artykuły

Sony Xperia Z1 – test smartfona Sony najwyższej klasy

Xperia Z1 – nieoszlifowany diament

59
4 października 2013, 09:16 Mieszko Krzykowski

Niewykorzystane megabity

Aż 150 Mb/s – tyle wynosi teoretyczna maksymalna szybkość pobierania danych za pomocą sieci komórkowej w Xperii Z1, a to dzięki temu, że została ona wyposażona w obsługę LTE-A. To dobra wiadomość. A zła? No cóż, ujrzeć taki transfer w praktyce jest prawie niemożliwe, i to nie tylko dlatego, że zasięg „zwykłego” LTE, bez A, jest w Polsce niewielki. Jednak Xperia Z1 to także obsługa Wi-Fi ac, NFC, Bluetootha w wersji 4.0 i radia FM. Właściwie brakuje tylko jednej rzeczy, ostatnimi czasy coraz częstszej w smartfonach wyższej klasy: portu podczerwieni. Trochę to zaskakujące, bo jest to standardowy dodatek do tabletów tej firmy, montowany w nich jeszcze przed tym, zanim technika IrDA wróciła do łask producentów sprzętu.

Sony Xperia Z1 nieźle się spisuje w czasie rozmów telefonicznych i nie ma większych problemów z utrzymywaniem stabilnego połączenia i znajdowaniem sygnału sieci, ale słuchawka ma specyficzne brzmienie. Najprawdopodobniej to dodatkowe uszczelnienia wywołują wrażenie, że dźwięk jest trochę przytłumiony i wydobywa się jakby zza ściany. Da się do tego przyzwyczaić i odpowiednie przyłożenie i dociśnięcie telefonu do ucha poprawia sytuację, lecz najbardziej wymagający pod tym względem mogą dojść do wniosku, że stare Nokie były na tym polu lepsze, i... najpewniej będą mieli rację ;)

Multimedia

Tak duże ekrany o rozdzielczości Full HD aż się proszą o to, aby wyświetlać na nich filmy. Wbudowane oprogramowanie zapewnia przyzwoitą (choć nie idealną) obsługę formatów i kodeków, więc po wyjęciu urządzenia z pudełka można na nim obejrzeć prawie dowolny klip. Jednak największą siłą narzędzia Sony jest bardzo dobrze zaimplementowana obsługa DLNA, dzięki której można bardzo łatwo przejrzeć zawartość źródeł umieszczonych w sieci, jak i przełączyć smartfon w tryb serwera. Do tego dochodzi wyjście MHL dla tych, którzy wolą bardziej standardowe, kablowe rozwiązania. Trudno oczekiwać czegoś więcej.

Odtwarzacz muzyki również został wyposażony we wszystko, co niezbędne, czyli łatwy dostęp do mediów umieszczonych w sieci, opcję prostego przesłania dźwięku do zewnętrznego źródła, korektor, wirtualizację dźwięku przestrzennego, możliwość pobrania okładek albumów z sieci itp. Za to trochę zawiedliśmy się na tym, co najważniejsze, czyli jakości wyjścia słuchawkowego. Czołowe modele smartfonów z początku roku bardzo rozbudziły nasz apetyt przed kolejną falą nowości, tymczasem Xperia Z1 gra... nijako. Całe pasmo wydaje się płaskie i mało „muzykalne”. Wokale są lekko cofnięte i w spokojniejszych utworach brakuje im siły przekazu. Można by podsumować to tak, że telefon gra poprawnie, lecz trochę brakuje do dynamiki Samsunga Galaxy S4. Liczyliśmy na coś więcej, ale podkreślamy, że słuchawki dołączone do smartfona nie pozwolą wychwycić tej różnicy, trzeba lepszych.

4