Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 7 kwietnia 2014, 07:33

Smartfony należące do rodziny HTC One mają być ucieleśnieniem możliwości tajwańskich projektantów. Połączeniem wieloletniego doświadczenia w tworzeniu smartfonów z najnowszą techniką. Jednak choć w ubiegłym roku ta mieszanka, przyprawiona kilkoma szczyptami odwagi, wyszła bardzo smakowicie i zdobyła ogromne uznanie ogólnie pojętej „prasy branżowej”, to potencjalni użytkownicy przyjęli ją z umiarkowanym entuzjazmem i tradycyjnie ustawili się w kolejkach gdzie indziej. Czy tegoroczna wersja tego „jedynego” (nazwa robocza: M8) smartfona HTC ma szansę zawalczyć o coś więcej?

HTC One (M8) – test

Pierwszym podejściem HTC do koncepcji One były modele: One X, One S i One V, które do sprzedaży trafiły w 2012 roku. Ale w praktyce dopiero wprowadzony rok później HTC One pokazał, w którą faktycznie stronę firma chce iść ze swoimi czołowymi modelami, i najnowszy członek tej rodziny nawet nie próbuje ukrywać swojego podobieństwa do poprzednika i jest silnie zakorzeniony w jego „ideologii”. No i najwyraźniej ktoś w końcu zrozumiał, że jeden One ma trochę więcej sensu niż trzy ;)

Tak, nowy HTC One (M8) od razu kojarzy się z poprzednikiem i jest do niego bardzo podobny, ale niektóre detale zostały zmienione na tyle mocno, że nie da się tych telefonów pomylić. Co prawda niektórym mogły się bardziej podobać kanciaste kształty i mniejsze wymiary modelu ubiegłorocznego niż krągłości i zwiększony rozmiar nowego, ale naprawdę radzimy wstrzymać się z oceną tego smartfona do momentu, aż uda się go zobaczyć na żywo i wziąć go we własne ręce. Wtedy większość zastrzeżeń wynikłych z analizy zdjęć i tabelek pryska jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nowa obudowa leży w dłoni wprost fantastycznie. Początkowo można to przeoczyć, ale kształt krawędzi, promień zaokrąglenia obudowy, masa i szczotkowane wykończenie (bardzo przyjemne w dotyku, a przy tym mniej śliskie, niżby się wydawało) wskazują, że ktoś musiał się ostro nakombinować, bo rezultat jest nie tylko solidny i piękny, ale też niesamowicie przyjemny w użytkowaniu. Uwierzcie: są na rynku mniejsze 5-calowce, które ważą tyle co garść piór, mają grubość płyty kompaktowej i ramki o szerokości zapałki (a przynajmniej niewiele im do tego brakuje), lecz żaden z nich nie zrobił na nas jakością wykonania i tym, jak leży w ręce, tak dobrego wrażenia jak HTC One. To naprawdę „miłość od pierwszego dotknięcia”. Nadal jesteście sceptyczni? Po prostu sprawdźcie to sami. 

Ale nie wszystko poszło tak, jak byśmy chcieli, i na pięknym wizerunku nowego HTC One (M8) znalazło się kilka „rys”, przez które z punktu widzenia ergonomii trochę brakuje do ideału. Przede wszystkim, jak na nasz gust, jest on zbyt długi (aby to zobrazować: niemal tak długi jak Samsung Galaxy Note 3 Neo). Częściowo jest to zasługa pokaźnych głośników stereo, umieszczonych w górnej i dolnej części frontu, ale to jeszcze możemy zrozumieć. Jednak znajdujący się pod ekranem czarny pasek z logo producenta jest tu raczej zbędny. W poprzedniku schowano w nim dwie płytki dotykowe pełniące funkcję przycisków systemowych. Tutaj z nich zrezygnowano, a przestrzeń po nich nie została zagospodarowana w żaden sensowny sposób. Z tego powodu dosięgnięcie kciukiem do szufladki powiadomień jest utrudnione i wyciągając do niej palec, można przypadkiem dotknąć ekranu spodnią częścią dłoni. Przeszkadza to również w korzystaniu z przycisku blokowania systemu, zamontowanego z prawej strony górnej krawędzi obudowy. Jest to bardzo niefortunne miejsce, szczególnie dla osób obsługujących smartfony prawą dłonią (czyli zapewne dla większości...). Wciskanie go palcem wskazującym wymaga niezłej gimnastyki, a próba obsłużenia go kciukiem często się kończy przypadkowym aktywowaniem jednego z przycisków regulacji głośności. Byłoby o wiele lepiej, gdyby wyłącznik został przeniesiony na lewy lub prawy brzeg obudowy albo gdyby HTC One był o kilka milimetrów krótszy. Co prawda łatwo się do tego wszystkiego przyzwyczaić i po kilku dniach się o tym zapomina, ale jednak im bliższe coś jest doskonałości, tym bardziej przeszkadzają pewne niedoróbki, choćby nawet bardzo drobne.

