artykuły

Samsung Galaxy Note 3 – test najbardziej zaawansowanego phabletu na rynku

Gdy smartfon jest za mały – Samsung Galaxy Note 3

42
4 listopada 2013, 14:06 Mieszko Krzykowski

W końcu USB 3.0!

To ciekawe, jak szybko się nam opatrzyły najnowsze smartfonowe techniki komunikacyjnie. Pierwsze urządzenia obsługujące LTE-A, Wi-Fi ac, wyposażone w port podczerwieni itp. pojawiły się na rynku stosunkowo niedawno, a już mamy wrażenie, że to wszystko jest dostępne w co drugiej nowej słuchawce. Oczywiście, taka techniczna śmietanka nie mogła ominąć tak zaawansowanego i nowoczesnego urządzania jak Galaxy Note 3.

Ale jak już wspomnieliśmy, wszystkie te irdy, niebieskie zęby i megabity transferu, które przez najbliższe lata będą dla nas zamorską ciekawostką pokroju pingwinów cesarskich, są mało interesujące, więc przejdziemy do tego, czym Note 3 mocno się wyróżnia na tle konkurencji, czyli do... portu mikro-USB 3.0 z „dorzuconą” funkcjonalnością MHL 2.0. O przyspieszenie złącza USB w smartfonach dopominaliśmy się już od dłuższego czasu, bo urządzenia te coraz lepiej radzą sobie z odtwarzaniem multimediów i nagrywaniem filmów, a to aż się prosi o szybsze transfery do komputera i z komputera. I w końcu się doczekaliśmy!

Po podłączeniu do phabletu odpowiedniego kabla USB (złącza mikro-USB 3.0 są dużo szersze od poprzedników) w systemie pojawia się pytanie, czy sprzęt ma się połączyć w trybie zwykłym czy USB 3.0. Po wybraniu tego drugiego w praktyce uzyskuje się ponad dwa razy większą szybkość kopiowania dużych plików (40–50 MB/s), co pozwala odczuwalnie zaoszczędzić czas. Poza tym port ten jest wyposażony w funkcję hosta i wyjścia wideo, co w połączeniu z odpowiednią przejściówką albo stacją dokującą pozwala przemienić Galaxy Note 3 w całkiem mocny i funkcjonalny filigranowy komputerek.

Do Galaxy Note można dokupić stację dokującą z trzema portami USB i wyjściem HDMI, która zamienia go w mały komputer stacjonarny

Idealny kieszonkowy odtwarzacz multimediów

Możliwości Galaxy Note 3 w dziedzinie odtwarzania filmów są imponujące. Sprzęt ten radzi sobie nawet z rozdzielczością 4K. Niestraszne mu pliki MKV, napisy wczytywane z plików i różne kodeki dźwięku. Dzięki wyjściu MHL i zintegrowanej obsłudze DLNA można łatwo i szybko wysłać strumienie audio i wideo na dużo większy ekran, co jest bardzo sensowne, gdy weźmie się pod uwagę możliwości kamery tego urządzenia (o czym więcej za chwilę). Nowoczesne gadżety z Androidem już od dłuższego czasu radzą sobie bezproblemowo z większością nawet najbardziej egzotycznych formatów i metod kompresji, co jest jedną z największych i najbardziej docenianych przez nas zalet tego ekosystemu, a standardowe oprogramowanie Samsunga pozwala w pełni wykorzystać ten potencjał.

W samych superlatywach można również mówić o tym, jak nowy Galaxy Note radzi sobie z odtwarzaniem muzyki. Zresztą to od zawsze była mocna strona słuchawek Samsunga, a odkąd na rynku pojawił się Galaxy S4, właściwie niewiele zostało pod tym względem do poprawienia. Funkcjonalność oprogramowania powinna być dobrze znana każdemu, kto ostatnimi czasy miał do czynienia z jakimkolwiek smartfonem tej firmy. Jest tu wszystko, co potrzebne, aby w pełni delektować się muzyką w czasie podróży, łącznie z graficznym korektorem dźwięku, funkcją pobierania tekstu utworów czy obsługą DLNA. O jakości audio nie można napisać zbyt wiele, bo nie ma tu nic nowego: ot stara i nudna perfekcja Samsunga Galaxy S4 ;) Galaxy Note 3 teoretycznie jest wyposażony w nowsze podzespoły odpowiedzialne za generowanie sygnału przesyłanego do słuchawek, ale charakterystyka brzmienia się nie zmieniła i w praktyce trudno zauważyć jakiekolwiek różnice między Note 3 a S4. Krótko mówiąc, każdy meloman powinien być zadowolony z tego, jak jego słuchawki zagrają po podłączeniu do tego gadżetu.

3