artykuły

AM1 – test nowych APU AMD. Athlon 5350 i Athlon 5150

Mały, energooszczędny i cichy komputer za mniej niż 800 zł?

206
9 kwietnia 2014, 14:01 Radosław Stanisławski

Nowa platforma AM1, nowa podstawka FS1b i wysyp tanich, małych płyt głównych

Wraz z platformą AM1 firma AMD zapowiedziała dosłownie wysyp tanich płyt głównych w niewielkich formatach, które będą współpracować z nową linią procesorów. Ceny samych płyt mają się zaczynać od około 25 dol. (co oznacza mniej więcej 100 zł w polskich sklepach). Płyta tańsza od nowej gry na Steamie? Brzmi to obiecująco, ale to nie koniec dobrych wiadomości.

Do tej pory za płyty w formacie mini-ITX (a więc najmniejszym powszechnie dostępnym standardzie zgodnym z małymi obudowami SFF) płaciliśmy „ekstra”. Dla przykładu, najtańszy obecnie model mITX H81 do platformy LGA1150 (pomijamy tutaj H61 i podstawkę LGA1155 ze względu m.in. na brak USB 3.0) kosztuje około 230 zł. Inna płyta do tej samej platformy, ale w większym formacie mATX, która w istocie zapewnia dokładnie to samo co tańsza i mniejsza odmiana, kosztuje około 130 zł. Coś ma mniej, ale kosztuje więcej? Tutaj nie można stosować takiej logiki, warto jednak wspomnieć o tym, że w przypadku platformy AM1 różnice w cenie między płytami mITX a mATX będą wyraźnie mniejsze lub zupełnie się zatrą. To dobra wiadomość dla tych, którzy chcą złożyć komputer do biura: skoro w „blaszaku” i tak się nie zmieści dodatkowa karta graficzna, to po co komputer ma zajmować więcej miejsca?

Czytelnicy PCLab.pl z pewnością wychwycą na powyższych zdjęciach płyty głównej Asus AM1I-A to, że nie ma na niej żadnego układu logiki PCH. „Chipsetu” próżno szukać także na jakiejkolwiek innej płycie AM1, bo wszystkie podstawowe kontrolery mieszczą się właśnie w sercu platformy, czyli jednostce AMD Kabini. Jest to, oczywiście, konsekwencja tego, że układ zbudowano we wspomnianej koncepcji SoC.

Brak dodatkowych układów logiki dodatkowo obniża koszt całej płyty, jak i jej zapotrzebowanie na energię elektryczną. Oznacza też oszczędność miejsca na laminacie. Można tu jednak dopatrzyć się także wad: jeśli producent płyty nie zastosuje dodatkowego kontrolera, do dyspozycji użytkownika zostaną tylko dwa porty SATA 6 Gb/s i dwa USB 3.0 (wraz z co najmniej dwoma–czterema dodatkowymi USB 2.0), bo tyle mogą udostępnić zintegrowane kontrolery procesora Kabini. Do pracy w sam raz, ale z pewnością znajdą się i tacy, którym będzie mało. Swego rodzaju powrót do przeszłości zapewnia rzut oka na tylny panel niektórych płyt głównych AM1, bo obok HDMI można tam zobaczyć złącze COM, a nawet... LPT.

Warto też zauważyć, że w tanich płytach głównych AM1 brakuje na przykład złącza mSATA (w niektórych widać wręcz przeznaczone dla niego miejsce). Szkoda, bo w małych komputerach czasem zmieszczenie choćby dodatkowego dysku twardego może być problemem, a nawet jeśli port mSATA byłby zbędny, to miejsce to można by wykorzystać na kartę Wi-Fi w odmianie mini-PCIe. Gdy do dyspozycji jest tylko kilka portów USB, zdecydowanie nie warto obsadzać jednego z nich tego typu kartą w wersji USB.

Jest jeszcze jedna ciekawostka: nowy system mocowania układu chłodzenia. Choć takie zmiany zazwyczaj są chłodno przyjmowane, tutaj ma to uzasadnienie nie tylko ekonomiczne. Jak powiedzieliśmy, powierzchnia nowych jednostek jest wyraźnie mniejsza. Znacznie mniejszy jest również ich apetyt na energię elektryczną. Stosowanie układu chłodzenia o rozstawie nóżek znanym z platform do takich procesorów jak FM2+/AM3+ oznaczałoby ogromne marnotrawstwo miejsca dookoła podstawki. Nowy radiator dołączany do procesorów AM1 jest więc wyraźnie mniejszy i niższy, a całość, co szczególnie istotne, jest po prostu cicha. Nawet gdy silnie obciążonych jest wiele rdzeni, komputer pozostaje niemal bezgłośny. 

Wyjąwszy dodatkowy port PCI Express ×1 i PCI płyty główne mATX w zasadzie nie zapewniają nic godnego uwagi poza większym kawałkiem laminatu, którego nie włożymy do małej obudowy (a małą płytę do dużej obudowy – już tak!). Warto więc się zastanowić, czy budując nawet większy komputer, nie kupić małej płyty głównej, którą potem bez problemu da się przenieść do małej obudowy. Na powyższym zdjęciu widać płytę główną Gigabyte AM1M-SP2, która dotarła do nas w ostatniej chwili i której zdążyliśmy się tylko przyjrzeć. Na uwagę zasługuje to, że zapewnia tylko dwa porty SATA na powierzchni laminatu, w przeciwieństwie do na przykład ASRocka AM1B-ITX, którego producent wyposażył w dodatkowy kontroler, co przełożyło się na aż cztery porty tego typu. 

2