Internet i sieci
Artykuł
Krzysztof Opacki, Niedziela, 2 marca 2014, 12:18

Domowy NAS a przemysłowy NAS

Osoby rozglądające się za takim sprzętem zwykle interesują bardziej jego możliwości niż wydajność jako taka. A jak potwierdzi każdy, kto zetknął się kiedyś z większą ilością sprzętu sieciowego, to, że router ma dwie anteny Wi-Fi i może obsłużyć na papierze kilkadziesiąt klientów przez sieć bezprzewodową, naprawdę niewiele znaczy. Łatwo się o tym przekonać, podłączając się do przeciążonych bezpłatnych punktów dostępowych w galeriach handlowych, na uczelniach, czy nawet w niektórych autobusach. Internet często działa wolno lub nie działa w ogóle z powodu nadmiernej liczby podłączonych do routera urządzeń.

Podobnie jest w przypadku NAS-ów i choć w domu raczej tego nie doświadczymy, to w małej lub średniej firmie, gdy do takiego urządzenia podłączy się kilkanaście osób naraz, jego moc obliczeniowa zaczyna mieć fundamentalne znaczenie. Oczywiście, wtedy istotną rolę odgrywa także sam dysk twardy (lub dyski) zamontowany w NAS-ie, ale trzeba pamiętać, że współczesne NAS-y mają olbrzymią liczbę funkcji dodatkowych. I wprawdzie czasy, gdy NAS-y z interfejsem Gigabit Ethernet zapisywały dane z „zawrotną” prędkością 3 MB/s, minęły, to jednak ograniczenia sprzętowe dalej ich dotyczą.

Powiedzmy, że NAS równocześnie pobiera kilka(naście) torrentów, użytkownik tworzy na jego dysku obraz systemu swojego komputera, kamery przemysłowe nagrywają trzy równoległe strumienie, a wszystkie te dane skanuje antywirus. W takim scenariuszu urządzenia domowe mogą mieć poważne problemy z zapewnieniem odpowiedniej wydajności.

Dlatego właśnie urósł rynek „przerośniętych” NAS-ów do zastosowań bardziej wymagających, profesjonalnych. Są to w zasadzie mikroserwery oparte na procesorze Atom, który choć na rynku PC nigdy nie cieszył się dobrą opinią ze względu na niską wydajność, do niewymagających aż takiej mocy obliczeniowej NAS-ów nadaje się znakomicie. Urządzenia tej klasy mogą już nawet dźwigać na swoich barkach firmowe strony WWW, nagrywać obraz z kilku(nastu) kamer, tworzyć w tle kopie zapasowe całych stacji roboczych czy udostępniać kolekcję muzyki dla iPoda podłączonego przez sieć Wi-Fi. A wszystko to jednocześnie i bez znaczącej utraty wydajności.

Trzeba jednak jasno powiedzieć: NAS z Atomem nigdy nie będzie aż tak dobry jak typowy serwer z procesorem Xeon czy Opteron. To jednak zupełnie inny koszt, a NAS w założeniu ma ponadto zapewniać gotowe rozwiązania. Na drogim przecież serwerze trzeba by wszystkie narzędzia dodatkowo instalować (i zwykle nie są one bezpłatne), a NAS wszystko to ma gotowe do działania w momencie zakupu.

Czym zatem różni się NAS do zastosowań przemysłowych i profesjonalnych (z dwurdzeniowym procesorem Atom i 2 GB RAM-u) od taniego dysku sieciowego do użytku domowego? Postaramy się to przybliżyć na przykładzie urządzeń Lenovo px2-300d oraz Synology DiskStation DS112j.

Ocena artykułu:
Ocen: 7
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane