artykuły

HTC One (M8) – test najlepszego smartfona HTC

„Ten jedyny” smartfon HTC po raz drugi

40 7 kwietnia 2014, 07:33 Mieszko Krzykowski

Łączność – jak to we „flagowcu”

Lista obsługiwanych standardów komunikacyjnych w nowym HTC One jest taka, jakiej można się spodziewać po gadżecie tego typu, czyli jest tu LTE-A, Wi-Fi ac, NFC i w ogóle wszystko, co pojawiło się w smartfonach w ciągu ostatnich lat (łącznie z portem podczerwieni). Jedyne, czego ewentualnie mogłoby nam brakować, to port mikro-USB 3.0, na razie występujący jedynie w najdroższych Samsungach, ale to już w sumie czepialstwo. 

Za to na dużą pochwałę zasługuje jakość połączeń telefonicznych. Co prawda właściwie wszystkie nowe smartfony wyższej klasy gwarantują choćby przyzwoity komfort rozmawiania i nie mają większych problemów z siłą sygnału sieci komórkowej, ale nawet na ich tle nowy HTC One stanowczo się wyróżnia. Słuchawka w One jest wręcz fantastyczna i wydaje z siebie bardzo czysty i głośny dźwięk. Nie spotkaliśmy się jeszcze ze smartfonem, który przekazywałby słowa rozmówcy tak wyraźnie, niezależnie od hałaśliwości otoczenia, i to bez ciągłego szukania optymalnego punktu styku telefonu z uchem. Odbieranie połączeń w metrze jeszcze nigdy nie było tak łatwe i przyjemne ;) Świetnie spisują się też wbudowane głośniki stereo, mające bardzo duży wpływ na jakość wideokonferencji czy trybu głośnomówiącego. Jeśli więc dużo rozmawiasz i robisz to w bardzo różnych okolicznościach, to HTC One jest właśnie dla Ciebie.

Smartfon muzycznie uzdolniony

Opisywanie możliwości androidofonów w odtwarzaniu filmów powoli przestaje mieć sens. Można powiedzieć, że powyżej pewnej ceny odtwarzają one niemal wszystko i że to „niemal wszystko” potrafią wysłać niemal wszędzie. HTC One jednak pod tym względem lekko odstaje od najnowszego „flagowca” Sony, ponieważ jego wyjście obrazu (MHL 2.0) nie pozwala przesyłać kablem strumienia wideo o rozdzielczości 4K. Obsługa DLNA jak zwykle jest wzorcowa i z poziomu odtwarzacza można bardzo łatwo wysłać lub odebrać bezprzewodowo obraz i dźwięk. Standard.

Więcej uwagi poświęcimy brzmieniu, bo jest o czym pisać. Tak jak poprzednik nowy HTC One ma dwa frontowe przetworniki stereo, ale teraz są one jeszcze lepsze i głośniejsze. W praktyce tym telefonem można wypełnić dźwiękiem całkiem spore pomieszczenie i choć brakuje basu, to głośnością, czystością brzmienia i brakiem zniekształceń bije na głowę całą konkurencję i... większość laptopów i tabletów. W czasie odtwarzania filmików z YouTube'a, chwalenia się przed znajomymi jakąś „nowo odkrytą” piosenką czy w grach spisują się one znakomicie.

Wyjście słuchawkowe również zasłużyło na nasze uznanie. Choć nowe czołowe smartfony są bardzo wyrównane pod względem jakości dźwięku, to jednak niektórym z nich nadal brakuje mocy i umiejętności radzenia sobie z bardziej wymagającymi słuchawkami. Zupełnie nie dotyczy to nowego One. W wielu telefonach suwaka regulacji głośności starcza nam na styk albo czasem brakuje nam jednego, dwóch dodatkowych poziomów, a tutaj po podłączeniu standardowych słuchawek dokanałowych nie było potrzeby przesuwać go dalej niż do trzech czwartych skali. Słuchanie muzyki było czystą przyjemnością. HTC po raz kolejny dopracowało ten element swojego najlepszego modelu.

4