artykuły

GRID Autosport – recenzja

Taki duży DLC do GRID-a 2

36
24 czerwca 2014, 15:01 Adrian Kotowski

Grafika i dźwięk

Studio Codemasters stworzyło grę w wersjach na trzy platformy, w tym konsole odchodzącej już generacji: Xbox 360 i PlayStation 3. Niestety, wersja pecetowa trochę na tym ucierpiała, bo w podstawowej wersji wygląda tylko ładnie. Oczywiście, jest dostępny spory zestaw ustawień, lecz w przypadku tekstur nic nie da się zrobić. Te zaś nie zachwycają. Dotyczy to zwłaszcza wręcz zamazanego wnętrza auta. Szczególnie widoczne jest to również na przykład po oderwaniu maski: wtedy silnik, a raczej tych kilka pudełek, które go tworzą, wygląda raczej słabo.

GRID Autosport

Podobnie kiepsko wygląda widownia. Co prawda nie oglądamy jej zbyt często, ale niektóre najazdy kamery przed wyścigiem i po nim można było sobie darować. Inna sprawa, że mówimy tutaj o wersji standardowej, która jest, jaka jest, bo twórcy gry woleli nie zawyżać wymagań i chcieli, by także posiadacze słabszych komputerów mogli wziąć udział w rywalizacji. W sieci dopiero po udostępnieniu gry ma się pojawić paczka z teksturami 4K (tak więc na razie nie mogliśmy ocenić efektu). Wtedy wiele powinno się zmienić, a my zaktualizujemy artykuł.

Niestety, nie wiemy, czy GRID Autosport otrzyma zmienne warunki pogodowe. To nie jest gra dla tych, którzy lubią jeździć w deszczu, bo w ogóle go nie ma. Możliwe, że podobnie jak w przypadku Pro Evolution Soccer 2014 jest tak dlatego, że starsza generacja sprzętu miałaby problem z zapewnieniem odpowiedniej wydajności.

GRID Autosport

Nie poprawiono też w żaden sposób działania kamery służącej do spoglądania na boki i za siebie. W grze nie ma więc prawdziwego widoku ze środka, bo stamtąd kierowca może patrzeć tylko na wprost, przez przednią szybę. Na boki rozgląda się już jakiś duch podążający razem z samochodem. To fatalne rozwiązanie.

Na plus można zaliczyć optymalizację. Silnik EGO od zawsze miał raczej niewygórowane wymagania i zapewniał dobrą płynność obrazu nawet posiadaczom słabszych pecetów. Możecie być pewni, że 60 klatek na sekundę w rozdzielczości 1080p nie jest niczym nadzwyczajnym, a zestaw złożony z procesora Core i5 2500K @ 4,2GHz i karty AMD Radeon R9 280X najczęściej wygeneruje w ustawieniach Ultra przynajmniej tyle. Oczywiście, jeszcze bez paczki 4K, więc to może się zmienić.

Jeśli natomiast chodzi o dźwięk, to podtrzymuję swoje zdanie, które wyraziłem w zapowiedzi. Odgłosy silników są bardzo przyjemne, wyraźne i całkiem ciekawie zmieniają się w zależności od użytej kamery. Komunikaty głosowe są zrozumiałe, a polski dubbing nie przeszkadza. Z oprawy muzycznej poza jednostajnym kawałkiem z menu niewiele zapadło mi w pamięci.

5