Gry i konsole
Artykuł
M. Brzostek, R. Stanisławski, Ł. Marek, Środa, 24 grudnia 2014, 23:44

GTA V na PC - pierwsze wrażenia i szybkość działania

Wreszcie jest – krótka wycieczka do sklepu, 170 zł mniej w portfelu, i oto mamy kopię GTA V w wersji PC. Jak zapewne pamiętacie, w ramach projektu „konsole kontra PC” symulujemy graczy, którzy zdecydowali się na różne komputery mające zastąpić im – przynajmniej w teorii – konsolę. Sprawdziliśmy, czego doświadczą, grając w pecetową wersję gry, która przez wiele miesięcy była najgłośniejszą nowością w branży.

Technikalia

Jeżeli ktoś kupił GTA V w wersji pudełkowej albo czekał z pobraniem wersji cyfrowej do ostatnich dni, czekała go żmudna i uciążliwa instalacja. W przypadku wersji pudełkowej trzeba przerzucać siedem płyt DVD, a na koniec pobrać ponad 5 GB danych z internetu, co ciągnęło się godzinami. Posiadacze wersji cyfrowej lub ci, którzy nie mają napędu optycznego (jak hipotetyczny użytkownik naszego najtańszego konsolokomputera), musieli pobrać 60 GB. Wystarczyło zacząć odpowiednio wcześnie, aby uniknąć problemów, ale w ostatnich dniach serwery Rockstara i Steama były tak obciążone, że prędkość transferu rzadko przekraczała 1 MB/sek. W pierwszym tygodniu ukazały się dwie aktualizacje: jedna naprawiła dość poważny błąd, który uniemożliwiał instalację, jeśli w nazwie użytkownika Windows były niestandardowe znaki, a druga rozwiązała m.in. problem z obsługą dwuwątkowych procesorów w tej grze.

Warunkiem uruchomienia GTA V jest połączenie z internetem, aktualizacje zaś są wymuszone. Wersje konsolowe działają również w trybie offline, a PlayStation 4 pozwala nawet pominąć aktualizację tym, którzy nie chcą czekać.

Przy pierwszym uruchomieniu gra automatycznie dostosowuje opcje graficzne do wykrytego sprzętu. Nie trzeba ustawiać czegokolwiek ręcznie. Automat jest całkiem rozsądny; preferuje standardową rozdzielczość monitora i zaproponuje niższą wyłącznie wtedy, gdy karta graficzna ma niewielką ilość pamięci.

Konsolowy PC za mniej więcej 2 tys. zł

Po najnowszej aktualizacji ciągle nie da się grać bez przeszkód. W najtańszym komputerze mamy dwurdzeniowy procesor Pentium G3220, 4 GB RAM-u i kartę graficzną z 1 GB własnej pamięci, co oznacza dolną granicę wydajności zapewniającej płynną rozgrywkę. Gra zaproponowała standardową rozdzielczość ekranu (1920 × 1200) i najniższe ustawienia.

W wersji 335.1 gry nie trzeba już ręcznie ograniczać maksymalnej liczby klatek na sekundę (pisaliśmy o tym rozwiązaniu na stronie „GTA V a dwurdzeniowe i dwuwątkowe procesory” artykułu o wydajności podzespołów w tej grze). Niestety, ograniczona pojemność RAM-u powoduje, że obiekty i tekstury trzeba często doczytywać z dysku... mechanicznego. Dopóki gracz porusza się w obszarze kilkudziesięciu metrów, płynność gry jest zadowalająca, ale jak tylko wyjdzie z całkowicie wczytanego obszaru, zaczynają się irytujące zacięcia. Choć dwurdzeniowy procesor, 4 GB RAM-u czy karta graficzna z 1 GB pamięci same w sobie nie uniemożliwiają zabawy, gdy są połączone z mocniejszymi komponentami, wszystkie razem już nie pozwalają grać.

Typowy PC za mniej więcej 2,6 tys. zł

Na naszym średnio mocnym pececie GTA V zaproponowała pewien miks ustawień średnich, wysokich i bardzo wysokich. 

Jakość obrazu jest na pierwszy rzut oka zbliżona do tego, co zapewniają konsole (PS4 i Xbox One wyświetlają grę niemal identycznie). Po bliższym przyjrzeniu się zauważyliśmy, że szczegółowość tekstur w automatycznych ustawieniach jest nieco gorsza. Zasięg widzenia oraz jakość obiektów i cieniowania są podobne. Łatwo dostrzec też różnice w kolorystyce: wydaje się, że PC wyświetla najbardziej nasycone kolory i najbardziej kontrastowy obraz (jasność wyświetlania była ustawiona tak samo na wszystkich trzech platformach).

W automatycznych ustawieniach gra działała wyjątkowo płynnie: w typowych warunkach sprzęt osiągał 50–60 kl./sek. Różnica jest widoczna gołym okiem już przy pierwszym szybkim obróceniu kamery. Do tego animacja była płynna nawet podczas szybkich przejazdów przez centrum miasta, podczas gdy na obu konsolach występują tam widoczne spadki z 30 kl./sek. do 15 kl./sek.

PC za mniej więcej 4 tys. zł

Nasz najwydajniejszy pecet uruchomił GTA bez kłopotów i od razu w najwyższych ustawieniach. Jedynie kilka suwaków nie było przesuniętych maksymalnie w prawo, a dotyczyły zaawansowanego zasięgu cieni oraz miękkich cieni. Te ostatnie zostały ustawione na najbardziej miękkie, ale bez wykorzystania techniki Nvidia PCSS. Również synchronizacja pionowa była włączona.

GTA V w maksymalnych ustawieniach wygląda znakomicie i działa znakomicie. Jedynym rażącym elementem jest jakość długich cieni, rzucanych na przykład przez słupy telegraficzne: razi granica między najwyższym stopniem szczegółowości a nieco niższym, która przesuwa się w stałej odległości od gracza. Choć komputer ma jeszcze zapas wydajności, irytującego efektu nie da się usunąć. Można go jedynie zminimalizować przez ustawienie zasięgu widzenia i długich cieni na maksimum; w menu gry po prostu nie ma możliwości ustawienia jeszcze dalszego zasięgu cieni. Być może jakieś fanowskie modyfikacje poprawią sytuację, ale do tego trzeba będzie już naprawdę szybkiej maszyny z bardzo pojemną pamięcią operacyjną i kartą graficzną z co najmniej 4 GB własnej.

Najszybszy pecet nie potrafił zapewnić stałych 60 kl./sek. w takich ustawieniach. Płynność spadała nawet do 45 kl./sek., ale na szczęście nie występowały utrudnienia w sterowaniu autem, które czasami się pojawiają, kiedy gra waha się między synchronizacją pionową do 30 kl./sek. lub do 60 kl./sek.

Wrażenia z rozgrywki

Zapytaliśmy gracza, który miał wcześniej do czynienia z obiema wersjami konsolowymi, o pierwsze wrażenia po zagraniu w wersję pecetową. Po pierwsze, nie zaskoczyła go jakość grafiki. Średni poziom ustawień w porównaniu z konsolami „nie urwał głowy”. Przyjemnie zaskoczyła go płynność gry oraz sterowanie. Wszyscy, których pytaliśmy, dopiero dzięki użyciu myszki i klawiatury mogli jednocześnie kierować autem i celować z broni. Już w jednej z początkowych misji okazuje się to konieczne. Kto chciałby zagrać w nowe GTA, siedząc na fotelu lub kanapie, jest skazany na pada.

Spis treści
Ocena artykułu:
Ocen: 97
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane