"GRID 2.5"
No dobrze, wiemy już w jakich zawodach przyjdzie nam rywalizować, ale nie wiemy jeszcze najważniejszego, a więc: „jak się w GRID Autosport jeździ?”. Osoby, które czekały na jakąś rewolucję niestety mogą czuć się zawiedzione – gra jest tylko nieznacznie usprawniona pod względem modelu i fizyki jazdy w porównaniu do GRIDA 2. Nadal mamy do czynienia z arcade’owym zacięciem, gdzieniegdzie przeplatanym przez pseudosymulacyjne wstawki. Mówiąc bardziej po ludzku, gra nie stanowi większego wyzwania dla kogoś, kto grał w którąkolwiek z gier wyścigowych Codemasters wydanych wcześniej. Wydaje nam się, że kierowanie samochodami jest nieco trudniejsze niż w GRID 2, ale równocześnie trochę prostsze niż pierwszej części serii. Nie wiemy, czy tego oczekiwali fani, bo choć poprawa jest odczuwalna, to jednak nie jest ona tak duża jak niektórzy mogli zakładać. Pochwalić należy twórców za oddanie nam możliwości tuningu aut, dzięki czemu możemy dostosować samochód do toru czy naszego stylu jazdy. Szczerze jednak powiedziawszy nawet na wysokim poziomie trudności nie było to potrzebne do wygrywania wyścigów, no może poza zawodami driftowania, gdzie każda ingerencja w ustawienia jest dość mocno odczuwalna.

Wspomnieliśmy już o tym, że samochody ulegają uszkodzeniu. Poza tymi wizualnymi czyli różnego rodzaju rysami, wgnieceniami blachy czy pęknięciami szyb, możemy zniszczyć także układ kierowniczy, silnik i układ hamulcowy. W czasie gry możemy uzyskać informacje o stanie naszego auta prosząc o opinię inżyniera.

Ta sama osoba odpowiada za poinformowanie nas, gdzie na torze jest w danym momencie nasz partner z zespołu, a także przekazanie mu wytycznych, w jaki sposób ma jechać. To my możemy w czasie wyścigu decydować, czy kolega ma prowadzić zachowawczo, bronić swojej pozycji, czy może atakować znajdującego się przed nim przeciwnika. To ostatnie rozwiązanie w wielu przypadkach kończy się wypadkiem, więc trzeba uważać i myśleć, czy naprawdę opłaca się walczyć o kilka pozycji w sytuacji, gdy można stracić sporo punktów po kraksie. Jak na grę z serii GRID przystało w Autosport nie zabrakło też oczywiście retrospekcji, z której możemy skorzystać, gdy coś na trasie nie pójdzie po naszej myśli.

