artykuły

HTC One (M8) – test najlepszego smartfona HTC

„Ten jedyny” smartfon HTC po raz drugi

40 7 kwietnia 2014, 07:33 Mieszko Krzykowski

Jakość filmów

Kolejną kontrowersją związaną z nowym HTC One jest to, że czas zatrzymał się nie tylko dla wykonywanych nim zdjęć, ale też dla filmów. W tym roku konkurencyjne „flagowce” wchodzą w erę 4K (Xperia Z2, Galaxy S5), a HTC stanęło na Full HD, i to wcale nie nadzwyczajnej jakości (swoją drogą, to trochę zabawne, że inne smartfony podobnej klasy nagrywają wideo o rozdzielczości wyższej od tej, w której HTC One robi zdjęcia). Zapewne niektórzy z Was myślą sobie teraz, że wideo 4K w smartfonie to przerost formy nad treścią. Choć rozumiemy takie stanowisko, to nowe produkty Samsunga i Sony pokazały, że można skorzystać z zalet tak dużej liczby pikseli, nawet nie mając telewizora Ultra HD. Na przykład w Samsungu Galaxy Note 3 wykorzystano ją w funkcji bezstratnego zoomu cyfrowego w trybie 1080p (podobnego do tego z Lumii PureView), a w Xperii Z2 można płynnie powiększyć wycinek nagrania w czasie jego odtwarzania i wysłać na duży ekran bez utraty jakości. No i trzeba pamiętać o tym, że nawet jeśli ktoś uważa teraz 4K za zbędne, to za 20–30 miesięcy (czyli pod koniec typowego cyklu życia smartfona tej klasy) może zmienić zdanie, bo format ten stanie się dużo popularniejszy.

Pozostawmy jednak temat Ultra HD w spokoju i wróćmy do bardziej przyziemnego Full HD oraz tego, jak sobie z tym radzi kamera nowego HTC One. Niestety – dość słabo, jak na sprzęt z tej kategorii cenowej. Jakość standardowych nagrań (czyli 1080p w 30 kl./sek.) nie pozostawia wiele do życzenia: mają one przyzwoitą szczegółowość, nie gubią klatek, autofokus działa sprawnie, ekspozycja jest ustawiana prawidłowo, a dwa mikrofony stereo o wysokiej amplitudzie (podobne do tych z droższych Lumii) działają tak, jak powinny. Standard – i jeśli oczekujesz tylko takiej podstawowej funkcjonalności, to prawdopodobnie będziesz zadowolony.

Schody zaczynają się wtedy, gdy oczekiwania są nieco większe. Tryb HDR do wideo jest mało przydatny, bo czasem gubi klatki (obraz jest rejestrowany średnio w 28 kl./sek. zamiast w 30 kl./sek.) i ma taki sam problem jak tryb HDR aparatu, czyli rozjaśnia cienie (dodając do nich sporo szumu), ale nic nie robi z odzyskaniem detali z jaśniejszych partii kadru. Wideo 1080p w podwojonej liczbie klatek na sekundę (czyli 60) jest, lecz nagrania mają taką samą przepływność jak te o standardowej płynności (20 Mb/sek.), czyli poszczególne klatki są dwa razy bardziej skompresowane, co ma widoczny wpływ na jakość obrazu. Niby jest tu również tryb spowalniania wideo (klip można wydłużyć dwu- albo czterokrotnie), działa on jednak nie na podstawie materiału o bardzo dużej płynności (tak jak w Xperii Z2, w której wykorzystywane do tego są klipy 720p w 120 kl./sek.), ale zwykłego 720p w 30 kl./sek., więc efekt jest dość słaby. Ostatnim gwoździem do tej trumny jest brak optycznej stabilizacji obrazu (ani nawet porządnej cyfrowej, takiej jak w nowszych Xperiach Z), sprawiający, że w praktyce nowy HTC One w nagrywaniu filmów radzi sobie nawet gorzej od starego (!).

Krótko mówiąc, komuś, kto oczekuje tylko najbardziej podstawowej funkcjonalności, kamera tego smartfona nie będzie przeszkadzała. Jeśli jednak porówna się ją z tym, co zapewnia konkurencja (albo nawet ubiegłoroczny HTC One ze stabilizacją...), to wygląda to bardzo kiepsko, jak na kosztujący ponad 2700 zł gadżet z 2014 roku.

Jeszcze jedno ostrzeżenie: filmy nagrywane w trybie Zoe mają rozdzielczość 1088p i o połowę mniejszą przepływność (czyli 10 Mb/sek.) niż nagrywane w standardowym trybie kamery.

Oryginał można pobrać stąd (132 MB)

Oryginał można pobrać stąd (53 MB)

Oryginał można pobrać stąd (77 MB)

Oryginał można pobrać stąd (65 MB)

Oryginał można pobrać stąd (35 MB)

Oryginał można pobrać stąd (73 MB)

Przykładowe nagranie 1080p w 60 kl./sek. można pobrać stąd (52 MB).

9