BudowaWyposażenie
Wymiary 146,4 × 70,6 × 9,4 mm Zakresy (MHz)

GSM: 850/900/1800/1900
HSPA: 850/900/1900/2100
LTE-A: 800/900/1800/2600

Masa 160 g GPS/Glonass Tak/Tak
Ekran

5 cali, 1920 × 1080

Bluetooth Tak, 4.0
SoC
(CPU + GPU)
Snapdragon 801
4 × 2,27 GHz Krait 400
Adreno 330
HDMI Tak (MHL)
RAM

2 GB
(1,8 GB dla aplikacji)

Host USB Tak
Pamięć wbudowana

ok. 10 GB na aplikacje i dane
slot na kartę mikro-SD

Aparat z tyłu: 4 MP, autofokus, dwie diody, DualCamera
filmy 1080p @ 60 kl./sek.
z przodu: 5 MP, filmy 1080p
Pojemność akumulatora 2700 mAh Inne NFC, IrDA, Wi-Fi ac, aktywna redukcja szumów, krokomierz

Co widać na poniższym zdjęciu? Oprócz bardzo wygodnych i przyjemnie „klikających” przycisków regulacji głośności – szufladkę na kartę mikro-SD. Tego dodatku bardzo brakowało w poprzedniku i cieszymy się z jego powrotu do „flagowców” HTC. Po przeciwnej stronie obudowy wstawiono drugą szufladkę, do której należy włożyć kartę nano-SIM (czyli tę najmniejszą). Oczywiście, nie zabrakło miejsca na wyjście słuchawkowe i port mikro-USB z funkcją hosta. Oba te elementy umieszczono obok siebie na dolnym brzegu urządzenia.

HTC chwali się tym, że nowy One jest jeszcze bardziej metalowy od starego. Jedyne plastikowe elementy to zaślepki przykrywające głośniki z przodu, czarny pasek na górnej krawędzi i dwie wąskie „kreski” w górnej i dolnej części tyłu urządzenia. Stop aluminium to teraz ponoć około 90% obudowy, podczas gdy ubiegłoroczny One był zbudowany z metalu „jedynie” w 70%. Miało to pomóc w osiągnięciu efektu „biżuteriopodobnego”, wywołaniu wrażenia ekskluzywności sprzętu, i musimy przyznać, że w dużej mierze się to udało. Wielu osobom trudno będzie się oprzeć jego urokowi.

Ocena artykułu:
Ocen: 7
Zaloguj się, by móc oceniać
KazH (2014.04.07, 07:54)
Ocena: 6

0%
'Niektórzy zapewne z marszu uznają, że 4-megapikselowy aparat nie może być dobry'

Matryca 4 megapixelowa ma tylko 1.2 - 1.3 miliona pełnych pixeli RGB. Nie podsiada 4 milionów pełnych pixeli bo zliczane są poszczególne kolory R, G, B. Czyli realna rozdzielczość licząc pełne pixele RGB to mniej więcej 1280 x 768 pozostała informacja jest uśredniana. Czyli ten telefon ma więcej pixeli na ekranie niż w aparacie. Bo ekran ma 1920x1080 pełnych pixeli RGB.

Jakbym miał kupować flagowca za 2000zł to zaczekałbym miesiąc na Lumie 930 z aparatem PureView. Ma on stabilizację obrazu której nie posiada telefon HTC One 2014 a na dodatek Nokia ma większa fizycznie matrycę (więcej światła) oraz 5x większą ilość czujników RGB.
Sheriff (2014.04.07, 08:15)
Ocena: 9

0%
Brak właściwej jakości aparatu odrzuca od telefonu. A to dla wielu pewnie będzie dobrą opcją na wymianę wysłużonego Galaxy SIII. Z tego, co jednak tutaj widzę, jakość zdjęć jest fatalna. I jest to dla mnie swego rodzaju no deal.
HokusPokus (2014.04.07, 08:16)
Ocena: 7

0%
Mi się tam podoba to ma być telefon nie aparat
Bogie (2014.04.07, 08:26)
Ocena: 0

0%
Z tym ZOE to też kicha. Note 3 robi takie filmy dzięki usłudze Google+, ale w Full HD z pełną przepływowością - efekty są naprawdę fajne. Więc żaden plus. Jedyne co ma do zaoferowania, to aluminiowa obudowa. Dla mnie najgorszy z flagowców.
KazH (2014.04.07, 08:44)
Ocena: 6

0%
franczesco @ 2014.04.07 08:28  Post: 738198
O widzę już że większości smartphone służy do fotografowania :E


Jak się kupuje smartfona za 2000zł to powinien robić dobre zdjęcia. Już dwa lata temu telefony takie jak Lumia 920 gdy wprowadziły stabilizację obrazu to robiły bardzo dobre zdjęcia. Bo miały duży jak na telefony sensor a dzięki stabilizacji można było wydłużyć czas naświetlania. A przez ostatnie 2 lata postęp poszedł jeszcze bardziej do przodu. Nowe lepsze wersje stabilizacji, więcej soczewek, algorytmy typu PureView które dane dla każdego pixela pobierają nawet z 24 sensorów RGB (8 x 3 składowe RGB) zamiast z 3 sensorów. Nowe flagowe aparaty robią lepsze zdjęcia niż typowy aparat kompaktowy. Dziś więcej zdjęć robi się telefonami niż aparatami.

Parametry takie jak rozdzielczość ekranu czy to jest 720p czy 1080p to nie ma żadnego znaczenia bo nie widać różnicy. Ale różnice w jakości zdjęć pomiędzy różnymi telefonami bardzo łatwo zauważyć. Szczególnie gdy zdjęcie robi się po zmroku lub w jakimś ciemnym miejscu. HTC One 2014 nie ma stabilizacji optycznej wiec takie zdjęcia będą rozmyte co w połączeniu z małą ilością sensorów na matrycy uniemożliwi wyostrzenie programowe.
XMightyX (2014.04.07, 08:48)
Ocena: 20

0%
franczesco @ 2014.04.07 08:28  Post: 738198
O widzę już że większości smartphone służy do fotografowania :E


Robię minimum 3-4 zdjęcia telefonem dziennie, na uczelni czy w pracy, to ważna funkcja, którą jak ktoś potrafi wykorzystać potrafi baaardzo ułatwić życie, dla mnie dobry aparat w telefonie jest ważniejszy jak szybka przeglądarka w telefonie. Czasy w których telefon służył tylko do dzwonienia już bardzo dawno minęły jeszcze przed erą 'smarttelefonów', a tych którzy cały czas z uporem maniaka głoszą teksty rodem sprzed 10 lat, naprawdę bardzo mi szkoda, bo umiejętność wykorzystania nowych technologii i możliwości jakie dają w praktyce pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze, a tego w naszych czasach zawsze mało.
Gobli (2014.04.07, 08:58)
Ocena: 1

0%
cóż, do foto mam swojego Canona, a One M8 mógłbym mieć do tego, do czego służy mi smartfon ;] tylko pieniędzy brak!
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Forum
Facebook
Ostatnio komentowane