artykuły

LG G3 – test smartfona z ekranem QHD

Jeszcze smartfon czy już phablet?

54
3 lipca 2014, 09:13 Mieszko Krzykowski

Quad HD na wyciągnięcie ręki

Stało się – po nieco ponad roku przyzwyczajania się do smartfonów z ekranami o rozdzielczości Full HD nastał czas na Quad HD, czyli 2560 × 1440. Gęstość upakowania pikseli mocno przekracza już granicę 300 ppi, powyżej której ludzkie oko ponoć miało nie widzieć różnic w ostrości obrazu (przynajmniej tak twierdziło Apple, przedstawiając iPhone'a 4). Przejście na ekrany 1080p już pokazało, że stwierdzenie to nie było do końca prawdziwe (choć poprawa w porównaniu z 720p nie była duża), ale czy jeszcze większa liczba pikseli w smartfonowej matrycy ma jakikolwiek sens?

LG G3 nie do końca pozwala odpowiedzieć na to pytanie, a to za sprawą bardzo „specyficznych” pomysłów projektantów. Wystarczy chwilę poprzyglądać się wyświetlanemu obrazowi, aby zauważyć, że jest on programowo wyostrzany. Objawia się to głównie tym, że ikony i czcionki mają dziwną białą obwódkę. Przeważnie nie przeszkadza to zbyt mocno, ale w niektórych sytuacjach (na przykład gdy na ekranie jest dużo gęstego tekstu na szarym tle) wygląda to paskudnie. LG to nie pierwszy producent stosujący sztuczki mające na celu sztuczne zwiększanie ostrości (trochę bardziej subtelnie robi to Samsung, a Sony ma swoje X-Reality), jednak w G3 wygląda to najgorzej (choć może komuś się spodoba...) i nie da się tego wyłączyć. Zupełnie jakby ktoś uznał, że użytkownicy będą mieli problem z dojrzeniem różnicy między Full HD a Quad HD, więc trzeba się czymś dodatkowo wspomóc (taka mała teoria spiskowa ;)).

Lecz to nie koniec naszych wątpliwości dotyczących tego ekranu. Dawno, dawno temu, w czasach modelu Swift 4X (i częściowo w czasach G2), LG twierdziło, że może i Samsung ma te swoje intensywne AMOLED-owe barwy, ale sprzęt LG wyświetla kolory bardziej naturalne i przede wszystkim białą biel. Najnowsze telefony z serii Galaxy S mają profile kolorystyczne i każdy może wybrać, czy ma być realistycznie czy „cukierkowo”, a LG, o ironio, idzie w niegdyś piętnowanym przez siebie kierunku. Zrobiono tu kilka rzeczy: rozjaśniono ciemniejsze odcienie, bardzo mocno przyciemniono jaśniejsze i „podkręcono” wszystkie barwy (a szczególnie odmiany niebieskiego), tak aby wydawały się intensywniejsze.

Rezultat jest zdecydowanie... nietypowy. Bardzo dobrze pasuje on do typowych wakacyjnych fotek z dużą ilością błękitnego nieba i trochę niedoświetlonymi twarzami (czyli prawdopodobnie do większości zdjęć wykonywanych przez znaczną część użytkowników kompaktów i smartfonowych aparatów ;)). Wysoki kontrast takich kadrów zostaje wyrównany, niebo jest o wiele bardziej niebieskie, twarze robią się nieco jaśniejsze, a wspomniane wyostrzanie dorzuca trochę od siebie do tak osiągniętego efektu „Wow!”. Problemy zaczynają się wtedy, gdy te same zdjęcia wyświetli się na telewizorze, monitorze albo wydrukuje w punkcie foto czy też gdy w filmie ciemniejsze sceny przestają być ciemne, a przy okazji wychodzi na to, że biel jest niebieska, a czerń „siwa”. Jest to więc rozwiązanie obosieczne, bo choć te typowe wakacyjne fotki są niejako automatycznie poprawiane przez wyświetlacz, co niektórym może się podobać, ekran G3 ląduje przez to na swego rodzaju ziemi niczyjej, ponieważ przez to „podkręcanie” kolorów nie może rywalizować realizmem z Nexusami, a z drugiej strony nie ma szans w wyścigu na intensywność z Xperią Z2 i AMOLED-ami Samsungów Galaxy S. 

