Technologie i wydarzenia
Artykuł
Mateusz Brzostek, Poniedziałek, 7 lipca 2014, 09:59

Drukowanie 3D nie dla każdego

Druk 3D to wspaniałe narzędzie, jeden z donioślejszych wynalazków ostatnich dekad. Podchwycenie tej techniki przez społeczność makerów i zwolenników Open Source Hardware to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mogły się przydarzyć. Dziedzina rozwija się błyskawicznie, a witryny finansowania społecznościowego są pełne nowych konstrukcji. Druk 3D ma wszystkie znamiona rozwijającej się gałęzi przemysłu; do tych znamion należy, niestety, cała masa problemów.

Hobbyści już dawno pokochali druk 3D. Ktoś, kto zabiera się za zdalnie sterowany samolot, budowę robota albo akcesoriów do obudowy PC, już pogodził się z koniecznością ubrudzenia sobie rąk. W wielu przypadkach korzyść z druku 3D znacznie przeważa nad problemami. Można znikomym kosztem wykonać kolejne wersje nieudanego modelu albo części konstrukcyjnej i nie trzeba się już ograniczać do dostępnych w handlu elementów.

Miłośnicy robotyki i elektroniki często są bardziej zainteresowani samą drukarką niż jej produktami. Możliwość wytężenia umysłu przy konstruowaniu własnej maszyny przyciągnie wielu. Przy tym budowa użytecznego narzędzia może być atrakcyjniejszym zajęciem od budowy gadżetu takiego, jak kwadrokopter albo heksapod. Można też zacząć od skompletowanego zestawu i z czasem go ulepszyć, bo drukarki 3D aż się proszą o własnoręczne przeróbki.

Artyści i profesjonaliści z branży architektury czy wzornictwa również docenią druk 3D. Wielu z nich może sobie pozwolić na drogą drukarkę z profesjonalną obsługą techniczną. Nie będą musieli walczyć z tworzywem, a korzyści z szybkiego prototypowania mogą szybko zwrócić koszt drukarki.

Brakuje tylko przekonującego zastosowania dla domu. Obecne drukarki są po prostu zbyt trudne i skomplikowane w użytkowaniu, żeby przydały się w przeciętnym gospodarstwie domowym. Badania pokazują, że inwestycja w tanią drukarkę zwróci się w ciągu roku, jeśli drukowane będą przedmioty domowego użytku i części zamienne do zepsutych urządzeń. Niestety, w tym wyliczeniu nie uwzględniono wysiłku i czasu, jaki trzeba poświęcić, żeby móc wydrukować kolanko do zlewu czy końcówkę rury do odkurzacza.

Na początku trzeba mieć pomysł na przedmiot i to jest często najtrudniejszym etapem drukowania trójwymiarowego. Cywilizacja przemysłowa dość dobrze zaspokaja nasze potrzeby: większość przedmiotów, które moglibyśmy wydrukować, wyprodukowano już tradycyjnymi metodami i dostarczono na półki sklepów. W wielu gospodarstwach domowych w ogóle nie pojawi się potrzeba unikatowego przedmiotu. A jeśli nawet się pojawi, to na tyle rzadko, że inwestycja w drukarkę i zestaw umiejętności potrzebnych do jej obsługi będzie nieuzasadniona. Znacznie lepszą perspektywą będzie skorzystanie z gęstej sieci „fab-labów”, o charakterze komercyjnym albo koleżeńskim, w których raz na jakiś czas będzie można coś sobie wydrukować. Kiedyś chodziło się do kolegi, który miał internet albo nagrywarkę CD; może niedługo podobnie będzie z drukarkami 3D.

Produkcja addytywna może trafić pod strzechy, ale trzeba jeszcze pokonać dużo trudności technicznych. Największym niedostatkiem jest brak łatwego w użyciu, ale precyzyjnego oprogramowania do modelowania 3D. Mnóstwo ludzi potrafi wyczerpująco opisać przedmiot za pomocą rysunku i kilku wymiarów. Oprogramowanie powinno zacząć rozumieć takie proste opisy i samo dostosowywać parametry druku do załadowanego modelu.

Procedura musi stać się tak łatwa, żeby – jak we wspomnianej książce Diamentowy wiek – umiało ją wykonać kilkuletnie dziecko. Kiedy drukarki 3D będą tak łatwe w użyciu, a do tego albo bardzo tanie, albo bardzo niezawodne, wtedy produkcja addytywna naprawdę trafi pod strzechy.

Ocena artykułu:
Ocen: 20
Zaloguj się, by móc oceniać
jackowo (2014.07.07, 10:15)
Ocena: 0

0%
Drukarki 3D są jednak dość drogie. Trzeba mieć też trochę wiedzy i sporo czasu by coś przydatnego sobie 'wydrukować'
BeCoolMen (2014.07.07, 10:29)
Ocena: 15

0%
Brak mi drukarek z serii DIY np. taki Prusa Mendel i3 :) Za części wychodzi ok 1000zł, a jak ktoś komuś dodrukuje niektóre części to i w 600zł można się zamknąć...wtedy dopiero można powiedzieć, że jest tania drukarka 3D :)
cgdestroyer (2014.07.07, 10:40)
Ocena: 1

0%
Fajny artykuł! :)
już niedługo będzie można sobie ściągnąć piracki model np oprawki okularów jakiegoś raybana czy innej prady za 1500zł i sobie wydrukować za 20 czy 30zł, pewnie nawet już można :)
Gdzieś czytałem( pewnie tutaj na pclabie :P ) że już są strony z modelami/ wzorami do drukarek 3d i jakieś pierwsze zabezpieczenia patenty kształtów :)
ciekawie to się rozwija, już niedługo jak się ułamał kawałek czegoś nie będzie trzeba kupować całego nowego urządzenie tylko sobie dodrukować cześć czy coś ( niekoniecznie u siebie) :)

Świetny sposób zęby sobie wykonać bardzo fajny i dopasowany np follow focus czy inny gadget do filmowania DSLR, ludzie masę różnych rzeczy sobie robią sami choć czasem jest to nieco karkołomne a z drukarką i społecznością która będzie sie dzieliła prototypami nie będzie trzeba płacić setek złotych za kilak kawałków plastiku :)
FxJ (2014.07.07, 10:47)
Ocena: 10

0%
'już niedługo będzie można sobie ściągnąć piracki model np okularów jakiegoś raybana czy innej prady za 1500zł i sobie wydrukować za 20 czy 30zł'

Ale nie na takiej drukarce, zbyt mały poziom dokładności a szkiełka tak czy siak będziesz musiał kupić, bo te najtańsza plastiki mają jedynie barwiony plastik i praktycznie nic nie dają a ich koszt na ryneczku to 10-15zł :P
.sizeer (2014.07.07, 12:12)
Ocena: -2

0%
A co to jest ten tusz plastik którym drukuje? On jest twardy? To tworzywo ABS? Jakie ma właściwości?
franczesco (2014.07.07, 12:18)
Ocena: 0

0%
A co z drukowaniem elementów dużo twardszych niż taki plastik?
kwahoo (2014.07.07, 12:35)
Ocena: 1

0%
BeCoolMen @ 2014.07.07 10:29  Post: 764371
Brak mi drukarek z serii DIY np. taki Prusa Mendel i3 :) Za części wychodzi ok 1000zł, a jak ktoś komuś dodrukuje niektóre części to i w 600zł można się zamknąć...wtedy dopiero można powiedzieć, że jest tania drukarka 3D :)


Trochę szkoda, bo to właśnie od nich się ten cały szał rozpoczął:)

Jak ktoś jest fanatykiem Open Source i Open Hardware, to tu przykład całkowicie 'otwartego' drukowania (przyciszcie, bo na początku jest jakiś dubstep;) http://www.youtube.com/watch?v=TqZeThC38ug <-FreeCAD z wtyczką slicera Cura i drukarka Smartrap (350 euro).
grudzio (2014.07.07, 13:03)
Ocena: 5

0%
Jeszcze jest polski Zortrax M200 za 6.900 PLN, ten którego zamówił Dell, przydałby się do zestawienia.
ireneusz bodo (2014.07.07, 13:19)
Ocena: 0

0%
franczesco @ 2014.07.07 12:18  Post: 764445
A co z drukowaniem elementów dużo twardszych niż taki plastik?

http://gpiprototype.com/services/metal-3d-printing.html
Metale kompozytowe uzyskiwane przy wsparciu technologii 3D już są wykorzystywane przez NASA i producentów lotniczych. To kwestia czasu tak samo było kiedyś z włóknem węglowym .Teraz jest w miarę tanie i ogólnie dostępne. Drukarki muszą przejść drogę od produkcji prototypów(nazwijmy to okresem przejściowym) do produkcji gotowych elementów. Pewnie nastąpi to szybciej niż nam się wydaje.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane