artykuły

Samsung Galaxy S5 – test najnowszego „flagowca” Samsunga

Galaktyka do potęgi piątej

99
24 kwietnia 2014, 14:46 Mieszko Krzykowski

Testy wydajności

Tak jak pod koniec ubiegłego roku i w pierwszym kwartale tego dominował Snapdragon 800, tak teraz liczy się właściwie tylko Snapdragon 801, który odpowiada za właściwe działanie nie tylko Samsunga Galaxy S5, ale też nowego HTC One i Xperii Z2. Jednak nie wszystkie Snapdragony 801 urodziły się równe: niektóre z nich są odrobinę szybsze (przynajmniej w teorii). Właśnie dlatego procesor nowej „eski” jest taktowany z częstotliwością 2,5 GHz, podczas gdy jego bezpośrednia konkurencja jest o 200 MHz wolniejsza. Ale to tylko część historii, bo wyniki benchmarków zależą nie tylko od tego, co na papierze, lecz także... od różnego rodzaju mniej lub bardziej etycznych optymalizacji, czego doskonałym przykładem jest Samsung Galaxy Note 3 (choć w tym przypadku precyzyjniejszym określeniem jest był, bo jakiś czas temu Samsung porzucił takie sztuczki) i nowy HTC One. W ostatecznym rozrachunku temu smartfonowi efektywności w różnego rodzaju testach odmówić nie można, a szczególnie mocno dopracowano przeglądarkę internetową (co pokazuje szybkość ładowania stron). A w praktyce?

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę na to, że procesor S5 umie pokazywać pełnię swoich możliwości jedynie przez stosunkowo krótki czas, bo później do głosu dochodzi zbyt wysoka temperatura, więc zegary muszą być spowalniane. Dlatego na dłuższą metę i przy bardziej intensywnym użytkowaniu metalowy HTC One ma bardziej wyrównane osiągi, co może mieć znaczenie w trakcie dłuższych sesji w co bardziej wymagających grach.

A po drugie... TouchWiz, choć odświeżony, nadal bawi się w smartfonowego Piotrusia Pana i nie chce „dorosnąć”. Przez większość czasu interfejs działa tak, jak powinien, ale wystarczy obciążyć urządzenie większą liczbą zadań, szczególnie tych związanych z pobieraniem i instalowaniem czegoś w tle, aby pozytywne wrażenia rozsypały się jak domek z kart. I nie mówimy tylko o gubieniu klatek animacji, bo zdarza się też, że trzeba czekać kilka sekund (!) na pojawienie się jakiegoś okna, reakcję na polecenie, odblokowanie urządzenia czy... wyświetlenie klawiatury ekranowej. Naprawdę nie mamy pojęcia, jak Samsung to robi i jak przez tyle lat można mieć problemy z czymś tak podstawowym.

 

8