Podsumowanie
GRID Autosport nie jest złą grą. Nie jest też zaledwie średnią. Jest naprawdę grywalny, ale jednocześnie ma tyle wad, że często odpycha. Może będzie to krzywdzące dla niego i samych twórców, lecz wygląda jak duży dodatek do GRID-a 2. Mistrzowie Kodu chcieli naprawić to, co zepsuli w Dwójce, i wpadli we własne sidła. Bo to właśnie taki poprawiony GRID 2, a trzeba za niego, niestety, sporo zapłacić.
Gra zapewnia kilka ciekawych rozwiązań, także trasy wyglądają naprawdę przyzwoicie. Co z tego jednak, skoro już to widzieliśmy? Można zrozumieć, że przez rok nie udało się stworzyć od zera nowych tras, że ponownie wykorzystano miejsca, które pojawiły się w poprzednich częściach. Problem jest taki, że jest tego za dużo, przez co jesteśmy znużeni poruszaniem się po znanych już torach. Sytuacji nie ratuje nawet duża liczba aut, bo paradoksalnie one w tej wyścigówce mają najmniejsze znaczenie.

Trudno zrozumieć, dlaczego Mistrzowie Kodu nadal wykorzystują, czy nawet rozwijają, tak nieudolną i dziwnie zachowującą się sztuczną inteligencję przeciwników. W czasach gdy Forza Motorsport 5 oferuje coś takiego jak Drivatar, rozwiązanie zaimplementowane w GRID Autosport wydaje się po prostu śmieszne. Niestety, nie będzie do śmiechu komuś, kto po raz wtóry zostanie uderzony przez samochód sterowany przez komputer i przez to straci szansę na dobrą pozycję.
Na pochwałę – choć i tutaj nie obyło się bez wpadek – zasługuje warstwa techniczna gry. Dostajemy odświeżonego GRID-a 2, działającego bardzo płynnie i wyglądającego dość dobrze (co może się zmienić tylko na lepsze wraz z udostępnieniem tekstur 4K). Co prawda rozmazany kokpit i brak efektów pogodowych nieco obniżają ocenę, ale i tak nie można narzekać. Warstwie audio natomiast nic nie można zarzucić.
Możliwe jednak, że jestem zbyt wymagający, że za bardzo porównuję ten tytuł z pierwszym GRID-em, w którym przesiadywałem godzinami. Możliwe też, że nie będą Wam przeszkadzać rzeczy, które nie spodobały się mnie. Co więcej, wielu może uznać GRID Autosport wręcz za najlepszą grę z tej serii, takiego godnego następcę Dwójki. I trudno byłoby mi krytykować tę opinię, bo dla każdego co innego jest najważniejsze. Jednak reinkarnacji pierwszego GRID-a nie należy się spodziewać.

- całkiem niezła grywalność
- zniszczenia pojazdu
- dopracowanie tras
- możliwość modyfikowania aut
- duża liczba samochodów
- zawody Open Wheel
- tryb podzielonego ekranu
- przyzwoita warstwa audio
- sztuczna inteligencja przeciwników (!)
- irytujące kolizje
- Grze bliżej do GRID-a 2 niż do Jedynki
- miejscami grafika
- zbyt wiele miejsc znanych z wcześniejszych części serii
- Potrafi znudzić
- kartonowi kibice
- zbyt ogólne komunikaty głosowe
- brak prawdziwych zespołów i zawodników
- kolega z zespołu

Wszystkie gry oprócz tych od Codemasters działają normalnie
pierwsza w zasadzie samochodówka w której była opcja zabawy w piratów i policjantów. Dodatkowo tryb na dwie osoby na jednym komputerze...a po modyfikacjach na cztery osoby a gdy łączenie jest przez sieć to 8 osób i do tego Policja. Tak wytworzyła się marka NeedForSpeed.
Najlepsze że to bez potrzeby podłączania do internetu, wystarczył LPT lub skrętka i to po mimo że zabawa polegała na robieniu okrążeń
To jest prawdziwa gra już prawie 20 lat mija a nadal miodna a taki kolejny GRID pewnie po roku się zapomni i tyle
Jak ktoś szuka zabawowej gierki to polecam Next Car Game, twórców Flat Outa, sterowanie, grafa, dźwięk bez porównania lepsze i model zniszczeń w kierunku BeamNG
Po nic. Ja też nie modernizuje kompa, a mam już 3,5 letni złom XD
Myślałem, że do Titanfall kupię kartę graficzną, ale gra nie okazała się tak dobra jak każdy by chciał. Co najwyżej do Skyrima warto, ale ja zawsze modernizowałem do gier MP i następnym razem zrobię tak samo - jak wyjdzie wreszcie gra, w którą będę grał tysiące godzin.
Sorry ale jakoś nie rozumiem tego 'zaledwie' w tym kontekście.
Swoja droga skoro to jest duzy DLC to jak nazwac BF4 i nadchodzacy nowy gniot ?
To jest bardzo proste. W przypadku krótkich sesji da się w to pograć, a gdy włączymy sobie ściganie się na podzielonym ekranie lub stworzymy własne wyścigi to już w ogóle. Ale gra nudzi się, gdy masz ten sam tor przejeżdżać np. 3x po 5 okrążeń (bo kwalifikacje i potem dwie rundy). A jak masz już te swego rodzaju mistrzostwa GRID, to tym bardziej ciężko się w to gra. Porównując do pierwszego GRID-a wypada to naprawdę bardzo słabo.
Dzieki za odpowiedz, aczkolwiek widze to inaczej:
Krotka sesje mozna odbyc z kazdym tytulem, i dalej, albo ma grywalnosc na wysokim poziomie, i do niej wracasz, grasz pol dnia czy cale wieczory, albo jest nudna, i o niej zapominasz i nie chcesz wracac