artykuły

Samsung Galaxy S5 kontra Sony Xperia Z2 kontra HTC One (M8) – który smartfon jest najlepszy?

Starcie na szczycie

111
15 maja 2014, 07:54 Mieszko Krzykowski

Który ma najlepszy aparat?

 

 HTC One (M8)Xperia Z2Galaxy S5
Rozdzielczość tył: 4 MP (4 : 3)
przód: 5 MP
tył: 20,7 MP (4 : 3)
przód: 2 MP

tył: 15,9 MP (16 : 9)
przód: 2 MP

Rozmiar matrycy 1/3" 1/2,3" 1/2,6"
Rozmiar piksela µm 1,12 µm 1,12 µm
Stabilizacja Nie Nie Nie
Inne DualCamera, UltraPixel,
dwie diody o różnej temperaturze barwowej
ISOCELL

 

Ciekawostka: matryca Xperii Z2 jest zbudowana z większej liczby pikseli niż sensory Samsunga Galaxy S5 i HTC One razem wzięte. Ale nie jest to zasługa nadzwyczaj wysokiej rozdzielczości tego aparatu (choć prawie 21 mln punktów to wcale nie mała liczba), lecz nadzwyczaj niskiej (jak na dzisiejsze standardy) rozdzielczości aparatu „jedynki”, wynoszącej 4 MP. Co prawda jesteśmy zwolennikami twierdzenia, że megapiksele to nie wszystko, ale przy aż tak dużej przewadze produktów Sony i Samsunga trudno tu mówić o jakiejkolwiek konkurencji. Oczywiście, nie oznacza to, że aparat HTC One nie nadaje się do niczego, jednak gra on w swojej własnej lidze, a zestaw związanych z nim dodatkowych funkcji kieruje go w stronę specyficznego grona odbiorców, dlatego nim zajmiemy się oddzielnie na sam koniec.

Aparaty Samsunga i Sony to bezpośredni rywale. Szczególnie wiele wspólnego mają wtedy, gdy fotografuje się w trybie 16 : 9, bo wówczas pochodzące z nich zdjęcia mają bardzo zbliżoną rozdzielczość (Xperia ma matrycę o proporcjach 4 : 3, więc kadry panoramiczne tworzy przez „odcinanie” pasków obrazu z góry i z dołu, a Galaxy S5 ma matrycę o fabrycznych proporcjach 16 : 9), więc bardzo łatwo je wtedy ze sobą porównać.

Jak wygląda wynik tego starcia? Oba aparaty zapewniają wysoką jakość obrazu. Można się doszukać kilku różnic: Xperia Z2 zdaje się rejestrować więcej szczegółów, ale widać przy tym, że osiągnięto to za pomocą agresywnych algorytmów odszumiania i wyostrzania, co nie zawsze wygląda dobrze. Samsung daje za to obraz niemal całkowicie wolny od szumu. Warto również zaznaczyć, że optyka Samsunga gwarantuje znacznie lepszą jakość w rogach kadru. W czasie testów odnieśliśmy też wrażenie, że aparat Galaxy S5 lepiej sobie radzi z prawidłowym ustawianiem balansu bieli oraz ekspozycji i, ogólnie mówiąc, zapewnia lepiej wyglądający obraz. Poza tym znacznie szybciej się uruchamia, ma pewniejszy i sprawniejszy autofokus, świetny tryb HDR (w Xperii HDR nie działa, gdy zdjęcia są wykonywane w pełnej rozdzielczości), dużo lepiej „skleja” panoramy i ma czytelniejszy interfejs.

Czyli choć pod względem szczegółowości Samsung Galaxy S5 i Sony Xperia Z2 zdają się porównywalne, to pod każdym innym aparat tego pierwszego wydał nam się lepszy. Różnicy między nimi może nie widać aż tak bardzo na przykładowych fotografiach (szczególnie gdy się je pomniejszy do około 8 MP, czyli domyślnej rozdzielczości w trybie automatycznym Xperii, w którym kadry wyglądają najlepiej), ale smartfonem Samsunga pstryka się na tyle przyjemniej i da się nim robić przyzwoicie wyglądające zdjęcia na tyle łatwiej, że gdy się już człowiek do niego przyzwyczai, sprzętu Sony po prostu odechciewa się używać. Serio.

Jedyne nasze zastrzeżenie związane z aparatem Galaxy S5 dotyczy tego, jak się on zachowuje, gdy światła robi się mniej. Jeśli obiekt jest nieruchomy i automatyka przełączy się w tryb nocny, to wszystko wygląda bardzo dobrze. Ale jeśli jest to jakaś postać i automatyka zacznie się gubić, to zdjęcia wyjdą mocno niedoświetlone i/lub poruszone. Mamy nadzieję, że w następnej generacji tych smartfonów w końcu zobaczymy optyczną stabilizację obrazu, rozwiązującą problemy tego typu. Wyjąwszy tę niedogodność, jeśli szukasz androidofona o dobrym i łatwym w użyciu aparacie, to wiedz, że trudno będzie znaleźć coś lepszego niż najnowszy sprzęt Samsunga, choć nadal nie daje on w pełni zadowalających rezultatów w każdych warunkach (tutaj Lumie na razie są trudne do pokonania).

Po lewej Samsung Galaxy S5, po prawej Sony Xperia Z2
(Kliknij miniaturkę, aby zobaczyć całe zdjęcie. Uwaga: duże pliki!)

 

 

 

 

A co z tym HTC One? Nie ma co ukrywać, że jeśli smartfon to dla Ciebie głównie sposób na zastąpienie kompaktu na wakacjach i planujesz później przeglądać zdjęcia na jakimś większym ekranie, to powinieneś poszukać gdzie indziej. Ale jest to naprawdę świetny sprzęt dla osób nastawionych głównie na media społecznościowe (w tym Instagrama). Automatyka jest tu świetna, aparat działa błyskawicznie i zapewnia dobre rezultaty w niemal każdych warunkach. Do tego dochodzi zestaw fajnych filtrów, funkcja DualCamera, która niektórym może bardzo przypaść do gustu, przedni aparat o rozdzielczości 5 MP, idealny do tak zwanych „selfie”, czy różnokolorowe diody LED z tyłu, które niemal nigdy nie przepalają obrazu i dają znacznie lepsze rezultaty w pomieszczeniach oświetlonych światłem żarowym. Oczywiście, wszystko to nie wynagrodzi w pełni braków w rozdzielczości zdjęć, ale przekreślanie HTC One tylko z tego powodu, że jego tylny aparat ma 4 megapiksele (czy tam „ultrapiksele” ;)), byłoby sporym błędem, bo ma on jednak do zaoferowania całkiem sporo i dla niektórych może być lepszym wyborem niż wielomegapikselowe konstrukcje w urządzeniach konkurencji.

Więcej zdjęć przykładowych

 

 
4