Gry i konsole
Artykuł
Dawid Grzyb, Poniedziałek, 24 lutego 2014, 15:01

Mimo renomy serii Thief blisko dekadę przyszło nam czekać na kolejną część przygód najbardziej znanego złodzieja komputerowego świata, Garreta. Każdemu szanującemu się graczowi nie trzeba go przedstawiać. To przykład antybohatera, który na długo zapada w pamięci. Pora się przekonać, czy ekipa ze studia Eidos Montreal udźwignęła spuściznę serii, za którą stoi załoga już nieistniejących Looking Glass Studios.

Blisko dekada przerwy

Pierwsza gra z serii Thief wywołała niemałe zamieszanie. To był 1998 rok, królował Quake i jemu podobne twory, nastawione na sieczkę i hektolitry krwi. W porównaniu z nimi Thief: The Dark Project wydawał się szalenie innowacyjną i ambitną produkcją. Mało tego, była to pierwsza skradanka 3D na pecety. Jej sukces wziął się także z czasów, w których osadzono akcję: gdzieś w średniowieczu w realiach à la dark fantasy. Wizytówką głównego bohatera był łuk, mocno ograniczona liczba strzał oraz zestaw wytrychów. Całości dopełniał wysoki poziom trudności. To się nie mogło nie udać. Nie dziwota zatem, że prasa bardzo ciepło przyjęła pierwszego Thiefa, a cały świat komputerowej rozrywki poznał imię Garreta.

Kolejne części przygód mistrza złodziejskiego fachu również zostały wysoko ocenione przez prasę i graczy, mimo że Thief 2: The Metal Age wytykano kiepską jakość grafiki. Na rynku był już wtedy pierwszy Unreal, który wyznaczył nowe standardy w tej dziedzinie. Gry oparte na zmodyfikowanym silniku Quake'a I nie miały już racji bytu. Jednakże doceniono bardziej industrialne niż w pierwszej części realia, w których przyszło grabić Garretowi, oraz ograniczenie liczby spotkań z nadprzyrodzonymi istotami. Jednakże w maju 2000 roku twórca gier z udziałem Garreta, Looking Glass Studios, ogłosił zamknięcie podwoi. Było to związane z problemami ówczesnego wydawcy gry, Eidos Interactive. Thief 2: The Metal Age ujrzał światło dzienne zaledwie trzy miesiące wcześniej; niestety, wpływy z tej gry nie zdążyły pokryć rosnących długów. Na następną część serii trzeba było poczekać cztery lata. Wzięło się za nią studio ION Storm, które przygarnęło część załogi Looking Glass Studios. W odróżnieniu od poprzednich przygód Garreta Thief: Deadly Shadows był grą z perspektywy trzecioosobowej, rozwijaną równolegle zarówno na pecetach, jak i pierwszym Xboksie, opartą na nowym silniku graficznym, Unreal Engine 2. Niestety, rok później zamknięto także studio ION Storm, a trzecia część Thiefa była ostatnią grą, jaką stworzyło. Fatum jakieś czy co?

Minęło dziesięć lat. Prawa do marki Thief przez cały ten czas były w rękach Eidosu. Wieści o pierwszych pracach nad czwartą częścią serii pojawiały się w formie plotek już w 2009 roku. Nadchodzące lata przynosiły kolejne porcje zrzutów, filmy z gry i tym podobne. Okazało się, że najnowsze przygody Garreta zostaną nazwane po prostu Thief i przyniosą fabularny restart całej serii. W wyniku okoliczności, których nie chcę zdradzać, Garret „opuścił” rodzinne miasto na ponad rok. Powraca do niego, aby rozliczyć się między innymi z przeszłością, doprowadzić do końca wszystkie wątki, no i... okradać bogatych, żeby dać sobie. Ale atmosfera jest niewesoła: rozpanoszyła się plaga, wprowadzono godzinę policyjną. W tych realiach złodzieje zdecydowanie nie mają łatwo, zwłaszcza ten najlepszy w swoim fachu.

Ocena artykułu:
Ocen: 12
Zaloguj się, by móc oceniać
Veeper (2014.02.24, 15:05)
Ocena: 12

0%
I nawet cena nie jest wygórowana : )
focus (2014.02.24, 15:09)
Ocena: 0

0%
Więcej zrzutów ekranu będziemy mogli opublikować dopiero jutro, więc zapraszamy do przejrzenia tego artykułu i obecnie ukrytej galerii za kilkanaście godzin :)
Foper (2014.02.24, 15:16)
Ocena: 3

0%
Czekałem na Thiefa i z tego co widzę nie zawiodę się:)
vibovit (2014.02.24, 15:16)
Ocena: 4

0%
Trzecia część była przede wszystkim pierwszoosobowa, widok TPP używany był głównie po przyklejeniu się do ściany. Był to jeden z pierwszych przypadków konsolitis w grze PC, mapy były malutkie ze wzgledu na ograniczenie RAM w Xbox, od tego się zaczęło to upraszcanie gier. (Deus ex2 poległ na tym samym)
KazH (2014.02.24, 15:35)
Ocena: 5

0%
Veeper @ 2014.02.24 15:05  Post: 727395
I nawet cena nie jest wygórowana : )


Bo to cena z fabryki kluczy a nie sklepowa. Wątpię by była to cena gry pudełkowej
jackowo (2014.02.24, 16:00)
Ocena: 0

0%
Lubię klimat tej serii i sądzę że przy najnowszym Thiefie również będę się dobrze bawił.
HΛЯPΛGŌN (2014.02.24, 16:18)
Ocena: 0

0%
Przedstawia się bardzo klimatycznie. Ciekawe jak tam to TrueAudio. Dźwięk w Thiefie jest nawet istotniejszy od grafiki.
goly (2014.02.24, 16:20)
Ocena: 0

0%
wiadomo było że graficznie nie zachwyci przez stare konsole
storm84 (2014.02.24, 16:42)
Ocena: 0

0%
goly @ 2014.02.24 16:20  Post: 727431
wiadomo było że graficznie nie zachwyci przez stare konsole

Graficznie nie musi zachwycać, musi być klimat a ten jest
vibovit (2014.02.24, 16:43)
Ocena: 4

0%
goly @ 2014.02.24 16:20  Post: 727431
wiadomo było że graficznie nie zachwyci przez stare konsole


Żadna część thiefa nie wyróżniała się graficznie, to zawsze była generacja wstecz, chociaż pamiętam jak wyszedł thief 3, to pcty klękały z powodu bardzo zaawansowanego systemu cieni i oświetlenia, jak pierwszy raz przechodziłem tutorial i zobaczyłem to oświetlenie w piwnicy gospody, oniemiałem :P
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane