Wydajność
Kilka prostych testów wydajności nie wykazało zasadniczych problemów z płytą. Najważniejsze, że Turbo działa poprawnie nawet po użyciu takiego wysokoprądowego procesora.


Jedyne, co można by poprawić, to ustawienia UEFI: funkcja HPC jest domyślnie wyłączona, co wiąże się ze znaczącą utratą wydajności. Opcja jest zakopana głęboko w ustawieniach UEFI i opisana bardzo lakonicznie, więc nie można liczyć na to, że laik łatwo ją znajdzie i włączy. Przydałoby się też poprawić nieco obsługę trybu Turbo. Ten funkcjonuje poprawnie tylko w nastawach automatycznych. Ustawienie takiego samego mnożnika ręcznie powoduje, że procesor rzadziej przyjmuje najszybsze dopuszczalne taktowanie.
Program konfiguracyjny UEFI jest bardzo podobny jak w droższych płytach Gaming, ale prostszy: jest tylko tryb zaawansowany (który wcale nie przytłacza mnogością opcji), nie ma też przycisków do błyskawicznego, automatycznego podkręcania albo wczytywania profilu XMP.
GALERIA UEFI
Najdziwniejsza jest możliwość ustawiania napięcia zasilania CPU tylko w trybie offset – w odniesieniu do domyślnego. Inne napięcia można regulować, podając wybraną wartość, więc skąd takie ograniczenie? Trochę brakuje też możliwości konfiguracji układu zasilania, szczególnie Loadline Calibration, ale to nie jest duża wada, bo ustawienia domyślne działają dość dobrze i pozwalają podkręcić procesor do granic możliwości.
Podkręcanie
Płyta pozytywnie nas zaskoczyła podczas podkręcania: osiągnęliśmy podobne taktowanie jak na najwyższych modelach z chipsetem 990FX i potężnym układem zasilania. Podczas gdy tanie płyty AM3+ nie radzą sobie z dużym zapotrzebowaniem podkręconych FX-ów na energię, MSI 970 Gaming nie ma z tym problemu. Oczywiście, przy 5,1 GHz przyda się aktywna wentylacja radiatora na układzie zasilania.









