artykuły

Drukarki 3D. Wstęp do rozważań o produkcji przyrostowej

Drukowanie 3D w praktyce

29 7 lipca 2014, 09:59 Mateusz Brzostek

Najtańsza: Mark34

Przygotowany przez rzeszowską firmę Jelwek zestaw Mark34 to jeden z najtańszych sposobów na domowe drukowanie 3D. Można by jeszcze trochę zaoszczędzić, samemu dobierając i kompletując części (zakładamy, że będą to najtańsze oferty). Za to kupując gotowy zestaw, dostajemy wszystko naraz, w jednej paczce, i mamy pewność, że wszystkie te komponenty da się złożyć w działającą maszynę (w praktyce – prawie pewność, ale o tym za chwilę).

Najważniejsza informacja o modelu Mark34 to ta, że to jest zestaw części, a nie drukarka. Maszynę trzeba samodzielnie złożyć, ale nie tak jak meble z Ikei – potrzebne są pewne umiejętności techniczne i narzędzia, których nie ma w każdym domu. Niestety, strona producenta nie informuje o tym dość wyraźnie. Dobrym wzorem do naśladowania byłby sklep MakerGear, który bardzo dobitnie ostrzega, w co się pakuje nabywca zestawu.

Szok informacyjny dotyczy, oczywiście, tylko tych, którzy oszołomieni wizją posiadania drukarki 3D kupią zestaw Mark34 bez większego namysłu. Kto wcześniej czytał jakiś poradnik budowy drukarki, choćby na stronie przedsięwzięcia RepRap, nie będzie zaskoczony, że potrzebuje:

  • lutownicy (i umiejętności posługiwania się nią)
  • multimetru
  • kluczy imbusowych różnych rozmiarów
  • pilników 
  • śrubokrętów
  • dodatkowych przewodów, rurek termokurczliwych, potencjometru
  • młotka, kluczy, kombinerek
  • suwmiarki
  • kleju
  • przestrzeni roboczej, którą można swobodnie zająć na wiele dni (biurko komputerowe i stół kuchenny odpadają).

Za to wielu posiadaczy tych narzędzi będzie zachwyconych, bo praca nad takim zestawem to sama przyjemność z majsterkowania, uwolniona od problemów projektowania i prototypowania (niemalże, ale o tym za chwilę...). Zrobienie wszystkiego własnoręcznie może potrwać kilka albo kilkanaście popołudni, ale zaoszczędzi czas niezbędny na późniejszą konserwację drukarki. Podczas montażu poznaje się dokładnie konstrukcję maszyny, co ułatwia rozwiązywanie ewentualnych problemów.

Niestety, w przypadku Mark34 nie dostajemy wszystkich zalet zestawu. Po pierwsze, dokumentacja jest bardzo uboga. Instrukcja montażu to internetowy album ze zdjęciami kolejnych etapów, w niektórych miejscach skrótowy i niejasny. Trudno też znaleźć alternatywne źródła, bo konstrukcja jest bardzo mało popularna. Internet jest pełen odpowiedzi na każde pytanie o popularne modele RepRapów, ale o Mark34 i w ogóle drukarkach z mechaniką h-bot jest bardzo mało informacji.

Po drugie, zestaw nie jest unormowany. W pudle, które otrzymaliśmy, wiele części było innych niż w fotoinstrukcji. Silniki krokowe pochodzą z demontażu: można otrzymać cztery różne silniki, w dodatku nieznanej produkcji i bez dokumentacji. Niektóre drukowane elementy zostały zmienione na ulepszone wersje, ale instrukcja przedstawia starszy model. Również sterowniki silników krokowych to starszy, już niestosowany i pozbawiony dokumentacji model. Nasz zestaw wymagał drobnych modyfikacji, żeby w ogóle dało się go złożyć, a jednym z pierwszych wydruków będzie adapter dostosowujący konstrukcję do innego modelu silnika krokowego osi Z.

Na szczęście elektronika sterująca, sterowniki silników i inne podzespoły są stosunkowo uniwersalne i na tyle powszechnie wykorzystywane w konstrukcji RepRapów, że łatwo je samemu zmienić na inne. Podobnie drukowane elementy można przeprojektować, by wyprodukować własne wersje.

 
 

Zobacz ten film w rozdzielczości 4K

Proces montażu Mark34 zajął nam około 4 popołudni spędzonych z zakasanymi rękawami i drugie tyle na lekturę źródeł i przetrawianie informacji. Sterownik już jest zaprogramowany, więc nie jest wymagana kalibracja, ale kilka pierwszych wydruków trzeba potraktować jako testowe: na pewno pojawi się parę problemów do rozwiązania, zanim urządzenie zacznie wiernie odwzorowywać model. Warto też przygotować się na konieczność wgrania na nowo wewnętrznego oprogramowania, bo małe zwarcie na płycie z elektroniką często kończy się „amnezją” mikrokontrolera.

Wybór oprogramowania pozostawiono użytkownikowi; producent dostarcza tylko zestaw ustawień do slicera Slic3r. Każdy zestaw narzędzi kompatybilny z wewnętrznym oprogramowaniem MARLIN powinien nadawać się do Mark34, ale w praktyce niektóre slicery sprawiają problemy w połączeniu z kinematyką h-bot. Osiągnęliśmy zadowalające rezultaty z Repetier-Hostem, Slic3rem, KISSlicerem i „kombajnem” Cura.

Użytkowanie sprzętu bez komputera jest łatwe; wystarczy mieć przygotowany dla drukarki plik GCODE na karcie pamięci mikro-SD. Drukowanie z karty jest też nieco bezpieczniejsze, bo nie ryzykujemy, że jakaś awaria komputera albo automatyczna aktualizacja Windows przerwie proces.

Mark34
Zalety
  • atrakcyjna cena
  • solidna rama
  • wyświetlacz i możliwość drukowania z karty SD
  • nieograniczone możliwości przeróbek
Wady
  • miejscami niesolidna konstrukcja
  • bardzo skąpa dokumentacja społecznościowa (h-bot i niestandardowe części)
  • nieunormowany zestaw części
  • ekstruder Bowdena
Do testów dostarczył:Jelwek
Cena w dniu publikacji (z VAT):1500 zł
6