artykuły

Lenovo ThinkPad Yoga – test. Ultrabook konwertowalny dla biznesu?

Ultrabook konwertowalny zrobiony jak trzeba

37 11 marca 2014, 15:39 Arkadiusz Piasek

Klawiatura, wyświetlacz, dźwięk

Klawiatura w laptopach z rodziny ThinkPad zdążyła już urosnąć do rangi legendy. I nie bez powodu. W ThinkPadzie Yoga, podobnie jak w innych urządzeniach tej serii, klawiatura jest bliska ideału. Stosunkowo długi skok w połączeniu z perfekcyjnie dobraną twardością i doskonale wyczuwalnym momentem pełnego wciśnięcia klawisza sprawiają, że po 10 sekundach zapominamy o klawiaturze i po prostu piszemy. Z poczuciem najwyższego komfortu. A przecież w przypadku tego elementu komputera to własnie jest najważniejsze.


Klawiatura ThinkPada Yoga to czysty majstersztyk

Spora konsternacja ogarnęła nas natomiast kiedy zaczęliśmy przyglądać się płytce dotykowej. Z czystym sumieniem można określić ją mianem precyzyjnej jeśli chodzi o wykrywanie dotyku czy ruchu palca użytkownika, ale przy kliknięciu… płytka "zapada się" cała. Tak, jakby cała była przyciskiem. Możnaby pomyśleć, że to żaden problem - pewnie wystarczy nacisnąć z lewej i mamy lewy przycisk myszy, a naciśnięcie z prawej strony spowoduje np. wywołanie menu kontekstowego. Niby faktycznie tak jest ale… tylko czasami. Przez 90% czasu płyka zachowuje się, jakby cała była lewym klawiszem myszy. Znaleźliśmy w Panelu Sterowania Windows opcję pozwalającą na powiększenie domyślnego obszaru wykrywanego jako "prawy klik" (do ok. 20% powierzchni płytki w prawy, dolnym rogu), ale szczerze mówiąc nie odczuliśmy większej różnicy po wprowadzeniu tej zmiany. Lenovo powinno zdecydowanie dopracować ten element ThinkPada Yoga, bo może on wywoływać lekką irytację.

Po tej szczypcie dziegciu czas na beczkę miodu. A dokładniej, na wyświetlacz. Pierwszym słowem, jakie przyszło nam do głowy kiedy na niego popatrzyliśmy, było "genialny". Wykonany w technologii IPS, dotykowy wyświetlacz o przekątnej 12,5 cala jest jednym z najlepszych jakie mieliśmy okazję do tej pory testować. Porażająca jest przede wszystkim jego jasność, wynosząca aż 461 cd/m2, dzięki czemu komfortowa praca nawet w ostrym świetle słonecznym nie stanowi większego problemu. I to pomimo faktu, że mamy tu do czynienia z (teoretycznie) błyszczącym wyświetlaczem. Jest to możliwe dzięki bardzo skutecznej warstwie antyodblaskowej, jaką pokryto ekran, sprawiającą wręcz, że słowem lepiej opisującym rodzaj powłoki matrycy byłoby "półmatowa". Na bardzo wysokim poziomie stoi również odwzorowanie kolorów, kontrast i kąty widzenia. No ale mamy tu w końcu matrycę IPS, więc to ostatnie nie powinno nikogo dziwić.

Matryca LCD (dane testowe)
Rozmiar i typ matrycy 12,5"/IPS/półmatowa
Rozdzielczość 1920 × 1080
Kąty widzenia w pionie (przód/tył) 170/50°
Kąty widzenia w poziomie 65°
Maksymalna jasność 461 cd/m2
Pokrycie palety sRGB 64%
Odwzorowanie kolorów (czerwony/zielony/niebieski) 95,7/96,1/96,1%
Kontrast statyczny 870 : 1

Również czułość digitizera nie pozostawia wiele do życzenia. Obsługa urządzenia za pomocą dotyku nie przysparza żadnych problemów – wszystko odbywa się płynnie i precyzyjnie. Szczególnie jeśli skorzystamy z dołączonego rysika.

Jakość dźwięku możemy podsumować w dwóch zdaniach. Nie wyróżnia się ona w żaden sposób na tle innych laptopów. Mamy tu do czynienia z pozbawionym większości niskich tonów, płaskim dźwiękiem, który sprawdzi się co najwyżej przy rozmowach na Skype.

3