artykuły

HTC One (M8) – test najlepszego smartfona HTC

„Ten jedyny” smartfon HTC po raz drugi

40 7 kwietnia 2014, 07:33 Mieszko Krzykowski

Kilka słów o pokrowcach

W swoich tekstach o nowych smartfonach rzadko piszemy o pokrowcach, ale tym razem warto poświęcić im trochę uwagi. Na pochwałę zasługuje to, że HTC dodaje do każdego sprzedanego egzemplarza modelu One silikonowe, półprzeźroczyste „plecki”, chroniące szczotkowaną powierzchnię tyłu. Z jednej strony, zakładając je, można się poczuć trochę tak, jakby się profanowało ten telefon, bo nie po to się kupuje coś tak ładnego, aby potem to chować. Z drugiej każda rysa na tej obudowie boli dużo bardziej niż w przypadku bardziej plastikowej konkurencji. Dlatego mamy wrażenie, że jednak dodanie takiego etui do pudełka było dobrym posunięciem i wiele osób będzie z niego korzystało. 

Kto chciałby chronić nie tylko tył HTC One, ale też jego przód, może dokupić etui o nazwie Dot View. Jego tylna część jest wykonana z plastiku, a przednia – z gumopodobnego materiału. Jego charakterystyczną cechą jest to, że front jest dziurkowany i nawet gdy zakrywa wyświetlacz, można przez niego obsługiwać podstawowe funkcje systemu. Trudno to dokładnie wyjaśnić słowami, więc pokażemy to w działaniu:

Pomysł jest naprawdę bardzo fajny i świetnie spisuje się w praktyce. Dzięki temu już nie trzeba otwierać klapki, aby sprawdzić godzinę, zobaczyć, czy przyszła nowa wiadomość, lub odebrać przychodzące połączenie telefoniczne. Ekstra! Natomiast małym problemem jest to, że gdy już trzeba skorzystać z urządzenia w bardziej standardowy sposób i na przykład coś napisać, to nie do końca jest co zrobić z dziurkowaną częścią chroniącą wyświetlacz, bo jej „zawias” jest zbyt krótki i mało elastyczny, przez co po odgięciu nie przylega ona do tyłu obudowy tak dobrze, jak powinna, i „sprężynuje”.

2