Gry i konsole
Artykuł
Dawid Grzyb, Piątek, 1 listopada 2013, 19:38

Dookoła gry Battlefield 3 zrobiło się nieprzyzwoicie głośno równe dwa lata temu. Nie ma się co dziwić, bo to świetny tytuł, pozycja wręcz obowiązkowa dla każdego szanującego się miłośnika pierwszoosobowych, nastawionych na walkę w sieci strzelanek. Kontynuacja, czyli Battlefield 4, przynosi nowy, lepszy silnik graficzny oraz nowe doznania w sieci, ale całość na pierwszy rzut oka jest bardzo podobna do poprzednika z 2011 roku. Pora się przekonać, czy mamy do czynienia z przerośniętym modułem DLC, czy może pełnoprawną grą, zasługującą na miano godnego następcy Trójki.

Battlefield 4 – recenzja

Nie przepadam za sieciowymi realistycznymi strzelankami. Znacznie bardziej przemawia do mnie ich klasyczny model, oparty na schematach wywodzących się z czasów pierwszego Quake'a. Ale przez trzecią część Battlefielda na dobrych kilka miesięcy na dalszy plan zeszły studia, praca i kilka innych aspektów codziennego dorosłego życia, których nie będę tutaj przywoływał. Te zaniedbania są dla mnie dowodem na to, jak piekielnie wciągająca może być gra sieciowa, w dodatku z gatunku tych, które dotąd nie zdołały mnie przekonać. Battlefield 3 pokazał mi „ciemną stronę mocy” i nie mogłem nie docenić, jak dobra jest to gra. Co prawda nie jest innowacyjna, ale została oparta na sprawdzonych i bardzo dobrze wdrożonych mechanizmach. To jest jej siła, która trzyma przy komputerze setki tysięcy graczy na całym świecie. Nawet gdy za oknem już się robi widno i czas powrócić do rzeczywistości. Właśnie dlatego przebierałem nogami w oczekiwaniu na najnowszą produkcję studia DICE niczym niemowlę. W końcu nastał dzień, w którym mogę zweryfikować, ile z moich nadziei zostało spełnionych, no i podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami. Jak to bywa w przypadku kontynuacji udanych gier, oczekiwania miałem naprawdę spore.W grach z serii Battlefield rozgrywka solo jest wyłącznie dodatkiem, modułem, który ma jako tako zapoznać gracza z tym, co go czeka podczas rozgrywek sieciowych. Dlatego jest to dość ważny element, zresztą skoro do dyspozycji jest tak świetne narzędzie jak silnik Frostbite 3.0, stworzony właśnie pod kątem tej gry, grzechem byłoby nie pokazać jego możliwości, gdzie tylko się da. Nic mnie tak nie cieszy jak kawał dobrze opowiedzianej żołnierskiej historii, w dodatku wykorzystującej potencjał użytej techniki. Jasne, sporo rzeczy jest oskryptowanych, a przez to powtarzają się niczym w zegarku, ale chcę przynajmniej raz obejrzeć to widowisko i wielu z Was pewnie też. Tak czy inaczej, rozgrywkę solo dostajemy w cenie produktu.

Battlefield 4 – test procesorów i kart graficznych

W przypadku Battlefielda 4 nie liczyłem na nic szczególnie górnolotnego, na żadne bogactwo moralnych dylematów, na historię, która mnie porwie bez reszty i będzie mi się śnić po nocach. Spodziewałem się wycinka z życia jednego żołnierza, który trafia w sam środek czegoś grubszego, jakiejś ogólnoświatowej intrygi, i właśnie to dostałem. Akcja gry dzieje się w roku 2020, czyli w sześć lat po wydarzeniach z Battlefielda 3. Relacje pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi są zimne niczym biegun północny, trwający od kilku lat konflikt zrobił swoje. W Chinach niejaki admirał Cheng chce obalić rząd i ma za sobą całe wojsko. Jeżeli mu się powiedzie... cóż, sojusz z Rosją jest nieunikniony, co najpewniej wywoła wojnę przeciwko Ameryce. W Battlefield 4 gracz wciela się w sierżanta Daniela „Racka” Reckera, który niekoniecznie z własnej woli staje się dowódcą oddziału do zadań specjalnych o wymownej nazwie Tombstone. W wyniku wydarzeń, których nie będę tutaj zdradzał, Recker oraz jego sojusznicy są rzucani z jednego miejsca na drugie, wplątują się w niezłą aferę, która obejmuje pobyt w więzieniu, zdradę i tym podobne rzeczy. Czuć od tej historii nieco przesadzoną dozę bohaterstwa; znacznie bardziej mi się podobała fabuła w Battlefieldzie 3, była po prostu bardziej wiarygodna. Chętniej ją łyknąłem, pod koniec przekonany, że coś takiego mogło się wydarzyć. Historia Reckera taką nie jest: niemało tam banałów i przesadnego nadęcia, pierwiastka jedynej nadziei, jaka została, no i o kilka za dużo przypadków ujścia z życiem z sytuacji beznadziejnej.

Ocena artykułu:
Ocen: 9
Zaloguj się, by móc oceniać
postman1976 (2013.11.01, 19:46)
Ocena: 29

0%
.....fatalna polska wersja językowa....... No i jak tak fatalna wersja językowa mogła trafić do 'takiego' tytułu ?.
Gra za miliony.... Ech czasami szkoda słów normalnie.
Violator (2013.11.01, 20:07)
Ocena: 0

0%
Remedy @ 2013.11.01 19:52  Post: 699088
Jak wyobrażasz sobie grę tego typu bez skryptów? Od lat ludzie biadolą na skrypty ale nie mogą pojąć tego konceptu. To jest opowiadanie historii, żeby coś się wydażyło i zainspirowało gracza do konkretnych działań potrzebna jest ta iskra - skrypt. Na co liczysz, że np. budynek z własnej woli (??!?!?!?!!) zawali się bo tak mu się chciało? Nie da się obejść bez skryptów w tego typu grach ze scenariuszem.


Nie wiem, ten post to chyba do mnie. Tu nie chodzi o samą mechanikę skryptów, bo to, że są potrzebne i nieuniknione rozumie się samo przez się. Ale niektóre sytuacje mają tak fatalnie poustawiane, liniowe triggery, że odbiór całości jest przez to słaby. Nikt nie ma pretensji do wydaŻeń i iskr:E
Ciku (2013.11.01, 20:29)
Ocena: 6

0%
Pierwsze słowo jakie rzuciło mi się w oczy to walki, z tym że ja przeczytałem waŁki, bo to co się wyprawia na multi, to po prostu wałek :( Crashe, problemy z grafiką, dokładniej dyskoteka z kolorami, znikający dźwięk, 200 metrów od flagi a i tak przejmuje(w wodzie na mapie z tamą, punkt C) Niezniszczalne kartony(frostbite 3!) itd.

Ale i tak gra się wyśmienicie, do tego na prawdę świetna optymalizacja.
Cropal (2013.11.01, 20:32)
Ocena: -1

0%
Dropy, Dropy jeszcze raz dropy!!!! powinniśmy wszyscy oddać grę i domagać się zwrotu kasy! Złodzieje wydali grę w którą grać się nie da !
CortexM3 (2013.11.01, 20:36)
Ocena: 12

0%
Remedy @ 2013.11.01 19:52  Post: 699088
Jak wyobrażasz sobie grę tego typu bez skryptów? Od lat ludzie biadolą na skrypty ale nie mogą pojąć tego konceptu. To jest opowiadanie historii, żeby coś się wydażyło i zainspirowało gracza do konkretnych działań potrzebna jest ta iskra - skrypt. Na co liczysz, że np. budynek z własnej woli (??!?!?!?!!) zawali się bo tak mu się chciało? Nie da się obejść bez skryptów w tego typu grach ze scenariuszem.

Hm..np. taki RED FAction próbował, tę ideologie złamać. Dla mnie to jest pomysł na współczesne gry akcji, dynamiczny model destrukcji, nie oskryptowany towar. RF się nie udało, może tak, ale dla mnie gry nie zmieniły sie od CODa MW, to wszytko jest takie sztucznie wyreżyserowane, trochę bez polotu. Kiedyś, twórcy gier nie dysponowali takimi możliwościami, a klimat tworzyli. Nie pamiętam dawno, abym w grze widział efekt FOGu (mgły), to kiedyś był podstawowy efekt graficzny, który pozwalał utrzymać FPSy, oraz tworzyć klimat rozgrywki.
AviEL (2013.11.01, 20:36)
Ocena: 0

0%
Ciekawe, gdyby w sprzedaży była wersja z kampanią i bez niej (tańsza), ile ludzi kupiłoby tą z kampanią.
Mogliby zamiast modułu kampanii stworzyć kolejnych kilka map i może nawet jeden dodatkowy tryb rozgrywki sieciowej, wątpię aby dużo ludzi narzekało.

Bemx2k (2013.11.01, 20:36)
Ocena: -3

0%
Nalezalo dodac ze tryb Multiplayer jest ciagle w fazie Beta Testu
najwiekszego Beta Testu w dziajach pc gameingu :)

ale ogolnie jest OK
;)
AviEL (2013.11.01, 20:40)
Ocena: 16

0%
Ciku @ 2013.11.01 20:29  Post: 699093
Niezniszczalne kartony(frostbite 3!) itd.
'levolution' :P
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane