artykuły

LG G2 – test flagowego smartfona LG z bardzo cienkimi ramkami

LG G2 – smartfon bez granic ramek

62 23 października 2013, 08:31 Mieszko Krzykowski

W ciągu ostatnich miesięcy LG wyewoluowało z ambitnego, ale często krytykowanego producenta smartfonów (ach, te legendarne aktualizacje oprogramowania...) w poważnego gracza w rywalizacji o uznanie najbardziej wymagających użytkowników. Wystarczy sobie przypomnieć, jaką popularnością cieszył się Nexus 4 (choć niewątpliwie duży wpływ na to miała jego cena) czy jak dopracowanym sprzętem był Swift G. Dlatego z dużym zainteresowaniem wypatrywaliśmy testów nowego „flagowca” tej koreańskiej marki, o nazwie LG G2, a jego cena sugerowana, zaczynająca się od 2199 zł, tylko zaostrzyła  apetyt.

Spis treści

Test smartfona LG G2

Dla stałych Czytelników naszego wortalu LG G2 nie jest nowym widokiem, ponieważ piszemy o nim już od dłuższego czasu, a to ze względu na spore nadzieje, które z nim wiązaliśmy. Czas skonfrontować obietnice producenta z rzeczywistością. Uchylając rąbka tajemnicy, już w tym miejscu powiemy, że w dużej części zostały one spełnione, choć nie obyło się bez garści problemów.

Na początek zła wiadomość dla tych, którym się podobała elegancja i solidność Swifta G: niestety, pod względem wyglądu i jakości wykonania LG G2 nie ma wiele wspólnego z poprzednikiem. Szklane tafle zostały tu zastąpione błyszczącym i prążkowanym plastikiem, wymagającym ciągłego pucowania szmatką. Na szczęście w zamian użytkownik dostaje całkiem sporo. Choć nie da się odmówić uroku szkłu i aluminium, to jednak te tworzywa nie sprzyjają tworzeniu bardzo lekkich i małych smartfonów. A projektanci G2 postawili sobie za cel maksymalne odchudzenie ramek i obudowy i efekt ich pracy jest niesamowity, bo najnowszy „flagowiec” LG, z ekranem o przekątnej 5,2 cala, ma wymiary niemal identyczne jak Samsung Galaxy S III, z wyświetlaczem o przekątnej 4,8 cala. Nie ma tutaj ani jednego zmarnowanego milimetra, a niewielka masa i obłe kształty powodują, że smartfon ten leży w dłoni zaskakująco wygodnie i początkowo trudno uwierzyć, że ma on aż tak dużą matrycę (szczególnie jeśli miało się wcześniej styczność z Xperią Z1 ;)). Czyli mamy tu do czynienia z typowym zestawem kompromisów: faktem jest, że nowości brakuje „klasy” poprzednika, ale za to poprawiono elementy istotne z punktu widzenia ergonomii i przejście na „samsungowe” plastiki umożliwiło niesamowicie efektywne wykorzystanie dostępnego miejsca. Dlatego ostateczną ocenę tego kroku pozostawiamy Wam, jak to zwykle bywa w przypadku, gdy coś tak bardzo zależy od upodobań.

Odchudzenie do tego stopnia ramek było możliwe tylko dzięki pewnym sprytnym zabiegom. Po pierwsze, budowa digitizera. Po drugie... gdzie się podziały regulacja głośności i tradycyjny przycisk zasilania? Na środku tyłu, tuż pod obiektywem aparatu. Brzmi to i wygląda dziwnie, wymaga przyzwyczajenia, ale... po pewnym czasie okazuje się mieć sporo sensu. Duże i płaskie przyciski zmiany głośności oraz podłużny i trochę wypukły „wyłącznik” różnią się kształtem, fakturą i wysokością, dzięki czemu bardzo łatwo je wyczuć bez patrzenia na nie. Mają też bardzo dobrze dobrany skok, przez co nie trzeba używać zbyt dużo siły lub się zastanawiać, czy już zadziałały, czy jeszcze nie. No i są otoczone lekko wystającymi ramkami, więc nie wciskają się przypadkiem w kieszeni albo po położeniu telefonu na blacie. A co, gdy chce się szybko sprawdzić godzinę albo powiadomienia, gdy smartfon LG G2 leży na biurku? Żeby go wybudzić z uśpienia, wystarczy dwa razy stuknąć palcem w ekran. Naprawdę widać, że pomyślano tu o wszystkim, i choć przeniesienia guzików na tył obudowy nie nazwalibyśmy rewolucją, to jednak można ten pomysł docenić, bo na przykład dzięki temu bardzo łatwo regulować głośność muzyki bez wyjmowania telefonu z kieszeni. Gdyby dało się jeszcze zmieniać nimi utwory, tak jak w terminalach BlackBerry... Ponadto do „wyłącznika” da się przypisać polecenie zakończenia rozmowy, co jest uzależniająco wygodne, szczególnie w połączeniu z funkcją odbierania połączeń przez proste przyłożenie słuchawki do ucha.

BudowaWyposażenie
Wymiary 138,5 × 70,9 × 8,9 mm Zakresy (MHz)

GSM: 850/900/1800/1900
HSPA: 850/900/1900/2100
LTE-A: 800/900/1800/2100/2600

Masa 143 g GPS/Glonass Tak/Tak
Ekran

5,2 cala, 1920 × 1080

Bluetooth Tak, 4.0
SoC
(CPU + GPU)
Qualcomm MSM8974
4 × 2,2 GHz Krait 400
Adreno 330
HDMI Tak (SlimPort)
RAM

2 GB
(1,81 GB dla aplikacji)

Host USB Tak
Pamięć wbudowana

8 GB na aplikacje i dane
(w wersji 16 GB)
brak slotu na kartę SD

Aparat z tyłu: 13 MP, autofokus, LED, filmy Full HD 60 kl./sek., OIS
z przodu: 2 MP, filmy Full HD
Pojemność akumulatora 3000 mAh Inne Wi-Fi ac, NFC, aktywna redukcja szumów, IrDA, radio FM

Następne sprytne rozwiązanie dotyczy przycisków systemowych, będących częścią interfejsu Androida. Przeważnie nie poświęcamy im zbyt wiele uwagi, ale LG pokusiło się tu o pewną ciekawą modyfikację. Mianowicie nie dość, że można ustawić, z której strony ma się znaleźć przycisk cofania, to na dodatek do standardowego zestawu można dodać czwarty, służący do... wysuwania szufladki powiadomień. Jest to kolejny dowód na to, że przy projektowaniu tego smartfona ktoś chwilę pomyślał. Nawet gdy ekran jest tak duży, większość interfejsu jest w zasięgu przeciętnego kciuka, ale dosięgnięcie wspomnianej szufladki bywa problemem. Teraz już nie trzeba się tym przejmować. Proste, ale genialne rozwiązanie.

Poza tym na obudowie można znaleźć szufladkę na kartę mikro-SIM oraz – skoncentrowane na dolnym boku – wyjście słuchawkowe, głośniki i złącze SlimPort, będące trochę poprawionym zamiennikiem MHL, znane chociażby z Nexusa 4 czy Swifta G. Jedyną uwagą dotyczącą tych elementów jest to, że głośniki łatwo zasłonić w czasie oglądania filmów, co przeszkadza tym bardziej, że nawet gdy są odsłonięte, nie grają tak głośno, jak byśmy chcieli.

Czego tu brakuje? Wymienialnego akumulatora i slotu na kartę mikro-SD. O ile bez tego pierwszego da się żyć, tym bardziej że najnowsze „flagowce” zaskakują długim czasem działania, o tyle ten drugi brak jest bardzo bolesny. W sprzedaży są dwie wersje G2: z 16 GB i 32 GB wbudowanej pamięci, ale w tej tańszej użytkownik tak naprawdę dostaje dużo mniej:

To powoduje, że jest ona niemal bezużyteczna. No bo gdzie mają się zmieścić te filmy Full HD w 60 kl./sek., 13-megapikselowe zdjęcia czy bezstratna muzyka o próbkowaniu 192 kHz i rozdzielczości 24 bitów? Ten smartfon aż się prosi o jak najczęstsze odtwarzanie na nim multimediów, ale nie ma do tego zbyt wielu okazji. Trochę lepiej wygląda to w przypadku wersji 32-gigabajtowej, ale i w niej przestrzeń na dane znika bardzo szybko. Co ciekawe, w Korei jest sprzedawana inna odmiana LG G2, która ma miejsce na kartę SD i wymienialny akumulator o pojemności 2600 mAh. Mamy wrażenie, że na naszym rynku cieszyłaby się ona większym zainteresowaniem.

Strona:
BogieZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bogie2013.10.23, 08:51
Świetny artykuł, czytałem z przyjemnością.
Bardzo poważnie zastanawiałem się nad tym modelem, ale wady (płynność nakładki, brak slotu na micro-sd i problemy z dostępnością wersji 32GB) spowodowały, że wybrałem jednak Note 3, który jak widzę niedługo będzie miał swoją recenzję u was.
A osoby którym podoba się ten telefon powinny ... poczekać na Nexusa 5, który pewnie będzie miał bardzo porównywalne parametry bez zamulonej nakładki LG.
guzekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
guzek2013.10.23, 08:58
Trochę szkoda, że LG odeszło od solidnych materiałów wykończeniowych, ale zgadzam się z autorem że przy tych rozmiarach telefon byłby bardzo ciężki. Wydaje mi się że wybór dokonany przez LG jest właściwy.
NiezmordowanyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Niezmordowany2013.10.23, 09:11
-1#3
'Niewymienialny akumulator' to widzę coraz częstsze zjawisko. Czy sugestia wyszła od N-S-A?
MglistyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Mglisty2013.10.23, 09:31
Bogie @ 2013.10.23 08:51  Post: 696548
Świetny artykuł, czytałem z przyjemnością.
Bardzo poważnie zastanawiałem się nad tym modelem, ale wady (płynność nakładki, brak slotu na micro-sd i problemy z dostępnością wersji 32GB) spowodowały, że wybrałem jednak Note 3, który jak widzę niedługo będzie miał swoją recenzję u was.
A osoby którym podoba się ten telefon powinny ... poczekać na Nexusa 5, który pewnie będzie miał bardzo porównywalne parametry bez zamulonej nakładki LG.


No tak, ale Note 3 jest o wiele większy, dla niektórych to wada ;)
jackowoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
jackowo2013.10.23, 09:33
Mglisty @ 2013.10.23 09:31  Post: 696555
Bogie @ 2013.10.23 08:51  Post: 696548
Świetny artykuł, czytałem z przyjemnością.
Bardzo poważnie zastanawiałem się nad tym modelem, ale wady (płynność nakładki, brak slotu na micro-sd i problemy z dostępnością wersji 32GB) spowodowały, że wybrałem jednak Note 3, który jak widzę niedługo będzie miał swoją recenzję u was.
A osoby którym podoba się ten telefon powinny ... poczekać na Nexusa 5, który pewnie będzie miał bardzo porównywalne parametry bez zamulonej nakładki LG.


No tak, ale Note 3 jest o wiele większy, dla niektórych to wada ;)

Nie inaczej. Ten LG G2 jest niemal tak samo duży jak Galaxy S III a to jest dla mnie graniczna wielkość. Note 3 jest zdecydowanie za duży
BogieZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bogie2013.10.23, 09:38
@Mglisty - Miałem wcześniej Note 1 i chciałem coś odrobinkę mniejszego - ale jak się okazało trójka jest sporo wygodniejsza w trzymaniu. Telefon ze znacząco większym ekranem a ergonomia zdecydowanie na plus. Ja Note 3 spokojnie obsługuje jedną ręką, a łapę mam raczej przeciętnej wielkości. Z zakupu jestem bardzo zadowolony, dla mnie ten telefon nie ma wad (no może poza tragicznym trybem 720p@120fps) - ekran bajka, akumulator zadziwiająco dobry, system i nakładka płynne i przydatne.
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2013.10.23, 09:46
Niezmordowany @ 2013.10.23 09:11  Post: 696550
'Niewymienialny akumulator' to widzę coraz częstsze zjawisko. Czy sugestia wyszła od N-S-A?

90% osób w niczym to nie przeszkadza. Zapasowy akumulatorek to nie jest powszechne zjawisko, już prędzej jakiś powerbank. A jeśli komuś jakimś cudem pojemność baterii po latach spadnie to zawsze może ją wymienić w serwisie bądź samemu za niewielkie pieniądze.
Ze wszystkich moich telefonów/tabletów baterię wymieniałem bodajże chyba tylko raz w N95.

Nie inaczej. Ten LG G2 jest niemal tak samo duży jak Galaxy S III a to jest dla mnie graniczna wielkość. Note 3 jest zdecydowanie za duży

Nie jest źle, Note 3 jest cieniutki sam się wahałem pomiędzy G2 a N3 i jednak wziąłem tego drugiego. Warto zaznaczyć, że N3 ma rozmiar w sumie podobny do Z1 z 5 calowym ekranem, bez problemu mieści się w kieszeni Jeansów nie krępując ruchów (siadanie, kucanie schylanie się etc.) u średniej wielkości faceta.
Szkoda trochę Sony bo Z1 to dla mnie jedno z większych rozczarowań ostatniego czasu, Z1f może podbije serca w segmencie mniejszych telefonów za to.

Na GSMArena jest bardzo fajne porównanie

RemedyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Remedy2013.10.23, 10:06
12#8
Szkoda, że wszyscy zapatrzeni w cieniutkie ramki nie piszą o nagminnym zjawisku jakim jest przypadkowe uruchamianie/przełączanie różnych rzeczy poprzez dotykanie ekranu fragmentami opuszków palców przy jego trzymaniu, a nawet mięśniem kciuka. Podniesienie z np. stołu odblokowanego telefonu pełną dłonią to 100% gwarancja uruchomienia czegoś przez przypadek. Można dyskutować nad wizualnymi korzyściami wąskich ramek, nie da się jednak dyskutować z faktem bardzo negatywnego wpływu tych ramek na komfort użytkowania.
likoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
liko2013.10.23, 10:11
Ehh dla mnie jednak brak slotu na kartę to 'deal breaker'...Zbyt duzo filmikow lubie robic. Szkoda, że te kompromisy są az tak bolesne...A co z przyciskami w trakcie nawigacji gdy telefon jest umieszczony w kolysce? Nie da sie regulowac glosnosci....Niewymienialny akumulator sprawi, że smartfon po paru latach nie nada się już do niczego (np odziedziczenia go przez innego czlonka rodziny), zwlaszcza jesli bedzie uzytkowany w otoczeniu o ekstremalnych temperaturach....Ehh a moglo być tak dobrze. :/
miekrzyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjimiekrzy2013.10.23, 10:24
Remedy @ 2013.10.23 10:06  Post: 696567
...

Nie wiem skąd bierzesz swoje fakty, ale ja używam G2 jako głównego telefonu od dwóch tygodni i ani razu nie przydarzyło mi się wcisnąć cokolwiek przypadkiem z powodu cienkich ramek. Są one wystarczająco szerokie, żeby coś takiego się nie działo i ogólny kształt i wymiary tego urządzenia dodatkowo wspomagają unikanie tego.
Zaloguj się, by móc komentować
1