artykuły

Samsung Galaxy S5 – test najnowszego „flagowca” Samsunga

Galaktyka do potęgi piątej

99
24 kwietnia 2014, 14:46 Mieszko Krzykowski

Większy i lepszy (?) Super AMOLED

Piąta generacja Samsungów Galaxy S przynosi czwarty wzrost długości przekątnej ekranu, ale tym razem nie towarzyszy mu większa liczba pikseli. Czy to oznacza, że S5 ma „rozciągnięty” wyświetlacz z S4? Nie, ponieważ pod pewnymi względami został on znacząco poprawiony. Przede wszystkim bardzo mocno popracowano nad widocznością obrazu w słońcu. Nie dość, że nowa matryca jest o wiele jaśniejsza (w tym momencie jest najmocniej świecącym AMOLED-em, jaki kiedykolwiek powstał), to na dodatek zmodyfikowano warstwy przeciwodblaskowe, dzięki czemu wszystko pozostaje idealnie czytelne nawet wtedy, gdy słońce świeci prosto w wyświetlacz. Różnica w wygodzie użytkowania w porównaniu z poprzednimi generacjami „esek” jest ogromna i jeśli często korzystasz ze swojego telefonu w biegu, to bardzo szybko ją docenisz. Warto zwrócić uwagę na to, że maksymalnej jasności ekranu nie da się ręcznie ustawić suwakiem w opcjach, ale trzeba włączyć funkcję automatycznej regulacji i poczekać, aż czujnik stwierdzi odpowiednio wysokie natężenie światła w otoczeniu.

Samsung kolejny raz zapewnia cztery profile kolorystyczne wyświetlacza, różniące się stopniem odwzorowania i natężeniem barw. Profil Kino jest najlepszy dla zwolenników bardziej przytłumionych i naturalnych odcieni, bo stara się on w miarę poprawnie trzymać przestrzeni sRGB, czyli tej najczęściej spotykanej w internecie (choć nie wychodzi mu to tak dobrze jak Nexusom czy gadżetom Apple). Tryb Profesjonalne zdjęcie próbuje się trzymać przestrzeni Adobe RGB, a profile Standardowy i Dynamiczny zostały stworzone z myślą o zwolennikach jak „najżywszych” kolorów i nawet nie próbują wyglądać realistycznie (szczególnie profil Dynamiczny). Czyli dla każdego coś miłego i nawet najwięksi „amoledosceptycy” powinni dać się przekonać.

Nie wszystko poszło idealnie. Choć Samsung już dawno zrezygnował z niebieskiej bieli i stara się celować w bardziej odpowiednie wartości temperatury barwowej, szybko się zauważa, że obraz ma lekko turkusowy (przepraszamy Czytelników płci męskiej za używanie tak trudnych słów) zafarb. Poza tym nie wiemy, czy jest to kwestia jedynie egzemplarza testowego czy może częstsze zjawisko, ale niekiedy widać, że nie wszystkie diody świecą tak samo jasno. Jest to zauważalne, gdy korzysta się z telefonu w miejscu, gdzie nie ma zbyt dużo światła (np. w słabo oświetlonym pomieszczeniu), a na wyświetlaczu dominują ciemne barwy. Na ekranie naszego było wtedy wyraźnie widać, że lewa strona matrycy świeci jaśniej, i można się było tam dopatrzyć efektu przypominającego cyfrowy szum na zdjęciach. W praktyce nie przeszkadza to jakoś specjalnie, ale w poprzednich „eskach” nie spotkaliśmy się z czymś takim. A gdy raz się to dostrzeże, to już zawsze się to widzi.

Pomimo tych drobnych zastrzeżeń nie sposób nie ocenić wyświetlacza Galaxy S5 pozytywnie. Nie jest idealny, ale też trudno byłoby nam wskazać matrycę bliższą teoretycznego ideału. Tym bardziej że do listy zalet należy doliczyć bardzo precyzyjny i czuły digitizer, który da się obsłużyć na przykład ołówkiem, końcówką długopisu (niestety, nie każdego) lub kluczami, niestraszna mu też warstwa rękawiczek.

Testy ekranu
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Maksymalna luminancja bieli
Punkt bieli przy maks. jasności Punkt bieli przy jasności 120 nt (idealnie: 6500 K)

 

Diagram CIE
(Kliknij na nazwę trybu w tabelce, aby otworzyć diagram)
Tryb „dynamiczny” Tryb „standardowy”
Tryb „profesjonalny” Tryb „kinowy”

Gamma
(Kliknij na nazwę trybu w tabelce, aby otworzyć diagram)
Tryb „dynamiczny” Tryb „standardowy”
Tryb „profesjonalny” Tryb „kinowy”

Parametry ekranu mierzyliśmy kolorymetrem X-Rite i1Display Pro dostarczonym przez:

Dużo lepszy czas działania

Samsung to teraz właściwie ostatni duży producent telefonów, który jeszcze stosuje wymienne akumulatory w konstrukcjach wyższej klasy, i zastanawia nas, jak długo tak będzie. Dlaczego? Ponieważ konkurencja z obozów LG i Sony pokazuje, że rezygnacja z możliwości łatwego wyjęcia akumulatora pozwala zmieścić w obudowie bardziej pojemne ogniwa, co pokazują nowe Xperie czy model G2, w których liczba miliamperogodzin zaczyna się od trójki. Na razie jednak wygląda na to, że Samsung nie ma się czego obawiać, bo dzięki energooszczędnemu ekranowi i procesorowi udało się osiągnąć bardzo długi czas działania, choć do poziomu nowego HTC One czy Xperii Z2 trochę brakuje.

Ponadto nowa, 2-amperowa ładowarka jest zdolna napełnić ogniwa od zera do stu procent w niecałe 2 godziny. Czyli podłączenie urządzenia do prądu na kwadrans umożliwia mało intensywne przeglądanie internetu przez mniej więcej godzinę, przeprowadzenie 3-godzinnej rozmowy telefonicznej czy niemal 8 godzin słuchania muzyki przy włączonej funkcji synchronizowania poczty w tle. A jeśli to wciąż zbyt mało, zawsze można się przełączyć w tryb największej oszczędności energii. Wtedy interfejs staje się czarno-biały i system przechodzi w tryb, w którym można uruchomić jedynie najbardziej podstawowe narzędzia, dwa rdzenie procesora są całkowicie wyłączane, zegar taktujący pozostałych dwóch jest spowalniany do 1,5 GHz, częstotliwość odświeżania ekranu spada do 30 Hz, a połączenie z internetem jest aktywowane tylko wtedy, gdy wyświetlacz zostaje włączony. Podobne rozwiązanie widzieliśmy już w HTC One, ale tutaj jest ono jeszcze skuteczniejsze. Naładowanie akumulatora na poziomie 10% wystarcza w tym trybie na mniej więcej dobę czuwania, a także wyraźnie zmniejsza ilość energii zużywanej w trakcie przeglądania internetu, pisania wiadomości itp. Bardzo przydatne, gdy w danej chwili nie jest potrzebna pełna funkcjonalność smartfona, a do gniazdka daleko.

 

Zupełnym zaprzeczeniem energooszczędności jest pomysł nagrywania wideo w rozdzielczości 4K w słoneczny dzień. Wtedy, gdy ekran ustawi maksymalną jasność, wskaźnik naładowania akumulatora kurczy się w tempie około 1% na minutę. Co prawda raczej nikt nie będzie filmował w Ultra HD przez 2 godziny non stop, ale jeśli planujesz jakiś wyjazd i intensywnie korzystasz ze smartfonowej kamery, to wiedz, że bardzo Ci się przyda dodatkowy akumulator.

Testy akumulatora
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Czas surfowania przez Wi-Fi Muzyka + 3G

5