Słowo na koniec
Trudno jest mi się wypowiadać na temat najnowszego Battlefielda po kilku godzinach spędzonych w jednym miejscu. Nie długość zabawy jest problemem, ale bardzo ograniczona treść w wersji beta. Jedna mapa to mało i prawdę mówiąc, nie przypadła mi za bardzo do gustu. Doceniam jednak rozmach, z jakim została zrobiona, świetny jest także sam pomysł zburzenia w centrum Szanghaju dużego drapacza chmur. Ważne jest też to, że po niespełna rocznej przerwie od Battlefielda znowu poczułem się jak w domu. Czyli ogólnie jest dobrze, ale to było do przewidzenia.
Zabawa sama w sobie jest przednia, nic nie zastąpi tego sprintu w kilkanaście osób do wrogiego punktu kontrolnego, w którym czeka grupa przeciwników. To wszystko już co prawda było, ale na nowym terenie dalej jest wciągające i zapewnia masę frajdy. Tyle wyniosłem z wersji beta. Chociaż wiem, że gdyby nie spadki płynności, moje doznania byłyby dużo lepsze.
Z jednej strony się cieszę, bo pewnie przypadnie mi zadanie napisania recenzji nowego Battlefielda, usprawnionego, ładniejszego i najpewniej pod wieloma względami większego od poprzednika. Z drugiej podświadomie bardzo chcę, żeby różnice nie były jedynie kosmetyczne, chciałbym zostać czymś mocno zaskoczony. Zmiany pogodowe, klimatyczne mapy, nowe tryby rozgrywki, „hitboksy” pojazdów i cała reszta podobnych rzeczy cieszą, ale mnie po prostu się marzy, aby coś mnie wryło w ziemię. Mam nadzieję, że już za kilka tygodni tak się stanie i znowu zacznę spędzać czas w świecie Battlefielda. Dodam, że głęboko wierzę w levolution.

Inną kwestią jest cena. Za wersję Premium BF4 w przedsprzedaży należy zapłacić ~370 zł (199+169). Dla mnie absolutnie zaporowa.
Pozostanę przy BF3 mam dopiero 28 poziom i ogromna ilość questów do zrobienia.
Nie mówiąc o medalach, baretkach i nieśmiertelnikach do zerwania
Zabawy na dobry rok pozostało, a w między czasie 4-ka, którą pewnie dopracują spadnie do akceptowalnego poziomu cenowego (jak dla mnie max ~130 zł za pełen pakiet).
Zatem: do zobaczenie w BF4 za rok.
Agree. Pytanie tylko, czy możemy mieć pretensję o to, że marketingowa machina żeruje na nieświadomej części grającej społeczności.
A nie? Moja niechęć do produktu rośnie wprost proporcjonalnie do kłamliwego marketingu jaki był użyty w jego promocji. Bo producent Ciebie również próbował oszukać i wykorzystać, to że mu się nie udało, to tylko Twój sukces. Następnym razem możesz nie mieć tyle wiedzy/szczęścia.
Nie przeszkadza mi to, przyzwyczaiłem się, naprawdę nic na to nie poradzę. Mogę jedynie myśleć i cedzić treści, którymi karmią mnie media. Poza tym ja oceniam produkt, to, co mi się w nim podoba, a co nie, marketing nie jest jego częścią w moich materiałach.
Mr. Violator zgodizłbym się z Tobą w całej rozciągłości, gdyby nie jeden drobny szczegół. Każdy Battlefield jest reklamowany na poziomie marketingowym co najmniej kolejnego objawienia. Jak widzisz wszędzie te hasła o nowej generacji, całkowicie nowej grze, milionie zmian, ultra grafice 'levolution' itp. itd., a potem dostajesz BF 3.1, albo BF3, który był okrojony pod względem gameplay'u masakrycznie w stosunku do 2.
Może Ty jako świadomy konsument growy, który się zna na rzeczy lejesz ciepłym moczem na ten marketingowy bełkot bo wiesz na ile te zapewnienia są wiarygodne , ale inni traktują to jako obietnice, a 'jeleniami' on nazywał zwykłe osoby (konsumentów tzw. użyszkodników), które z roku na rok wierzą, że ich mokre sny się spełnią, a kończą jak zwykle z ręką w nocniku.
Agree. Pytanie tylko, czy możemy mieć pretensję o to, że marketingowa machina żeruje na nieświadomej części grającej społeczności.
A nie? Moja niechęć do produktu rośnie wprost proporcjonalnie do kłamliwego marketingu jaki był użyty w jego promocji. Bo producent Ciebie również próbował oszukać i wykorzystać, to że mu się nie udało, to tylko Twój sukces. Następnym razem możesz nie mieć tyle wiedzy/szczęścia.
Mr. Violator zgodizłbym się z Tobą w całej rozciągłości, gdyby nie jeden drobny szczegół. Każdy Battlefield jest reklamowany na poziomie marketingowym co najmniej kolejnego objawienia. Jak widzisz wszędzie te hasła o nowej generacji, całkowicie nowej grze, milionie zmian, ultra grafice 'levolution' itp. itd., a potem dostajesz BF 3.1, albo BF3, który był okrojony pod względem gameplay'u masakrycznie w stosunku do 2.
Może Ty jako świadomy konsument growy, który się zna na rzeczy lejesz ciepłym moczem na ten marketingowy bełkot bo wiesz na ile te zapewnienia są wiarygodne , ale inni traktują to jako obietnice, a 'jeleniami' on nazywał zwykłe osoby (konsumentów tzw. użyszkodników), które z roku na rok wierzą, że ich mokre sny się spełnią, a kończą jak zwykle z ręką w nocniku.
Agree. Pytanie tylko, czy możemy mieć pretensję o to, że marketingowa machina żeruje na nieświadomej części grającej społeczności.
Można było jednak zrobić kilka scenariuszy danego wydarzenia. Przykładowo:
- etap pierwszy: budynek przewraca się na Północ/Południe/Wschód/Zachód
- etap drugi: z budynku zostaje sterta gruzu/kilka dużych fragmentów rozbija sąsiednie budynki tworząc przestrzenie do walki/tarasuje przejście z jednej części miasta do drugiej
etc
Wygenerowanie takiego skryptu składającego się z kilku etapów nie powinno być zasobożerne, jedynie programiści musieliby włożyć więcej wysiłku w stworzenie dodatkowych modeli/tekstur.
Przez takich jeleni wlasnie to robia czyli tak naprawde nic nie robia, daja ci ochlapy a ty jestes zadowolony i jeszcze sie z tego cieszysz ze wogole dostales ( coraz wiecej graczy zachowuje sie jak plebs i ciesza sie z byle gowna dlatego gry nie ida do przodu a tworcy biora wszystkich za idiotow i dymaja na kase . Do tego wydaja nie dokonczone produkty. Ktos slyszal zeby ktos kupil z salonu niedokonczony samochód ???
A dlaczego mam nie być zadowolony? Dostałem jakieś urozmaicenie i podoba mi się to, co widzę. Ty za to nazywasz ludzi jeleniami, bo im się coś podoba, pewnie podejdzie to pod odpoczynek od portalu
Nie przyszło Ci do głowy, że rzeczone 'ochłapy' mogą być wynikiem ograniczeń technicznych? Żeby zrobić nieoskryptowaną kolizję dużego budynku na ileś tam sposobów potrzeba dużej mocy obliczeniowej, od strony serwerowej też. Zrozum, tu nie chodzi o zadowalanie się byle czym, bo też bym chciał więcej, ale jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie, zanim zobaczymy obracający się w gruz wieżowiec czy cokolwiek innego drogą randomową. Niektórym się nie dogodzi po prostu
Szklanka dla niektórych jest w połowie pusta, a dla innych - w połowie pełna.
Znikający wieżowiec to dla Ciebie innowacja? Podejrzewam, że grałeś w Bad Company 2. Tam przecież można dużą część budynków zawalać i przechodzić/zabijać przez ściany z pomocą granatu/granatnika/rpg. A ile radochy jak w takim budynku jest grupa przeciwników. Z tym, że można to zrobić kilka razy w Bad Company 2. Większym i ciekawszym zaskoczeniem dla mnie jest to, że można inne bronie znajdować na mapie. Najlepiej by było jakby były niedostępne do odblokowania i każda mapa miała swoje własne unikalne dwie bronie.
Nie wiadomo przecież jeszcze do końca, co będzie się finalnie działo pod względem zniszczeń w BF4. Póki co ten budynek w BF4 zrobił na mnie wrażenie, na taką skalę jeszcze tego nie widziałem, oczywiście pomijam jakieś renderowane na silniku gry, nieinteraktywne filmy. Nie spodziewam się, że zniszczenia ścian w budynkach to będzie to samo co w BC2, ale z osądami wolę poczekać do pełnej wersji gry.
Mr. Violator zgodizłbym się z Tobą w całej rozciągłości, gdyby nie jeden drobny szczegół. Każdy Battlefield jest reklamowany na poziomie marketingowym co najmniej kolejnego objawienia. Jak widzisz wszędzie te hasła o nowej generacji, całkowicie nowej grze, milionie zmian, ultra grafice 'levolution' itp. itd., a potem dostajesz BF 3.1, albo BF3, który był okrojony pod względem gameplay'u masakrycznie w stosunku do 2.
Może Ty jako świadomy konsument growy, który się zna na rzeczy lejesz ciepłym moczem na ten marketingowy bełkot bo wiesz na ile te zapewnienia są wiarygodne , ale inni traktują to jako obietnice, a 'jeleniami' on nazywał zwykłe osoby (konsumentów tzw. użyszkodników), które z roku na rok wierzą, że ich mokre sny się spełnią, a kończą jak zwykle z ręką w nocniku.
A jak spytam czemu w wymienionym sprzęcie do battlefield 4 jest STOLIK i czy ma to jakikolwiek wpływ na rozgrywkę to już kasujecie mój komentarz? ;O szok... nie na temat? Wpis na temat artykułu, było to w nim zawarte więc 'na temat'...
A co do bf 4 potwierdzam pewno zdanie, żadna rewolucja, sama ewolucja. Typowy trzepacz kasy na całkiem dobrym poziomie ^^
PS. teraz na temat???
O ile zgadzam się z Tobą w kwestii stolika, o tyle część dotycząca gry jest totalną bzdurą.
Jakiej rewolucji oczekiwałeś? Prowadzenia gospodarstwa rolnego i żniw albo doju w trybie multiplayer? Może nurkowania w syberyjskich jeziorach połączonego z wypadem na narty do Soczi? A może obrzucania się żelkami w kształcie misiów?
A może grafiki typu ASCII? A może wyścigów na torze żużlowym i późniejszych balang do białego rana z galeriankami?
O czym wy ludzie pieprzycie czasami?!
Jest nowa część gry, jest nowa zawartość, są usprawnienia i zupełnie nowe rzeczy. Wszystko to sprawia, że gra jest większa, bogatsza i teoretycznie (to się sprawdzi po wyjściu pełnej wersji) sprawia więcej frajdy. Pytam się czego do k..... nędzy oczekujecie? Może tego, żeby dali to jako DARMOWY (bo jak oni śmią wołać pieniądze!), kilkunastogigabajtowy patch do BF3?
Jak to czego? Zupelnie nowej bardziej realistycznej grafiki a nie kosmetycznych zmian. Jakby nie bylo 2 lata minely a to praktycznie jest DLC do trojki...
A co do stolika to co sie pienicie? dostali go za darmo wiec go reklamuja nic w tym dziwnego nie widze.
A jak spytam czemu w wymienionym sprzęcie do battlefield 4 jest STOLIK i czy ma to jakikolwiek wpływ na rozgrywkę to już kasujecie mój komentarz? ;O szok... nie na temat? Wpis na temat artykułu, było to w nim zawarte więc 'na temat'...
A co do bf 4 potwierdzam pewno zdanie, żadna rewolucja, sama ewolucja. Typowy trzepacz kasy na całkiem dobrym poziomie ^^
PS. teraz na temat???
O ile zgadzam się z Tobą w kwestii stolika, o tyle część dotycząca gry jest totalną bzdurą.
Jakiej rewolucji oczekiwałeś? Prowadzenia gospodarstwa rolnego i żniw albo doju w trybie multiplayer? Może nurkowania w syberyjskich jeziorach połączonego z wypadem na narty do Soczi? A może obrzucania się żelkami w kształcie misiów?
A może grafiki typu ASCII? A może wyścigów na torze żużlowym i późniejszych balang do białego rana z galeriankami?
O czym wy ludzie pieprzycie czasami?!
Jest nowa część gry, jest nowa zawartość, są usprawnienia i zupełnie nowe rzeczy. Wszystko to sprawia, że gra jest większa, bogatsza i teoretycznie (to się sprawdzi po wyjściu pełnej wersji) sprawia więcej frajdy. Pytam się czego do k..... nędzy oczekujecie? Może tego, żeby dali to jako DARMOWY (bo jak oni śmią wołać pieniądze!), kilkunastogigabajtowy patch do BF3?
Ja mam problem ze zniszczeniami. Nadaj wszystko jest po prostu oskryptowane, i to w kiepski sposób jeżeli porównamy to z podnieceniem twórców przy pokazach. 5 metrowy pomnik można obrąbać kulami z pistoletu (?!), tak że po paru strzałach go nie ma. A drewniany panel w paru miejscach na mapie jest niezniszczalny, nie zależnie z czego do
niego strzelimy. Do tego grafika nie jest jakaś diametralnie lepsza, jednak wymagania podskoczyły znacząco.