Tablety
Artykuł
Mateusz Skrycki, Piątek, 14 marca 2014, 07:18

Tanie tablety nie przestają zaskakiwać, zarówno jakością wykonania, jak i wydajnością. Wyraźnie widoczna jest zmiana w podejściu producentów z „jakoś to będzie” na „zróbmy to dobrze”. Któż by nie chciał „chińczyka” za 559 zł z dobrym ekranem, aluminiową obudową i wydajnym Atomem w środku? Goclever z modelem Insignia 785 Pro postanowił zaspokoić to pragnienie, nie biorąc jeńców i jednocześnie brutalnie rozprawiając się z konkurencją. Dziś przyjrzymy się dokładniej temu modelowi.

Odrobiona praca domowa

Jakość tanich tabletów sukcesywnie się poprawia. Jakiś czas temu testowaliśmy model Haier Pad 7.85, który również zalicza się do grona „chińczyków” i okazał się bardzo dobry, jak na swoją cenę. Dziś przyjrzymy się urządzeniu, które kosztuje praktycznie tyle samo i zostało wyposażone w procesor Atom Z2580 oraz Androida 4.2.2. Układy z tej serii, za sprawą wysokiej wydajności, są bardzo ciekawą opcją i zarazem są bezkonkurencyjne w swojej klasie.

Nie mniej ważna jest jakość wykonania. Model Insignia Pro 785 pozazdrościł wyglądu iPadowi mini i jest niemal identyczny (dodajmy jako ciekawostkę, że akcesoria dostosowane wymiarem do iPada będą pasować do Goclevera). Można w tym miejscu zarzucić brak oryginalności i zerkanie w bok podczas projektowania, jednak lepsze to od eksperymentów, które w tanich urządzeniach często kończą się źle. Dlatego tylna pokrywa została wykonana z aluminium, a całe urządzenie jest bardzo lekkie i cienkie. Wymiarami i wagą praktycznie nie różni się od pierwszego iPada mini! Wyświetlacz także nie został potraktowany po macoszemu i robi dobre wrażenie. To wszystko w połączeniu z atrakcyjną ceną daje mieszankę wybuchową i naprawdę trudno Insignia Pro nie polubić. Warto wspomnieć, że Goclever ze swym produktem nie jest mesjaszem tabletowego rynku, lecz opiera się na chińskiej konstrukcji i bardzo prawdopodobne, że jedyne zmiany to logo i kolor tylnej obudowy. To częste podejście i bez trudu można znaleźć bliźniacze konstrukcje takich firm, jak Modecom, Colorfly, Vido czy Teclast (te ostatnie nazwy brzmią dość egzotyczne i ewidentnie kojarzą się z „chińczykami”).

BudowaWyposażenie
Wymiary 200 mm × 138 mm × 7,2 mm Modem 3G Nie
Masa 310 g GPS Tak
Ekran 7,85 cala, 1024 × 768, 163 PPI Bluetooth Tak
SoC
(CPU + GPU)
Intel Atom Z2580
2 × 2,0 GHz + HT
PowerVR SGX 544MP2
HDMI Nie
RAM 1 GB
(966 MB dla aplikacji)
Host USB Tak
Pamięć wbudowana

9,17 GB na dane
slot na kartę mikro-SD

Aparat tył: 5 MP, autofokus, filmy 720p
przód: 2,0 MP, filmy VGA
Pojemność akumulatora 4600 mAh Dodatki ładowarka, kabel USB

Wykonanie i łączność

Przednia część urządzenia została przykryta warstwą plastiku, na którą naklejono słabej jakości folię. Jest podatna na zarysowania oraz stawia duży opór palcowi. W umiarkowanym stopniu zbiera odciski i łatwo daje się wyczyścić. Sztywność przedniej warstwy jest co najwyżej do przyjęcia, przy czym w okolicy środka jest ona zauważalnie bardziej giętka niż na pozostałym obszarze. Nad ekranem zamontowana została słabej jakości kamera. Na zdjęciach (po przybliżeniu) widać efekt mozaiki, co może wskazywać na interpolację.

Tylny panel został wykonany z aluminium. Jest gładki i zarazem miły w dotyku, ale za sprawą małej wagi i grubości urządzenia nie wpływa negatywnie na pewność uchwytu, więc nie trzeba się obawiać, że tablet uparcie będzie dążył do spotkania z podłogą. Sprzęt leży w ręce bardzo dobrze. Krawędzie i narożniki są przyjemnie zaokrąglone i wolne od wystających ostrych elementów. Jakość spasowania jest zadowalająca. Niewielkie luzy widać na górnej krawędzi oraz obok, tam gdzie plastikowa zaślepka wieńcząca tył jest lekko zagłębiona. Od aparatu na obudowie rozchodzą się jasne kręgi i naszym zdaniem wygląda to naprawdę ładnie. Trochę przypomina to tył Della Venue 8 Pro, tylko że tam kręgi były zagłębieniami w obudowie. Tylna pokrywa, podobnie jak przedni panel, na środku ugina się łatwiej.

Zamontowana w lewym narożniku kamera jest ukryta za twardą warstwą tworzywa. Pomimo obecności autofokusu często nie udaje się złapać ostrości. Zdjęcia są słabej jakości i można w nich dostrzec ziarnistość.

Umieszczone przy dolnej krawędzi głośniki (pod dwoma dziurkowanymi polami) grają fatalnie. Na dźwięk składają się praktycznie tylko wysokie tony, przez co może się kojarzyć ze skrzeczeniem. Maksymalna głośność może być niewystarczająca w większym gwarze. Przynajmniej trudno całkowicie zasłonić przetwornik...

Na górnej krawędzi umieszczono złącze mikro-USB oraz gniazdo słuchawkowe typu minijack. Po podłączeniu słuchawek słychać szumy oraz trzaski, które szczególnie nasilają się podczas używania digitizera. Brzmienie muzyki w słuchawkach jest co najwyżej do przyjęcia, choć po ustawieniu maksymalnej głośności i tym razem równowaga tonalna zostaje silnie zaburzona i zdecydowanie dominuje górna część pasma.

Na prawej krawędzi zamontowano wyłącznik oraz przyciski do zmiany głośności. Mają zauważalny i lekko twardy skok. Dzięki temu, że wystają ponad powierzchnię obudowy, łatwo je znaleźć bez spoglądania.

Na tej samej krawędzi znalazł się slot na kartę mikro-SD.

W tablecie Goclever Insignia 785 Pro zmodyfikowano pasek z przyciskami. Bardzo miłym dodatkiem (szczególnie dla osób przyzwyczajonych do sprzętu Samsunga) jest środkowy przycisk związany z ustawieniami. Pomysł godny pochwały, ale realizacja – już mniej, bo powinien się on znaleźć z boku. Środek jest miejscem świętym i powinien tam trafić przycisk „home”! Kilka razy zdarzyło nam się odruchowo nacisnąć w to miejsce, aby przejść do ekranu domowego, a zamiast tego pojawiało się menu z ustawieniami. Ponadto nie rozumiemy sensu użycia programowych przycisków zmiany poziomu głośności. Zajmują tylko cenne miejsce, a jest to tak rzadko spotykane rozwiązanie, że prawdopodobnie użytkownik i tak będzie korzystał z tych mechanicznych.

Ocena artykułu:
Ocen: 3
Zaloguj się, by móc oceniać
Hashi (2014.03.14, 07:46)
Ocena: -2

0%
Ten tablet tylko pokazuje jak Apple strzyże barany. Ta firma w marży przebiła wszystkie inne firmy w historii ludzkości :-)
ALTON (2014.03.14, 08:26)
Ocena: 4

0%
Kibicuję gocleverowi. Miałem telefon Insignia 5X który był świetny.. sprowadzają chińczyków, ale tych lepszych i to ich odróżnia.
Marucins (2014.03.14, 08:37)
Ocena: 20

0%
Bez przesady jaki to klon? Kompletnie inny.

Chyba że droga redakcja ocenia dwa modele pod względem patentu Apple - prostokąt z zaokrąglonymi rogami.... a to przepraszam.
Lord VeX (2014.03.14, 09:13)
Ocena: 8

0%
1GB RAMu to za mało żeby żyć
Bio (2014.03.14, 09:19)
Ocena: 1

0%
Czy redakcja bierze pod uwagę statystykę serwisową GoClevera? Mimo wszystko wolę 'dopłacić' do A brandu i mieć trochę spokoju...
THeMooN (2014.03.14, 09:26)
Ocena: 12

0%
Bo na serwis A brandu nie musisz czekać... Obudź się człowieku.
U mnie w pracy kolega czeka na naprawdę uszkodzonej XPERII Z już trzeci tydzień... A brand my ass.
gambiting (2014.03.14, 10:12)
Ocena: 1

0%
Hashi @ 2014.03.14 07:46  Post: 731878
Ten tablet tylko pokazuje jak Apple strzyże barany. Ta firma w marży przebiła wszystkie inne firmy w historii ludzkości :-)

Tak,bo projektowanie urządzeń robi się im za friko,prawda? Wycina aluminium i szkło do ekranów też za grosze w sumie? Projektuje własny system operacyjny, co przecież kosztuje bo pracują nad nim setki programistów,a taki GoClever ma może paru,bo nad Androidem nie muszą siedzieć za długo i mają go za prawie darmo. Więc co to za porównanie w ogóle?
Terakotowe ciasto (2014.03.14, 10:14)
Ocena: 2

0%
Co do serwisu, to fakt jeszcze trochę nad jego jakością muszą popracować, ale z tego co widzę jest coraz lepiej. Zresztą na serwisie Samsung też się już przejechałem więc z A brandem też różnie bywa.
Jacek1991 (2014.03.14, 10:18)
Ocena: 3

0%
Android dla mnie to zabawka, tak samo tutaj niestety ;)

Bio @ 2014.03.14 09:19  Post: 731895
Czy redakcja bierze pod uwagę statystykę serwisową GoClevera? Mimo wszystko wolę 'dopłacić' do A brandu i mieć trochę spokoju...

Zgoda, tyle ze to samo masz u prawie każdej firmy.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane