artykuły

Sony Xperia Z2 – test najlepszego smartfona Sony z kamerą 4K

Xperia Z2 – smartfon z kamerą 4K

74
3 maja 2014, 19:41 Mieszko Krzykowski

Ultra HD na całego. Ale tylko przez kilka minut.

Podobna słodko-gorzka historia frustracji wiąże się z funkcją nagrywania filmów, bo choć kamerze nie brakuje mocnych stron, wiele rzeczy bardzo w niej irytuje.

Podobało się nam:

Sony Xperia Z2 to pierwszy smartfon tej marki, w którym tak duży nacisk położono na nagrywanie w rozdzielczości 4K, i w sumie wyszło mu to na dobre. Nie przesadzono tu z kompresją, tak jak w niektórych wcześniejszych gadżetach „4K ready”: sekunda nagrania zajmuje 7 MB, co pozwala osiągnąć taką szczegółowość, że ręce same się składają do oklasków. Aby docenić przewagę Ultra HD nad Full HD, wcale nie trzeba mieć niebotycznie drogiego telewizora, bo taki film wygląda lepiej nawet wtedy, gdy jest wyświetlany na czymś zbudowanym ze znacznie mniejszej liczby pikseli. Bardzo fajne jest też to, że standardowy odtwarzacz filmów pozwala powiększyć wybrany fragment nagrania i przyjrzeć mu się z bliska, a sprzęt umie to wysłać na duży ekran przez kabel MHL. Nie potrzebowaliśmy dużo czasu na to, aby dojść do wniosku, że filmy 4K w smartfonie to wcale nie taki znowu rażący przerost formy nad treścią, jak się nam początkowo wydawało. Dodatkowo wszystko to jest wspomagane fantastyczną cyfrową stabilizacją, która daje lepsze efekty od niejednej smartfonowej stabilizacji optycznej.

Niejako po drugiej stronie filmowego spektrum jest możliwość nagrywania klipów 720p z szybkością 120 kl./sek. Już sama w sobie jest bardzo ciekawa, a do tego uzupełniono ją bardzo użytecznym mininarzędziem umożliwiającym spowolnienie odtwarzania i „rozciąganie w czasie” wybranych fragmentów filmu. Funkcja ta nazywa się Wideo z Timeshift, jest bardzo prosta w obsłudze, a rezultat okazuje się bardzo fajny i zachęca do zabawy. (Zainteresowani mogą obejrzeć przykładowy plik w postaci oryginalnej i zmodyfikowanej). 

Nie podobało się nam:

Oj, jest tego trochę. Zaczniemy od spraw mniejszego kalibru, związanych z oprogramowaniem. Dziwne i niepotrzebne wydało nam się to, że funkcje nagrywania w dużej liczbie klatek na sekundę i w rozdzielczości 4K są wyróżnione jako oddzielne tryby i nie da się ich uruchomić z poziomu menu wyświetlającego się w trybie ręcznym. Drobiazg, ale wprowadza jeszcze więcej zamieszania w już i tak zakręconym interfejsie. Czasem brakowało nam możliwości zatrzymania nagrywania na kilka chwil bez „zamykania” niegotowego klipu, jednak to też drobiazg. Bardziej przeszkadza brak jakiejkolwiek kontroli nad ekspozycją w filmach, przez co w kontrastowych scenach (na przykład gdy sporą część kadru wypełnia niebo) trudno jest utrzymać właściwe naświetlenie tego, co powinno być naświetlone. Irytujący jest „nadgorliwy” autofokus, który często zaczyna szukać ostrości w najmniej odpowiednim momencie (i równie często nie może jej znaleźć), a przy tym nie da się go zablokować ani wskazać urządzeniu, na czym powinno się skupić. Bardzo brakuje sensownego zoomu cyfrowego, takiego jak w Galaxy S5, Galaxy Note III czy niektórych ważniejszych Lumiach. Ich konstruktorom udało się osiągnąć bardzo dobry efekt przy użyciu matryc o podobnej rozdzielczości, więc i tym razem chyba było to możliwe, a znacznie zwiększyłoby to użyteczność kamery, bo to coś, co próbuje być zoomem w Xperii Z2... A może lepiej nie kończyć tego zdania, bo musielibyśmy użyć niecenzuralnych słów. Wcześniej chwaliliśmy „zetkę” za szczegółowość obrazu, ale nie możemy tego samego powiedzieć o kolorach. Balans bieli niekiedy jest zbyt zimny, a barwy w nagraniach często są nieciekawe, szczególnie po włączeniu trybu HDR, których chyba bardziej przeszkadza, niż pomaga. 

Na (gorzki) deser zostawiliśmy sobie największy problem kamery Xperii Z2, którym jest przegrzewanie. Już Xperia Z1 i jej mniejszy krewniak miewali z tym kłopoty i jeśli się intensywnie korzystało z aparatu i kręciło dużo klipów, oprogramowanie aparatu czasem się niespodziewanie wyłączało i nie pozwalało ponownie uruchomić. Tutaj wygląda to tak, że w trybie 4K maksymalna długość klipu wynosi około 7 minut. Jednak w trakcie nagrywania zostaje wyświetlona informacja o zbyt wysokiej temperaturze i następuje przymusowa przerwa. W upalny dzień lub w sytuacji, gdy użytkownik przed uruchomieniem nagrywania intensywnie korzystał z aparatu, grał lub przeglądał internet, to powiadomienie pojawi się jeszcze szybciej. Cóż, gratulujemy. Xperia Z1 miała 21-megapikselowy aparat lepiej działający w roli 8-megapikselowca, a Xperia Z2 ma kamerę Ultra HD, która zmusza do tego, by uważać z nagrywaniem w rozdzielczości Ultra HD.

 

Oryginał można pobrać stąd.

 

Oryginał można pobrać stąd.

 

Oryginał można pobrać stąd.

 

Oryginał można pobrać stąd.

 

Oryginał można pobrać stąd.

 

Oryginał można pobrać stąd.

 

Oryginał można pobrać stąd.

 

Oryginał można pobrać stąd.

 

Oryginał można pobrać stąd.

5