Reasumując, na niektórych ekran G3 może zrobić bardzo duże wrażenie, bo w pewnych zastosowaniach pomysły projektantów LG mają sens, ale my nie jesteśmy do końca przekonani ani do jego rozdzielczości, ani do programowego wyostrzania, ani do ustawień kolorów i gammy. Szczerze mówiąc, wiele osób może nawet dojść do wniosku, że wyświetlacz G3 to krok wstecz w porównaniu z wyświetlaczem G2 (szczególnie ze względu na kiepski kontrast).

Sytuację naszym zdaniem poprawiłaby aktualizacja oprogramowania wprowadzająca przełącznik wyostrzania i wybór profili kolorystycznych, bo na razie dla tych, którzy cenią bardzo żywe barwy i dobre odwzorowanie czerni, lepszym wyborem będzie coś z obozu Samsunga albo Xperia Z2, a dla tych, którym zależy na możliwie poprawnym odwzorowaniu kolorów – znowu Samsung lub HTC One (M8). Również widoczność obrazu w jasnym świetle jest typowa dla sprzętu tej klasy i gorsza od tej, którą zapewniają najlepsze pod tym względem konstrukcje, szczególnie że maksymalna siła podświetlenia jest zmniejszana, gdy telefon zrobi się zbyt ciepły (na przykład w czasie gry lub nagrywania wideo 4K w ciepły dzień).

Diagramy
(Kliknij na nazwę trybu w tabelce, aby otworzyć diagram)
CIE Gamma

Parametry ekranu mierzyliśmy kolorymetrem X-Rite i1Display Pro dostarczonym przez:

 

Jak ten ekran wpływa na czas działania?

Gdy wzrasta rozdzielczość i wydłuża się przekątna ekranu, zawsze powstaje obawa, że dodatkowe piksele i cale będą miały negatywny wpływ na czas działania. Często jest to równoważone tym, że większy wyświetlacz oznacza większą obudowę, w której można zmieścić pojemniejsze ogniwa, lecz nie tym razem. W G3 projektanci, zamiast zwiększyć pojemność akumulatora (nadal wynosi ona 3000 mAh, tak jak w G2), umożliwiono jego swobodną wymianę (co nie było możliwe w G2). Czy to była dobra decyzja? Zdania będą podzielone, ale jedno jest pewne: osoby przesiadające się z G2 na G3 będą musiały częściej ładować swój telefon. Co prawda w niektórych sytuacjach nowość potrafi nieznacznie dłużej wytrzymać po naładowaniu, ale jest to możliwe tylko wtedy, gdy na ekranie jest wyświetlany statyczny obraz (na przykład w trakcie czytania książek albo dłuższych tekstów w sieci). Jednak w smartfonie użytkowanym w sposób bardziej zróżnicowany i intensywny systemowy wskaźnik naładowania akumulatora będzie się kurczył szybciej. Wyników G3 może nie nazwalibyśmy złymi, ale konkurencyjne „flagowce” z generacji na generację osiągają coraz lepsze, a LG zrobiło krok wstecz. 

Testy akumulatora
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Czas surfowania przez Wi-Fi Muzyka + 3G
Test akumulatora GFXBench Test akumulatora BaseMark OS II

 

Dodatkowe informacje o testach akumulatora

Test surfowania przez Wi-Fi: specjalny skrypt automatycznie ładuje kolejne strony internetowe, aż telefon się rozładuje. Ekran każdego smartfona ma jasność ustawioną na 100 nt.

Test muzyka + 3G: na smartfonach jest konfigurowane konto Google i konto Exchange, synchronizujące w tle dane przez sieć 3G. Oprócz tego do telefonu są podłączone słuchawki i jest na nim odtwarzana zapętlona stała lista utworów. Ekran jest wyłączony.

Test akumulatora GFXBench: test w programie GFXBench 3.0. Narzędzie to zapętla intensywną scenę 3D, mającą symulować wymagającą grę. Jasność ekranu jest ustawiona na 300 nt, w tle są synchronizowane dane przez sieć komórkową. Test ma w założeniu pokazywać, ile czasu można grać na danym smartfonie w słoneczny dzień. Niestety, jeśli układ graficzny jest „zbyt wydajny” i może zapewnić stałe 60 kl./sek. w wyświetlanej scenie, może to zawyżyć wyniki testu.

Test akumulatora BaseMark OS II: test mocno obciąża procesor obliczeniami. Jasność ekranu jest ustawiona na 300 nt, w tle są synchronizowane dane przez sieć komórkową. Wynik może zostać zawyżony, gdy smartfon się przegrzewa i spowalnia taktowanie procesora, co zmniejsza jego zapotrzebowanie na energię.

4