artykuły

HTC One (M8) – test najlepszego smartfona HTC

„Ten jedyny” smartfon HTC po raz drugi

40 7 kwietnia 2014, 07:33 Mieszko Krzykowski

Nowe HTC Sense

Nakładka systemowa Sense od lat jest cechą charakterystyczną smartfonów HTC, sięgającą swymi korzeniami ery Windows Mobile. Pierwsze jej wersje stworzone z myślą o Androidzie w pewnym momencie zaczęły sobie wyrabiać opinię dość funkcjonalnych, ale zbyt cukierkowych i ociężałych. Jednak od czasów pierwszych telefonów produkowanych pod banderą One tajwańscy programiści zaczęli iść w drugą stronę i skupiają się na ulepszaniu systemu Google tam, gdzie jest to celowe, a nie na próbach całkowitej przebudowy interfejsu. HTC Sense 6.0, bo właśnie taką wersję nakładki zastosowano w nowym HTC One, to jeden z najsensowniejszych (gra słów niezamierzona ;)) zestawów modyfikacji „robocika” spośród tych, z którymi się ostatnio zetknęliśmy. Nowe Sense jest dość bliskie standardowego interfejsu, znanego z Nexusów, ale jednocześnie uzupełnia jego funkcje o ciekawe dodatki i wygląda wystarczająco inaczej, aby nie dało się go pomylić z jakimkolwiek konkurencyjnym rozwiązaniem. Pastelowa kolorystyka, schludny wygląd, proste kształty, zmieniająca się paleta barw narzędzi systemowych i bardzo szybkie działanie to naszym zdaniem największe zalety tej nakładki, które przyczyniły się do tego, że szybko się do niej przyzwyczailiśmy i ją polubiliśmy. Nawet wcześniej krytykowany BlinkFeed, pokazany pierwszy raz w poprzedniku tego smartfona, stał się dużo mniej inwazyjny i bardziej przydatny. Pobiera informacje z większej liczby źródeł, prezentuje je w czytelniejszej formie i się nie narzuca, bo kto nie chce z niego skorzystać, może go po prostu wyłączyć.

Świetnym pomysłem są gesty, które można wykonywać na wyłączonym ekranie. Dwukrotne stuknięcie w wyświetlacz pokazuje zegar (ponowne dwukrotne stuknięcie wygasza go), przesunięcie palcem do góry wybudza urządzenie i wyświetla ostatnio używany program, przesunięcie palcem w lewo wybudza je i otwiera ekran domowy, przesunięcie palcem w prawo wybudza je i przełącza się od razu na BlinkFeed, a przesunięcie palcem do dołu uruchamia funkcję poleceń głosowych (oczywiście, język polski nie jest obsługiwany...). Do tego dochodzi funkcja szybkiego uruchamiania aparatu. Jeśli sprzęt obróci się do pozycji horyzontalnej i wciśnie przycisk zmniejszania głośności, to system się wybudza i włącza aparat (choć w wykrywaniu tego gestu bywa bardzo kapryśny). Niby nie są to jakieś odkrywcze rozwiązania, ale szybko się do nich przyzwyczailiśmy, bo korzysta się z nich naprawdę wygodnie. 

  

Bardzo ciekawym posunięciem HTC jest oddzielenie części własnych narzędzi od głównej części systemu i przeniesienie ich jako oddzielnych programów do Google Play Store, aby można je było łatwiej aktualizować. Dotyczy to BlinkFeeda (będzie można go nawet instalować na smartfonach innych firm), narzędzia aparatu (w sumie było to konieczne, aby aparat HTC One Google Play Edition był w pełni funkcjonalny), Zoe i kilku innych drobiazgów, a w przyszłości zapewne będzie tego więcej. Bardzo nam się podoba ten trend (najbardziej znana jest z tego Motorola) i chcielibyśmy, aby inne firmy poszły w tym samym kierunku, bo to bardzo ułatwia szybkie naprawianie błędów i wprowadzanie zmian. W tym momencie właściwie jedyne nasze zastrzeżenie związane z Sense dotyczy tego, że szufladka narzędzi nadal jest przewijana w pionie, a nie w poziomie, co dla większości osób jest nieintuicyjne i początkowo irytuje. 

Zespół sensorów policzy Twoje kroki

Producenci smartfonów ostatnio coraz częściej chwalą się tym, że ich najnowsze konstrukcje mają specjalne energooszczędne czipy, do których są przenoszone wszystkie ważniejsze sensory, takie jak akcelerometr i żyroskop. Po co? W poprzednim podrozdziale wspominaliśmy o specjalnym sposobie uruchamiania aparatu, a działa on właśnie dlatego, że czujniki są aktywne cały czas, a nie tylko wtedy, gdy ekran jest włączony. Innym sposobem na wykorzystanie tego dodatku jest krokomierz. Aby zaczął działać, trzeba uruchomić i skonfigurować narzędzie Fitbit, które później pokazuje, jaki dystans się przebyło danego dnia, ile kroków wykonało, ile jeszcze powinno się zrobić, ile kalorii spaliło, a do tego dochodzą informacje dietetyczne. Prawdziwa gratka dla tych, którzy chcieliby zadbać o swoje zdrowie i potrzebują odrobiny motywacji, bo ten pasek dziennego planu kroków wypełnia się przeraźliwie powoli...

  

3