artykuły

Samsung Galaxy S5 – test najnowszego „flagowca” Samsunga

Galaktyka do potęgi piątej

99
24 kwietnia 2014, 14:46 Mieszko Krzykowski

Czytnik linii papilarnych, pulsometr i krokomierz

Smartfony przechowują ogromne ilości informacji o nas (każdy sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to dobrze czy źle), a nowe czujniki i narzędzia w Galaxy S5 mogą zebrać ich jeszcze więcej. Oczywiście, wszystko w imię wygody, bezpieczeństwa i zdrowia użytkownika ;)

Najważniejszym (i przy okazji najbardziej kontrowersyjnym) z nich jest czytnik linii papilarnych, zintegrowany z przyciskiem znajdującym się pod ekranem. Pomysł bardzo podobny do tego z iPhone'a 5S, jednak Samsung zrobił to pod pewnymi względami inaczej i w ogólnym rozrachunku... gorzej. Ale po kolei.

Czytnik linii papilarnych jest tu głównie wykorzystywany do odblokowywania systemu, jako opcja alternatywna do wpisywania hasła, ale może też być „podpięty” pod niektóre programy (na przykład pod klienta PayPala), dzięki czemu przesunięciem palca można się do nich zalogować i autoryzować wybrane operacje. Można by długo dyskutować o tym, czy takie skanowanie odcisków jest bezpieczniejsze od długich haseł, tym bardziej że oszukać smartfonowe czytniki wcale nie jest nadzwyczajnie trudno, ale jeśli jest to właściwie zaimplementowane, to może być wygodne i mimo wszystko pewniejsze od łatwego do podejrzenia łączenia kropek albo kodu PIN.

 

No właśnie, w poprzednim zdaniu pojawiło się sformułowanie klucz: właściwie zaimplementowane, i szczerze mówiąc, mamy wątpliwości, czy pasuje ono do czytnika z Galaxy S5. Przede wszystkim przeszkadza to, że trzeba po nim przesunąć palcem, a nie jedynie go dotknąć, jak w przypadku ostatniego „jabłkofona”. To bardzo utrudnia korzystanie z niego za pomocą kciuka (czy któregokolwiek innego palca) tej dłoni, w której trzyma się telefon. Po drugie, skaner bywa kapryśny. Aby zadziałał, opuszek trzeba przesuwać w odpowiednim tempie, pod odpowiednim kątem i z odpowiednim naciskiem. Po pewnym czasie można się tego nauczyć i wtedy dziewięć na dziesięć odczytów kończy się sukcesem, ale i tak dałoby się to zrobić lepiej. A po trzecie, są tu dziwne braki w zabezpieczeniach. Na przykład teoretycznie po kilku nieudanych próbach odczytu trzeba wprowadzić ustawione wcześniej hasło, ale wystarczy wyłączyć i włączyć ekran, aby można było spróbować ponownie. I tak w nieskończoność. 

Czy to znaczy, że Galaxy S5 byłby lepszym telefonem, gdyby nie miał tego dodatku? Nie. Mimo wszystko może on być bardzo wygodny i przydatny. Od czegoś trzeba zacząć, a przecież nikt nikogo nie zmusza do skanowania i zapisywania odcisków, można wybrać bardziej tradycyjne metody autoryzacji. Po prostu w następnej „esce” będzie to trzeba zrobić lepiej.

Inną osobliwą nowością jest pulsometr. Został on umieszczony w dziwnym miejscu, bo pod aparatem, i robi to, na co wskazuje jego nazwa, czyli mierzy puls. Wystarczy docisnąć do niego palec, uruchomić narzędzie S Health i chwilę poczekać. Oczywiście, nie jest to przyrząd medyczny, więc nie należy oczekiwać nie wiadomo jakiej dokładności, ale przybliżony odczyt tętna jest możliwy. Najbardziej zastanawia nas to, po co taki dodatek w smartfonie. Pulsometr to bardzo przydatne narzędzie dla osób aktywnych i często trafia on do różnego rodzaju opasek i zegarków dla sportowców, ale w tym przypadku mamy spore wątpliwości, czy ktokolwiek skorzysta z niego w Galaxy S5 nie tylko po to, aby sprawdzić, czy w ogóle działa. No nic, skoro nie przeszkadza, to nie mamy nic przeciwko, ale gdyby w Galaxy S6 w ogóle się nie pojawił, tobyśmy za nim nie tęsknili.

    

Program S Health może zbierać informacje o aktywności użytkownika z jeszcze jednego źródła: z krokomierza. Ostatnimi czasy pedometr trafił do wielu smartfonów (wcześniej znalazł się w iPhonie 5S i HTC One (M8)). W teorii ma on mobilizować do tego, by osiągać codzienne cele w postaci określonej liczby kroków. Wszystko to łączy się z profilem S Health, w którym dodatkowo można podawać liczbę spożytych danego dnia kalorii, liczbę kalorii spalonych w czasie różnego rodzaju aktywności fizycznej itp. Przydatne, jeśli ktoś chce mieć kontrolę nad tymi aspektami, a tak zwany zdrowy styl życia jest coraz popularniejszy, więc i temu narzędziu nie powinno zabraknąć użytkowników.

3