artykuły

Splinter Cell: Blacklist – recenzja nowej części trzecioosobowej skradanki Ubisoftu

Czarna lista Fishera

26
23 sierpnia 2013, 15:00 Dawid Grzyb

Podsumowanie

Wielkim miłośnikiem skradanek nie jestem i nie zamierzam się z tym jakoś szczególnie kryć. Pisząc te słowa, nie mogę sobie przypomnieć żadnej, może oprócz leciwej Thief: The Dark Project i drugiej części przygód Riddicka, która zdołałaby mnie przykuć do komputera na dłużej. Po prostu zawsze bardziej lubiłem otwartą walkę, brakowało mi cierpliwości do tego, by kryć się w cieniu i wyczekiwać. Owszem, grałem w prawie każdą część Splinter Cell, ale dopiero najnowsza spowodowała, że naprawdę polubiłem skradanie się w skórze Fishera.

Podszedłem do Splinter Cell: Blacklist jak do zadania, które trzeba odbębnić, aby przedstawić grę najlepiej, jak to możliwe, nie pałając entuzjazmem przed pierwszym jej uruchomieniem, w końcu ten gatunek średnio mi leży. Byłem przekonany, że będę musiał się zmuszać do posiedzeń przed ekranem, a wklepywanie niniejszego tekstu okaże się prawdziwą gehenną. Stało się dokładnie odwrotnie: wykrzesałem go z siebie bez trudu, a zabawa była przednia, chociaż nie obeszło się bez potknięć. Fabuła mogłaby być lepsza, bo ratowanie po raz kolejny świata przed terrorystami i ich wydumanymi ultimatum to temat oklepany, przewidywalny. Zapewne można to zrobić dobrze, ale w Splinter Cell: Blacklist to się nie udało. Miejsca w grze, mimo że ładne i dopracowane, też są oklepane, chociaż nie wiem, czy ze względu na realia da się jeszcze wymyślić tu coś nowego. Postacie niezależne były dla mnie jakieś takie bezpłciowe, każdej zabrakło polotu. Fisher też okazał się przeciętniakiem – do tego stopnia, że w pewnym momencie zacząłem pomijać jego kwestie dialogowe.

Jednakże pomimo tych wad w Splinter Cell: Blacklist grało mi się po prostu wybornie. Gra spodobała mi się na wielu płaszczyznach. Wbrew temu, co ludzie mówią, twórcom należą się brawa za jakość grafiki; nie sądziłem, że ze stareńkiego silnika Epica, jakkolwiek by on został zmodyfikowany, da się wycisnąć aż tyle. Najnowsza część Splinter Cell nie rzuca na kolana wyglądem, ale naprawdę budzi uznanie, podobnie jak płynność w maksymalnych dostępnych ustawieniach. A najważniejszy element, rozgrywka, wciąga bez reszty – jest zróżnicowana i wyjątkowo swobodna. Wyzwanie jest niemałe, lecz nagrodą jest to rzadkie poczucie spełnienia po rozpracowaniu trudnej misji bez zabicia choćby jednego wroga. Tryb gry wieloosobowej również zrobił na mnie spore wrażenie – z żywym przeciwnikiem bawiłem się znakomicie.

Polecam Wam Splinter Cell: Blacklist, a tymczasem oddalam się w kierunku komputera, na którym zainstalowałem grę, aby sprzedać w sieci paru gościom kosę pod żebra. 

 

dla gry Splinter Cell: Blacklist

Splinter Cell: Blacklist
Zalety
  • grywalność!
  • długość rozgrywki
  • grafika i dźwięk
  • tryb gry wieloosobowej
  • sporo zadań pobocznych
Wady
  • fabuła
  • nijakie postacie niezależne
Do testów dostarczył:Ubisoft Polska
Cena w dniu publikacji (z VAT):89 zł
Strona:
kierdzikk4Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kierdzikk42013.09.16, 19:48
A tutaj taka ciekawostka dla osób próbujących dorobić przez Internet – http://pelninaudu.info/kucyk9010/ może wam pomóc :)
DziabonkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Dziabonk2013.09.08, 09:45
recenzja na colubie.pl bardziej mi sie podobala...
emgiebZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
emgieb2013.08.28, 17:13
-2#24
Czy w tej część Splintera Sam dalej ma zręczność i tempo nasterydowanej małpy przećpanej koką? Dalej gania po sufitach jak Spider-Man, czy może oprócz powrotu do skradania autorzy wrócili również do 'ludzkich' możliwości fizycznych? Poprzednia część mnie tak załamała, jak zachwyciły mnie wcześniejsze... Czy na tę warto wydać kasę? Bo poprzedniej bardzo żałuję, zwłaszcza, że nie czekałem na przeceny.
SolmyrekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Solmyrek2013.08.26, 20:02
dysan112 @ 2013.08.23 18:01  Post: 681148
Jaka grywalność ? grywalność to jak wracamy do tej samej gry wiele lat temu zrobionej.

Ze strzelanin które faktycznie mają grywalność to:

Unreal z 1998 (jeśli nie mylę się)
Unreal Tournament 1999
Quake 3 Arena
COD 2
Serious Sam Pierwsze Starcie
Serious Sam Drugie Starcie
Serious Sam 2
Projekt IGI
Projekt IGI 2
Postal 2
Postal 2 Apocalypse Weekend
Doom 1 i 2
Return To Castle Wolfenstein
Painkiller (wszystkie części)


Z tego co wypisales zgodze sie z:
Unreal, oczywiscie jedyneczka,
Project IGI - jak na swoje czasy baardzo fajna gra,
Return to the Castle Wolfenstein - byla latwa, ale tez fajna.

Dorzucilbym do tego:

Tom Clancy's Rogue Spear. - Na studiach sporo w to gralem, podobaly mi sie ciche misje. Niektore latwe nie byly i powtarzalo sie je kilkanascie razy.

Mortal Kombat 3 - dla mnie totalny klasyk, chyba najlepszy z calej serii. Grywalnosc - max, szczegolnie na automatach.

Colin Mc Rae 2 - pierwsza gra, w ktorej odwzorowanie jazdy bylo az tak szczegolowe. Spedzilem z nia duzo czasu.

Prototype - dla jednych niewypal, dla mnie dobra giera. Mozna walczyc, wyzyc sie itd. Grafika srednia, brak efektow, ale kogo to interesuje, jak atakuje Cie xx wrogow i cieszysz sie jak dziecko jesli to przezyjesz.

Heroes of Might and Magic 3 (+ WoG) - jak dla mnie najlepsza z serii. 2D, grafa z d.., ale porwala mnie na kilka miesiecy. Nadal lubie czasem do niej wracac, co tylko swiadczy dobrze o tej grze.

Mu Online w wersji 0.97b + 0.99b items. - juz nie ma serwerow z ta konfiguracja, ale... zniknalem dla swiata grajac w MU.

Far Cry, ale tylko w trybie multiplayer.
20 osob z pracy kupilo w ciagu jednego tygodnia plyty z gra i gralismy po pracy... Masakra totalna. Jedno z lepszych wspomnien jesli chodzi o gry.

Jesli ktos ma swoje typy - prosze o info.
Fajnie wiedziec w co dobrego warto zagrac.

EDIT:
Zapomnialem jeszcze o Medal of Honour - wynajmowalismy kawiarenke (w tych czasach netu nie bylo) i gralismy ... Pieknie. Lepszy komentarz nie potrzebny.

COD - wyobrazcie sobie powrot po 16h pracy, wchodzisz do domu, a tu cisza i nagle... 'kur....!!!!!!!' Twoja kobita polowala na kobite kumpla i naciela sie na kolbe z tylu. Za chwile zamieszanie, non stop ktos cos mowi przez pokoj...
W grze 5 osob, a ja zaraz dolaczam. Gdzies mam filmik z tego, jak znajde to zamieszcze.
bancZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
banc2013.08.25, 23:49
Ash. A jak porównanie z np. Pandora Tomorrow albo Chaos Theory?
Double Agent był już taki sobie, a ostatnią część po recenzjach sobie darowałem.
*Konto usunięte*2013.08.25, 16:00
-2#21
Lukas_16 @ 2013.08.24 10:19  Post: 681316
dysan112 @ 2013.08.23 18:01  Post: 681148
Jaka grywalność ? grywalność to jak wracamy do tej samej gry wiele lat temu zrobionej.

Ze strzelanin które faktycznie mają grywalność to:

Unreal z 1998 (jeśli nie mylę się)
Unreal Tournament 1999
Quake 3 Arena
COD 2
Serious Sam Pierwsze Starcie
Serious Sam Drugie Starcie
Serious Sam 2
Projekt IGI
Projekt IGI 2
Postal 2
Postal 2 Apocalypse Weekend
Doom 1 i 2
Return To Castle Wolfenstein
Painkiller (wszystkie części)


- Call of Duty Black Ops (naprawdę świetna fabuła co mnie zdziwilo gdyż to COD..)


Moim zdaniem świetna też była seria Modern Warfare ale jako całość.

Najbardziej mnie boli niewykorzystany potencjał Medal of honor z 2010r. Człowiek spodziewa się jeszcze z 2h rozgrywki a tu takie rozczarowania. Następna część trochę ratuje sytłacje ale są tam elementy które strasznie denerwują.
ash2013.08.25, 14:51
Moim zdaniem gra jest bardzo udana, mimo kilku wkurzających rzeczy... Brakuje mi tu regulacji szybkości poruszania postaci ( w poprzednich SC można było regulować kółkiem myszy... tu nie ma nawet informacji czy poruszamy się szybko czy wolno ). System coverów i AI też w niektórych momentach kuleje. Mimo tego mogę gierkę polecić wszystkim :)
doopanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
doopan2013.08.24, 13:28
Co mnie obchodzi stolik w platformie sprzetowej?/
djryhardZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
djryhard2013.08.24, 12:00
Ubisoft robi sobie chyba j...

http://www.youtube.com/watch?v=tMpVwz_nyh0
Lukas_16Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Lukas_162013.08.24, 10:19
dysan112 @ 2013.08.23 18:01  Post: 681148
Jaka grywalność ? grywalność to jak wracamy do tej samej gry wiele lat temu zrobionej.

Ze strzelanin które faktycznie mają grywalność to:

Unreal z 1998 (jeśli nie mylę się)
Unreal Tournament 1999
Quake 3 Arena
COD 2
Serious Sam Pierwsze Starcie
Serious Sam Drugie Starcie
Serious Sam 2
Projekt IGI
Projekt IGI 2
Postal 2
Postal 2 Apocalypse Weekend
Doom 1 i 2
Return To Castle Wolfenstein
Painkiller (wszystkie części)



Spoko tylko, że ty wymieniłeś same nędzne fpsy bez fabuły w których głównym motywem jest tylko i wyłącznie parcie na przód.

Teraz robi się o wiele lepsze gry niż kiedyś :
- BioShock
- BioShock Infinite
- BioShock 2
- Far Cry 3
- Far Cry
- Metro Last Light
- Metro 2033
- Half-life 2 + epizody
- Crysis
- Crysis 2
- Crysis 3
- FEAR
- FEAR 2
- Kroniki Riddicka AODA
- Kroniki Riddicka EFBB
- Singularity
- Crysis 2
- The Darkness 2
- Bad Company 2
- Condemned (choć tutaj jest bardzo mało strzelania)
- Brothers in Arms Hell's Highway
- Call of Duty Black Ops (naprawdę świetna fabuła co mnie zdziwilo gdyż to COD..)
- Seria Modern Warfare
- Bulletstorm
- Timeshift
- Deus Ex HR (w sumie to bardziej strzelanka/skradanka z elementami rpg, bo rpg bym jej na pewo nie nazwał)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
8