Gry i konsole
Artykuł
M. Brzostek, R. Stanisławski, Ł. Marek, Środa, 24 grudnia 2014, 23:44

Gears of War 4 – rzut oka na wersję beta dla wielu graczy

Seria Gears of War zawsze była wizytówką techniczną konsol Microsoftu. Na pecety trafiła tylko pierwsza część, kiedyś rozbudowana przez Polaków ze studia People Can Fly, a ostatnio odświeżona i wydana jeszcze raz w sklepie Windows. Tymczasem konsolowe kontynuacje poprawiały nie tylko formułę „symulatora kucania za osłonami”, ale również techniczną stronę gry, choć wszystkie działały na tym samym Xboksie 360. 

Teraz Microsoft przygotowuje się do wydania Gears of War 4, pierwszej gry z tej serii przygotowanej z myślą o Xboksie One. Nowość trafi do sklepów dopiero w październiku, ale udostępniona ostatnio wersja beta jest już zupełnie grywalna. Zapewnia wyłącznie rozgrywkę wieloosobową, trzy mapy i jeden tryb zabawy. Sprawdziliśmy, czy pecetowcy i właściciele PlayStation 4 będą mieli czego zazdrościć.

Zbadaliśmy wydajność i jakość obrazu na dwóch mapach w jedynym dostępnym w wersji beta trybie rozgrywki.

Uwaga: filmy należy oglądać w rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli i w 60 kl./sek. (wybierz 1080p60 z menu ustawień jakości).

Duże wykresy w nowym oknie: klatki na sekundę, frametime

W niektórych scenach płynność jest niezakłócona, ale w innych...

Duże wykresy w nowym oknie: klatki na sekundę, frametime

 

Duże wykresy w nowym oknie: klatki na sekundę, frametime

Do zamierzonego tempa na poziomie jednej klatki na 16,6 ms sporo brakuje. Długie zacięcia występują za każdym razem, kiedy grupa postaci wybiega ze strefy startowej oraz po śmierci. Długotrwałe, ale równomierne spadki płynności pojawiają się wtedy, gdy na ekranie widać dużo efektów cząsteczkowych.

Gears of War 4 nie wymusza synchronizacji pionowej, ale dopuszcza rozrywanie ekranu (tearing) w górnej i dolnej części ekranu. Rozdarcia nie rzucają się w oczy.

Jakość obrazu

Na przykładzie ostatnio wydanych konsolowych gier typu multiplayer można zauważyć pewien trend: producenci starają się, żeby tryb wieloosobowy działał w 60 kl./sek. To bez wątpienia dobre zjawisko: w końcu chcemy, żeby o zwycięstwie w pojedynku decydowały umiejętności, a nie to, któremu z graczy akurat zatnie się animacja. Niestety, na Xboksie One koszt zbliżenia się do takiej płynności jest ogromny: multiplayer w Gears of War 4 wygląda po prostu słabo.

Niska rozdzielczość tekstur, rażąco duże płaszczyzny bez żadnej szczegółowej geometrii, uproszczone oświetlenie – wyjąwszy rozdzielczość (1920 × 1080) nie widać na pierwszy rzut oka postępu względem 5-letnich już Gears of War 3. Twórcy mają jeszcze sporo czasu, żeby doszlifować wydajność albo przemyśleć niektóre decyzje projektowe. No i ciągle nie wiemy nic o trybie dla pojedynczego gracza, w którym zapewne nacisk zostanie położony bardziej na jakość obrazu niż płynność na poziomie 60 kl./sek.

Spis treści
Ocena artykułu:
Ocen: 97
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane