Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Niedziela, 29 grudnia 2013, 10:29

Choć smartfony z Windows Phone zdobywają coraz większe uznanie konsumentów, to jednak głównie tych, którzy wolą telefony tańsze i prostsze, a niemal zupełnie nie zwracają uwagi zwolenników sprzętu najwyższej klasy. Nie ma wątpliwości, że Nokia i Microsoft nie zadowolą się jedynie wizerunkiem producentów fajnych „złotówkofonów”, co doskonale pokazuje najnowszy efekt współpracy tego duetu (choć w sumie od niedawna to już nie jest duet...), którym jest kosztujący 3000 złotych (!) phablet Nokia Lumia 1520.

Nokia Lumia 1520

Już same słowa Lumia i phablet występujące w opisie jednego urządzenia zapowiadają, że nie będzie ono ani filigranowe, ani poręczne, a u niektórych mogą one wręcz przywołać na myśl popularne spodnie „bojówki”. Lumie właściwie od zawsze stawiają na niemal pancerne wykonanie i robią to kosztem swojej „kompaktowości”. Jednak o ile w przypadku smartfonów można dyskutować o tym, czy to ich wada czy zaleta, o tyle w przypadku phabletów...

Nokia Lumia 1520

...nie ma to większego znaczenia. Osoba świadomie decydująca się na ten rodzaj urządzenia doskonale wie, z jakimi problemami się to wiąże i czego się po tym sprzęcie spodziewać. Milimetr w tę czy inną stronę nikomu tu nie wadzi tak bardzo jak w tradycyjnych smartfonach, bo tam dobre wykorzystanie dostępnego miejsca ma bardzo duży wpływ na wygodę użytkowania. A tutaj od razu wiadomo: Lumię 1520 większość czasu będzie się obsługiwać dwiema dłońmi. Pozostawiając w spokoju te czysto teoretyczne rozważania, musimy wspomnieć, że pierwszy phablet Nokii wcale nie jest jakiś nadzwyczajnie duży i nieporęczny, bo jest wyraźnie mniejszy od Xperii Z Ultra i porównywalny z HTC One Max, wyposażonym w ekran o bardzo zbliżonej powierzchni, więc wszystko tu się mieści (użytkowników smartfonów Apple, w trosce o ich zdrowie, prosimy o przeskoczenie wzrokiem do następnego  akapitu ;)) w granicach zdrowego rozsądku (uprzedzaliśmy!).

Jak to zwykle w Lumiach bywa, jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, choć w naszym egzemplarzu można było zauważyć, że po lekkim naciśnięciu frontu albo tyłu w wybranych miejscach obraz na ekranie zaczynał „falować”, jakby konstrukcji brakowało sztywności. Co prawda wygląd smartfonów Nokii już się nam trochę opatrzył i fajnie byłoby zobaczyć coś nowszego i świeższego, bo na zewnątrz wszystko jest tu mniej więcej takie samo już od ponad 2 lat, ale na szczęście te klasyczne kształty, brak zbędnych szpar oraz grube i wytrzymałe tworzywo sztuczne (któremu można nadać dowolną barwę) są niesamowicie praktyczne i odporne na upływ czasu (dosłownie i w przenośni). Nie obrazilibyśmy się, gdyby powierzchnia tyłu była trochę mniej śliska, ale mimo to, gdy sprzęt bierze się do ręki (albo dwóch), ma się poczucie obcowania z naprawdę porządnym produktem, i to nie tylko dlatego, że Nokia Lumia 1520 jest duża.

BudowaWyposażenie
Wymiary 169 mm × 85 mm × 9 mm Zakresy (MHz)

GSM: 850/900/1800/1900
HSPA: 850/900/1900/2100
LTE: 800/900/1800/2100/2600

Masa 209 g GPS/Glonass Tak/Tak
Ekran

6 cali, 1920 × 1080

Bluetooth Tak
SoC
(CPU + GPU)
Qualcomm MSM8974
4 × 2,2 GHz Krait
Adreno 330
HDMI Nie
RAM

2 GB

Host USB Nie
Pamięć wbudowana

29,1 GB na aplikacje i dane
slot na kartę mikro-SD

Aparat z tyłu: 20 MP, autofokus, dual-LED, OIS, „bezstratny” zoom cyfrowy, filmy 1080p,
z przodu: 1,2 MP, filmy 720p
Pojemność akumulatora 3400 mAh Inne NFC, aktywna redukcja szumów, ładowanie indukcyjne, HERE Drive+

Skoro już jesteśmy przy sprawdzonych i niemal perfekcyjnych rozwiązaniach: w „guzikologii” Lumii wszystko bez zmian. Wszystkie przyciski są umieszczone tam, gdzie się ich spodziewają użytkownicy smartfonów Nokii. Czyli na prawej krawędzi wstawiono cztery przyciski: dwa do regulacji głośności, jeden do włączania urządzenia i jeden do obsługi aparatu, a pod ekranem – rząd trzech płytek dotykowych, pełniących funkcję standardowych przycisków systemowych. Swoją drogą, warto się im przyjrzeć, bo plotki mówią, że niedługo mogą zostać zastąpione wirtualnymi, wyświetlanymi na ekranie, tak jak to jest w sprzęcie z Androidem ;)

Na szczęście tym razem projektanci nie zapomnieli o tym, że slot na kartę SD to bardzo przydatny dodatek, szczególnie gdy smartfon jest wyposażony w aparat o wysokiej rozdzielczości (tak, tak, pijemy do Lumii 1020). Dzięki temu na lewym brzegu obudowy znalazło się miejsce dla dwóch szufladek: w jedną z nich wkłada się wspomnianą kartę mikro-SD, a w drugą – kartę nano-SIM (bo przecież na jakąkolwiek inną nie było już miejsca ;)). Niestety, choć Lumia 1520 ma mocno multimedialne korzenie i ambicje, to jedynym złączem, które w niej zamontowano, jest zwykły port mikro-USB 2.0, bez funkcji hosta czy możliwości podłączenia kabla HDMI. Szkoda. Szkoda również, że głośniki są umieszczone tylko z jednej strony obudowy, i to w miejscu, które często będzie zasłonięte dłonią. Co prawda grają bardzo głośno, ale w phablecie dobrze byłoby mieć jednak jakąś namiastkę stereo. Akumulator jest, oczywiście, niewymienialny, ale w przypadku tego urządzenia trudno nam to uznać za wadę, ponieważ... A zresztą sami zobaczycie nieco dalej.

Choć z zewnątrz zmieniło się stosunkowo niewiele, to w środku nastąpiła spora rewolucja. Smartfony z Windows Phone od zawsze były z punktu widzenia postępu technicznego jedną albo dwie generacje za konkurencją. Jednak najnowsza aktualizacja mobilnych okienek, o roboczej nazwie GDR3, przynosi obsługę ekranów o rozdzielczości Full HD i najnowszych czterordzeniowców Qualcomma. To oznacza nie tylko wyższe wyniki w syntetycznych testach, ale też po prostu szybciej działający system, lepszy ekran, dłuższy czas działania (Snapdragon 800 jest w pewnych sytuacjach wyraźnie oszczędniejszy od swoich dwurdzeniowych poprzedników, co zresztą bardzo dobrze widać na trzeciej stronie tego artykułu) czy sprawną obsługę nowych standardów komunikacyjnych, takich jak Wi-Fi ac i LTE-A.

Ocena artykułu:
Ocen: 8
Zaloguj się, by móc oceniać
muffin118 (2013.12.29, 11:11)
Ocena: 1

0%
Za 1700-1800 zł bym kupił. Niestety nawet 2,4-2,5 tyś to zdecydowanie za dużo.
ArcziR2D2 (2013.12.29, 11:33)
Ocena: 1

0%
A ja bym nie kupił czegoś takiego, jest po prostu za duży... 4,5 cala to max jak dla mnie :)
raximus (2013.12.29, 11:58)
Ocena: 1

0%
4.5-4.8 cala ekran i reszta zalet L1520(Snapdragon800, FullHD, aparat, lekko mniejsza bateria) i powstałby idealny smartfon.
Coś takiego jest już zapowiedziane, już z WP8.1, ale dopiero w marcu, a wtedy niestety może przyjść realizować z nowymi Samsungami S5 itp.
Super8 (2013.12.29, 12:15)
Ocena: 9

0%
Popatrzcie na jakość i plastykę zdjęć. Po prostu mistrzostwo świata.
Buksior (2013.12.29, 12:33)
Ocena: 0

0%
Foper @ 2013.12.29 12:21  Post: 712215
Zgadzam się z autorem. Lumia 1520 to jedynie przerośnięty smartphone. Seria Galaxy Note ma dodatkowe funkcje


Z większości których zapewne prawie nikt nie korzysta.


muffin118 @ 2013.12.29 11:11  Post: 712207
Za 1700-1800 zł bym kupił. Niestety nawet 2,4-2,5 tyś to zdecydowanie za dużo.


Za 12 miesięcy (ze sklepu) zapewne za tyle kupisz, może nawet za mniej.
Myślę, że od abonamentowców będzie za tyle do wyrwania latem (a może i nieco wcześniej).
Buksior (2013.12.29, 12:35)
Ocena: 6

0%
raximus @ 2013.12.29 11:58  Post: 712213
4.5-4.8 cala ekran i reszta zalet L1520(Snapdragon800, FullHD, aparat, lekko mniejsza bateria) i powstałby idealny smartfon.
Coś takiego jest już zapowiedziane, już z WP8.1, ale dopiero w marcu, a wtedy niestety może przyjść realizować z nowymi Samsungami S5 itp.


Powinna wyjść cała nowa seria przed świętami. A wyszły jedynie prawie nigdzie niedostępne 525, 1320 i 1520...

Odnośnie dzielenia ekranu, czy jak autor recki woli: wielozadaniowości, to zapewne zostanie wprowadzone w systemie, który zunifikuje wp8 i win rt.

Widzę, że autor nie mógł sobie darować - wielu - uszczypliwości wobec WP8 i MS.
Dziwnym trafem w recenzjach smartfonów z androidem jakoś ich nie ma (czy też jest ich znacznie mniej), a także przynajmniej odnośnie kilku spraw się one należą.

A już niedługo mobilne okienka ponoć mają dostać takie długo wyczekiwane nowości, jak centrum powiadomień i szybki dostęp do przełączników funkcji komunikacyjnych


Jakby strasznie wolny był wymóg dwukrotnego kliknięcia by wyłączyć np. wi-fi...


No i z jedne strony w tekście jest :

Już wtedy chwaliliśmy to rozwiązanie i nadal uważamy, że nie ma drugiego smartfona o porównywalnie wygodnym interfejsie aparatu.


a z drugiej strony w minusach:

Oprogramowanie aparatu wymaga kilku szlifów


... natomiast w ostatnich 3 reckach smartfonów z androidem nie było to wymienione jako wada mimo, że - nawet wedle autora - tam prezentuje się to gorzej.
duda007 (2013.12.29, 13:36)
Ocena: 11

0%
@jackowo, a co ma rysik wspólnego z wielkością ekranu? Idąc tym tropem, idea tabletów w ogóle jest bez sensu bo mają jeszcze większy ekran, a również nie mają rysika ;)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane