczególnie interesujące wydało nam się to drugie, głównie ze względu na wciąż świeżą sprawę zakupów Microsoftu w Finlandii. 

Temat Intela zakończył się szybko: „W ubiegłym roku Intel przeniósł swoją uwagę ze smartfonów na tablety, dlatego na razie wstrzymaliśmy współpracę”. Inaczej mówiąc, na razie Intelowi bardziej zależy na promowaniu tabletów z procesorami Bay Trail i Windows 8 niż smartfonów z Androidem (tym bardziej że nowe „telefoniczne” Atomy nadal nie trafiły do sprzedaży), więc chwilowo nie ma co liczyć na następcę Grand X In. A szkoda.

Na kolejną słuchawkę ZTE ze znaczkiem Intel Inside jeszcze poczekamy

Kwestia smartfonów ZTE z Windows Phone wygląda na bardziej skomplikowaną. Wypytywany przez nas przedstawiciel ZTE stwierdził, że jego firma widzi w platformie Microsoftu duży potencjał i chciałaby tworzyć oparte na niej telefony, ale ze strony Microsoftu brakuje „jasnego przekazu” i wyraźnej chęci współpracy. Na razie ZTE monitoruje sytuację, lecz chwilowo nie ma co liczyć na szybkie pojawienie się w sklepach „okienkofonów” z logo tej firmy. W sumie nas to nie dziwi, bo całe zamieszanie z Nokią może wywoływać obawy, że Microsoft będzie dzielił sprzęt z Windows Phone na równy i równiejszy, i ciekawi nas, jak te obawy zostaną rozwiane (albo jak się potwierdzą).

Inne rodzaje urządzeń, czyli zegarki i tablety

A co z tabletami i modnymi ostatnio sprytnymi zegarkami? Zapewne wielu z Was nie pamięta tego, że kilka lat temu ZTE stworzyło – głównie z myślą o operatorach – dwa modele tabletów (w Polsce trafiły one do oferty T-Mobile i Play). Jednak Pan Ao sam przyznał, że efekty tej współpracy nie były zadowalające, przez co od tamtej pory ZTE nie konstruuje dalszych urządzeń tego typu i na razie nie planuje wrócić na ten rynek. Zamiast tego woli się skupić na dynamicznie rozwijającym się sektorze phabletów.

Inaczej ma się sprawa z zegarkami. Pod koniec tego roku do sprzedaży na całym świecie trafi ZTE Grand Watch II (pierwsza generacja tego urządzenia była sprzedawana jedynie w USA), a w przyszłym możemy się spodziewać pierwszych gadżetów z Android Wear. Jest to o tyle ciekawe, że jednym z większych problemów sprytnych czasomierzy są ich ceny. Szczególnie w Polsce mało kto je kupuje (to po prostu mało opłacalny wybór), przez co szybkie rozpoczęcie sprzedaży alternatywnych urządzeń trochę mniej ceniących się marek może znacznie przyspieszyć ich popularyzację. Oczywiście, o ile będą dobre i zgrabne. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale początek przyszłego roku zapowiada się dla miłośników technicznych nowinek bardzo ciekawie i niekoniecznie bardzo kosztownie.

A co z dynamiczną chińską konkurencją?

Na koniec zadaliśmy trochę niezręczne pytanie. Faktem jest, że ZTE to jeden z największych producentów smartfonów na świecie, lecz na swoim rodzimym rynku wcale nie radzi sobie nadzwyczajnie, bo lepsze wyniki sprzedaży osiągają tam nie tylko tacy lokalni giganci, jak Huawei i Lenovo, ale też znane jedynie zapaleńcom firmy Coolpad i Xiaomi. Co poszło nie tak i jak ZTE chce nadrobić „zaległości”? Wzbogacenie katalogu (co w sumie już zrobiono – smartfony Nubia ponoć sprzedają się bardzo dobrze), mocniejsze inwestowanie we własną markę zamiast produkowania sprzętu dla innych, a przede wszystkim nacisk na smartfony i phablety z LTE. Firma chce do końca roku wyjść w Chinach na drugą pozycję wśród producentów telefonów z LTE. W osiągnięciu tego celu mają pomóc trzej najważniejsi lokalni operatorzy, którym ZTE przecież dostarcza sprzęt do stacji bazowych (swoją drogą, firma już intensywnie pracuje nad siecią 5G i jest jednym z liderów patentowych na tym polu). Następny ważny cel. I w przyszłym roku z pewnością sprawdzimy, ile udało się osiągnąć z tego, co zakładano, tym bardziej że bardzo niedawno podobne rzeczy słyszeliśmy od Huawei, a kolejne modele Xiaomi biją kolejne rekordy popularności. Kto wyjdzie z tego starcia zwycięsko? Jeszcze nie wiemy, ale z pewnością warto obserwować rozwój sytuacji.

 

Podsumowanie odredakcyjne

Krótko mówiąc, bardzo nas cieszy ta rozmowa z przedstawicielem ZTE i to, że firma ma tak poważne plany dotyczące naszego rynku. Smartfony dużych chińskich marek były do tej pory dla większości osób ciekawostką, o której czytało się od czasu do czasu w jakiejś informacji prasowej, a teraz będą zajmowały miejsce na sklepowych półkach obok sprzętu bardziej rozpoznawalnych producentów. Dlaczego warto się nimi interesować? Bo mają one szansę potrząsnąć rynkiem. To inna sytuacja niż w przypadku „tabletowej rewolucji”, kiedy to rynek został zalany mnóstwem często ledwo działających urządzeń marek mających swoje siedziby w fastfoodowych budkach. Mówimy tutaj o prężnie działających i głodnych sukcesu firmach sprzedających na całym świecie więcej telefonów niż Sony, LG i HTC. Ten głód i chęć dominacji połączone z małą rozpoznawalnością sprawią, że producenci tacy jak ZTE będą próbowali walczyć bardzo korzystnym stosunkiem jakości do ceny, i nawet jeśli nie zechcesz im zaufać od razu, to pamiętaj, że na dłuższą metę ich ekspansja wymusi jakieś działania na najbardziej rozpoznawalnych producentach smartfonów. A to może spowoduje, że przestaną oni sprzedawać mocno niedopracowane gadżety w absurdalnie wysokich cenach. Po prostu nie ma dla klienta niczego lepszego od zażartej rywalizacji, dlatego my ZTE i innym firmom tego pokroju (czekamy na Was, Lenovo i Xiaomi!) gorąco kibicujemy.

DjangoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Django2014.07.28, 09:16
Props dla tej firmy. Miałem ZTE BLADE i działał idealnie. Tuż przed upływem gwarancji oddałem do serwisu bo mi głośnik zaczął szwankować ( ale działał) to w serwisie uroczyście telefon zniszczyli ( uwalili gniazdo Sim) ale całą reszte naprawili...


KrzysiekTRZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
KrzysiekTR2014.07.28, 09:36
-1#2
Takie wyniki sprzedaży są możliwe tylko i wyłącznie wtedy, gdy stare smartfony będą się magicznie psuć zaraz po gwarancji albo będą umyślnie ograniczane lub nawet spowalnianie wraz z aktualizacjami oprogramowania.
Mamy w firmie kilka S3 (Orange) i KAŻDY zwolnił po aktualizacji z 4.1.2 do 4.3, lub nawet wywalał błędami. Wgrywanie romów w firmie można sobie między bajki włożyć.
Trochę pomogło wyczyszczenie telefonu i wgranie aktualizacji od nowa. Ale ile to osób umie albo ile będzie chciało to zrobić? Większość będzie myślała o kupnie nowego fona.
barwniakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
barwniak2014.07.28, 10:07
-9#3
Xiaomi ma szanse, ZTE raczej nikłe.
wuzetkowiecZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wuzetkowiec2014.07.28, 10:10
KrzysiekTR @ 2014.07.28 09:36  Post: 769950
Takie wyniki sprzedaży są możliwe tylko i wyłącznie wtedy, gdy stare smartfony będą się magicznie psuć zaraz po gwarancji albo będą umyślnie ograniczane lub nawet spowalnianie wraz z aktualizacjami oprogramowania.
Mamy w firmie kilka S3 (Orange) i KAŻDY zwolnił po aktualizacji z 4.1.2 do 4.3, lub nawet wywalał błędami. Wgrywanie romów w firmie można sobie między bajki włożyć.
Trochę pomogło wyczyszczenie telefonu i wgranie aktualizacji od nowa. Ale ile to osób umie albo ile będzie chciało to zrobić? Większość będzie myślała o kupnie nowego fona.

Nie od dziś wiadomo, że smartfon na Androidzie najlepiej śmiga na fabrycznym sofcie, który otrzymujemy w momencie zakupu. Późniejsze aktualizacje wypuszczane przez producenta, często przynoszą więcej problemów niż udogodnień.
BluFoxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
BluFox2014.07.28, 11:31
USA już od dawna zauważyły że jest dywersyfikacja mocy produkcyjnej z Chin które prą na świat ze swoimi wyrobami bez metki innych firm. Część swoich firm już wraca do fabryk w USA szczególnie że niektóre podzespoły do samolotów wojskowych i satelit podrukowali w Chinach - technologie zostały częściowo wykradzione.
Drut12Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Drut122014.07.28, 12:05
Miałem zte blade, blade III i grand x in. Wszystkie smartfony pod względem ceny gniotą konkurencję.
Blade jako jedyny miał w tym przedziale ekran w rozdzielczości wvga.
Blade 3 oferował to samo co droższy o 400zł LG L7, a grand x in ma atoma który zjada wszystkie dwurdzeniowce arm ;).
Więc nie mogę się doczekać kiedy ZTE zacznie się bardziej interesować polskim rynkiem.
Konrad_KZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Konrad_K2014.07.28, 12:22
-3#7
Był kiedyś (a może wciąż jest) dołączany do Neostrady modem ZTE ZXDSL 852. Ma nawet sterowniki dla 64bit Windows. Niestety nie podpisane cyfrowo, co stwarza spore problemy pod Vistą i nowszymi wersjami Windows.
I to jest, niestety, częste dla starszych produktów, nawet jeśli sterowniki są do pobrania ze strony producenta.
Zastanawia mnie takie podejście. Jaki jest koszt cyfrowego podpisania, gotowych już przecież, sterowników? Czy producentom aż tak nie zależy na opinii o ich starszych produktach, żeby go nie ponieść. A może liczą, że takie niedogodności skłonią użytkowników do zakupu nowszego sprzętu? Może tak, ale skąd wiadomo, że nie będzie to sprzęt konkurencji?
DjangoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Django2014.07.28, 13:25
Dodam, że mój starusieńki zte blade którego kupiłem za 300 zł 2,5 roku temu miał obudowe z lepszych plastików niz mój obecny LG 9 II..... za ktorego dalem niedawno 700 zł...
Tak samo blade za 300 zł miał czujnik światłą które ponad 2krotnie drozszy LG nie ma....
Szkoda, że u nas nie ma właśnie takich marek jak ZTE/ Sharp w pełnej krasie. Było by z czego wybierać..
Drut12Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Drut122014.07.28, 13:43
Django @ 2014.07.28 13:25  Post: 770021
Dodam, że mój starusieńki zte blade którego kupiłem za 300 zł 2,5 roku temu miał obudowe z lepszych plastików niz mój obecny LG 9 II..... za ktorego dalem niedawno 700 zł...
Tak samo blade za 300 zł miał czujnik światłą które ponad 2krotnie drozszy LG nie ma....
Szkoda, że u nas nie ma właśnie takich marek jak ZTE/ Sharp w pełnej krasie. Było by z czego wybierać..

ZTE jest firmą która mało się ceni, u pozostałych jak widać płaci się za markę. Skoro ZTE potrafi wyprodukować telefon lepiej wyposażony niż konkurencja i jeszcze potrafi być kilkukrotnie tańszy to po co przepłacać za droższy telefon innej marki?
Większość powie 'przecie to chińczyk', ale co teraz nie jest produkowane w chinach?
Chyba tylko ogniwa li-ion już są robione w korei/japonii.
*Konto usunięte*2014.07.28, 13:57
czekamy na Was, Lenovo i Xiaomi!)

barwniak @ 2014.07.28 10:07  Post: 769954
Xiaomi ma szanse, ZTE raczej nikłe.

Xiaomi będzie miał pod górę w EU, bo problemem będzie od prozaicznego znaczka CE po łamanie licencji/przywłaszczenie cudzej pracy (nie mowa o Androidzie na licencji, która na to pozwala)...
Niestety szkoda, że Xiaomi ma taką politykę. Do listy dodałbym moto, które biednie w PL relatywnie do tego co zaprezentowali w trakcie premiery.
Nie rozumiem czemu operatorzy ładują kg g... samsung-a i sony. Gdy Sharp, ZTE, Moto ma zacne telefony.

Pewnie kwestia tego, że te firmy dużo nie ładują kasy na marketing, a operatorzy nie zamierzają za darmo promować telefonu.
Zaloguj się, by móc komentować
1