artykuły

Asus Transformer Book T100 – tablet ze stacją dokującą / laptop hybrydowy z procesorem Intel Atom Z3740. Test

Asus T100 – dobry tablet, niezły laptop, genialne urządzenie mobilne

94 1 grudnia 2013, 12:38 Robert Graczyk

Wrażenia z użytkowania

Tablet ma proporcje 16 : 9, przez co w trybie portretowym wydaje się nienaturalnie długi. W niczym to nie przeszkadza, ale początkowo wygląda trochę dziwnie i wymaga nieco przyzwyczajenia. Oczywiście, przy obracaniu ekranu mechanizm autorotacji dba o to, żeby obraz znalazł się w odpowiedniej pozycji. Nie znajdziemy tu jednak nic ekstra: NFC, GPS, Gorilla Glass czy dodatkowy aparat to rzeczy, których próżno szukać w T100. Widać jak na dłoni, że czymś ekstra miała być dodatkowa funkcjonalność wynikająca z obecności stacji dokującej i możliwości korzystania ze sprzętu jak z laptopa. Swoje zrobiła także chęć utrzymania niskiej ceny. W sumie ma to sens: tak jak iPada kupuje się dla nienagannej jakości wykonania, a na Yogę można się zdecydować choćby ze względu na niesamowicie długi czas działania, tak Asusa T100 wybiorą osoby, które chcą mieć urządzenie typu dwa w jednym.

Jak w takim razie sprawdza się ten maluszek w roli laptopa? O dziwo, zaskakująco dobrze, choć mamy kilka uwag. Przede wszystkim chodzi o płytkę dotykową, której precyzja pozostawia sporo do życzenia. Co prawda można sobie trochę pomóc, zmniejszając jej czułość, ale nadal lepiej traktować ją jako ostateczność. Szczególnie że przycisk ukryty pod jej powierzchnią jest tak głośny, że każdorazowe jego wciśnięcie wywołuje na twarzach osób w pobliżu grymas. Naprawdę, złapaliśmy się na tym, że choć ekran dotykowy w laptopie uważamy za rozwiązanie nieergonomiczne, w skrajnych przypadkach woleliśmy wyciągać dłoń w kierunku wybranego elementu, niż szukać go wskaźnikiem i narażać się na kolejny armatni wystrzał.

Lepsza jest klawiatura, z której pomimo pomniejszonych klawiszy korzysta się całkiem przyjemnie. Wystarczy się przełamać i poświęcić trochę czasu na naukę nowego układu. Zresztą dowodem na to, że na Asusie T100 da się wygodnie pisać, jest niniejszy artykuł, który w całości powstał z użyciem klawiatury tego urządzenia.

W ogólnym rozrachunku i w obecnej cenie, 1500 zł, Asus T100 robi bardzo dobre wrażenie. Umożliwia pracę jak na każdym innym laptopie, wydajność, o której więcej powiemy na następnej stronie, jest zadowalająca, a ponieważ sprzęt jest chłodzony pasywnie i działa bardzo długo, można się pokusić o stwierdzenie, że jest wyjątkowo szybki. Office, przeglądarka internetowa, filmy Full HD, proste gry dotykowe, a nawet takie jak Cywilizacja V – to tylko część zastosowań, w których ten laptop hybrydowy sprawdzi się przynajmniej dobrze. Tym, co może odstraszać, jest nośnik danych o pojemności 32 GB, który po zainstalowaniu wszystkich aktualizacji zostawia użytkownikowi do dyspozycji nieco ponad 13 GB. Nie taki jednak diabeł straszny, jak go malują. Trzeba jedynie być świadomym ograniczeń: kto nie może żyć bez programów, które łącznie zajmują 1 TB, niech poszuka gdzie indziej. Ale w kontekście typowych zastosowań tabletów oraz tego, że za 1600 zł można kupić T100 z dyskiem twardym o pojemności 500 GB, który jest dostępny po podłączeniu stacji dokującej, takie rozwiązanie wygląda całkiem sensownie. Niezbędne rzeczy można trzymać na nośniku danych zaszytym w jednostce centralnej, która i tak przeważnie będzie wykorzystywana do przeglądania stron internetowych i zabawy z „ptasiorami”, a dodatkowe, być może bardziej przydatne, gdy w użyciu będą klawiatura i mysz – na dysku ukrytym pod klawiszami.

4