Chłodzenie
Artykuł
Łukasz Marek, Wtorek, 24 grudnia 2013, 19:49

Podsumowanie

Woda kontra powietrze na procesorze, karcie graficznej, płycie głównej

Chłodzenie cieczą... czy to ma sens? Jak najbardziej! Trzeba tylko rozważyć kilka za i przeciw. Niezaprzeczalnymi zaletami układów chłodzenia cieczą są: bardzo mała głośność, wysoka wydajność oraz (potencjalnie) oszałamiający wygląd.

Plusy

Mała głośność to naszym zdaniem największa zaleta układu chłodzenia cieczą. Pewnie każdemu choć raz trafił się głośny wentylator w komputerze. Dla kogoś, kto mieszka sam i gra w słuchawkach skutecznie izolujących od dźwięków otoczenia, może nie być to problemem, ale kto chciałby spokojnie obejrzeć film czy zagrać w pomieszczeniu, w którym próbuje zasnąć dziewczyna, żona lub, co gorsza, dziecko, nie uniknie wydatku na układ, który zarówno będzie cichy, jak i poradzi sobie z grzejącymi się podzespołami.

Wydajność będzie różna w zależności od rozbudowania układu chłodzenia cieczą. Mniejsze układy o małej liczbie chłodnic (np. nasz PCLiquid w wersji 360) zapewnią bardzo podobną temperaturę jak układy mini-LC, ale przy kilkukrotnie mniejszej głośności (przypominamy, że głośność podawana jest w skali logarytmicznej!). Nawet tak małe układy złożone według koncepcji minimum (pojedyncza chłodnica 120 na jedno źródło ciepła) będą znacznie wydajniejsze i cichsze od najmocniejszych schładzaczy powietrznych. Tym samym twierdzenia o porównywalnej wydajności czołowych układów powietrznych (takich, jak Noctua NH-D14 i Phanteks PH-TC14PE) i układów chłodzenia cieczą można włożyć między bajki, bo różnica we wskazaniach temperatury średnio na poziomie 10 stopni, a w głośności – około 16 dB to absolutnie nie są porównywalne liczby. To po prostu różnica klas, a przecież mówimy o układzie opartym na ledwie dwóch chłodnicach z trzema wentylatorami, czyli właśnie PCLiquid 360, który znalazł się w naszym teście.

PCLiquid 1080 to nie przelewki: dziewięć 120-milimetrowych wentylatorów owiewających żeberka na czterech chłodnicach to poziom chłodzenia niedostępny nawet dla najwydajniejszych układów mini-LC. Kto zdoła złożyć tak rozbudowany układ chłodzenia cieczą, ten nie będzie musiał się martwić o temperaturę podzespołów prawdopodobnie do końca użytkowania PC. Z naszym zestawem PCLiquid 1080 (dwie chłodnice 360 plus chłodnice 240 i 120) przegrywa dosłownie wszystko. Konstrukcje powietrzne odpadają w przedbiegach ze względu zarówno na wydajność, jak i głośność, a mini-LC utrzymują się na powierzchni niewiele dłużej. Mówimy bowiem o ponad 25-stopniowych różnicach we wskazaniach temperatury (np. przy taktowaniu procesora na poziomie 4,7 GHz) i wciąż kilkukrotnie mniejszej głośności. Wisienką na torcie jest taktowanie naszego testowego Core i7-3970X na poziomie 5 GHz. Tak przyspieszonemu procesorowi podołały tylko dwa zestawy i nie trzeba przeglądać wykresów, aby się domyślić, że nie było to żadne z dostępnych na rynku gotowych rozwiązań. Na zachętę powiemy jeszcze tylko, że zestaw PCLiquid 1080 jest zdolny pasywnie (no dobrze, tylko pompka działa ;)) schłodzić standardowo taktowanego Core i7-3970X do około 70 stopni Celsjusza.

Na chłodzeniu cieczą najbardziej skorzystała jednak karta graficzna Palit GTX 780 SuperJetStream. Odpowiednio złożony i wydajny układ nie pozwoli karcie przekroczyć 50 stopni Celsjusza, co jest wynikiem wręcz rewelacyjnym, znów niedostępnym ani dla konstrukcji niereferencyjnych, ani tym bardziej referencyjnych. „Zwodowanie” karty nie tylko zapewnia niższą temperaturę działania układu graficznego, ale też większe możliwości podkręcania (czyli tak samo jak w przypadku procesora).

Musimy przyznać, że trochę rozczarowały nas osiągi układu wodnego w chłodzeniu płyty głównej. Różnice w temperaturze – zarówno mostka południowego, jak i sekcji zasilania – były małe, maksymalnie kilkustopniowe. Nasuwa nam się w związku z tym myśl: albo płyta główna Asus Rampage IV Extreme już w fabrycznej konfiguracji ma tak wydajny układ chłodzenia, że ciecz praktycznie niczego nie zmienia, albo zbudowany przez nas układ chłodzenia cieczą jest mało wydajny. Już wiemy, że ta druga opcja nie wchodzi w grę (bo w przypadku procesora i karty graficznej nasz PCLiquid zdeklasował konkurencję), więc pozostaje teza o świetnych fabrycznych radiatorach na testowanej przez nas płycie X79, która po 2 latach doczekała się jeszcze lepszego następcy, o nazwie Black Edition. Mimo wszystko płytę główną warto „zwodować” dla...

...wyglądu. Każdy układ chłodzenia cieczą na swój sposób po prostu cieszy oko i wzbudza zainteresowanie (jeśli tylko nie jest oparty na chłodnicy od Stara ;)) innych osób, o czym zresztą sami się przekonaliśmy. Wybór komponentów do układu chłodzenia cieczą, w tym kolorów, jest ogromny, choć te najlepiej wyglądające są drogie, na przykład sam rezerwuar może kosztować kilkaset złotych! 

Minusy

Największą wadą układu chłodzenia cieczą jest cena. Co prawda najtańsze zestawy (co najciekawsze – całkiem wydajne) da się złożyć, mając do wydania około 1000 zł, ale wtedy można tylko pomarzyć o wygodzie, jaką zapewnia na przykład w pełni automatyczny kontroler pomp i wentylatorów Aquaero. Nasz zestaw PCLiquid 1080 ze wszystkimi udogodnieniami kosztuje niemało, bo około 4000 zł, czyli w praktyce więcej, niż spora część naszych Czytelników jest gotowa wydać na cały komputer, lecz z tej kwoty można bardzo łatwo zejść do rozsądniejszego poziomu, pozbywając się niektórych udogodnień, choćby wspomnianego kontrolera wentylatorów, przepływomierza czy świetnie wykonanych, ale drogich (40 zł za sztukę) złączek firmy Bitspower. Na rynku jest multum tańszych zamienników i jeśli tylko dobrze poszukać, to zestaw o podobnej wydajności da się złożyć za połowę tej kwoty. Tak czy inaczej, jest to wciąż dużo więcej, niż trzeba wydać choćby na najdroższą konstrukcję powietrzną, ale mimo wszystko maniaków chłodzenia cieczą nie brakuje. Być może dlatego, że gdy człowiek raz przywyknie do wydajności, jaką zapewnia, a przede wszystkim ciszy, trudno będzie mu wrócić do tradycyjnych rozwiązań. 

Mniejszym problemem jest trudność złożenia takiego układu. Co prawda wszystko jest dość intuicyjne i poradzi sobie z tym nawet ktoś średnio obeznany w temacie, ale nie da się złożyć całości w czasie 10–30 minut, w przeciwieństwie do układu powietrznego lub mini-LC. Trudno nam oszacować ten czas, bo sami często przerywaliśmy pracę, między innymi po to, by zrobić zdjęcia, ale szacujemy, że zajęłoby nam to 2–4 dni. Mimo wszystko był to bardzo miły powrót do czasów, kiedy jako chłopcy bawiliśmy się klockami Lego ;)

Inna kwestia to ewentualna konserwacja. Zalecana wymiana płynu w układzie powinna się odbywać co kilka miesięcy (szczególnie jeśli użyty zostanie kolorowy płyn, mający skłonność do pozostawiania zanieczyszczeń w układzie), a w międzyczasie trzeba uzupełniać jego poziom. Mimo że teoretycznie jest to układ zamknięty, to jednak raz na miesiąc lub dwa trzeba otworzyć rezerwuar i dolać 100 ml. Nie jest to zatem rozwiązanie typu „Złóż i zapomnij”.

Ogółem

Ogólnie rzecz biorąc, chłodzenie cieczą to bardzo wysoka wydajność przy niedostępnej dla rozwiązań powietrznych i mini-LC głośności. Im gorętsze podzespoły do schłodzenia, tym bardziej taki układ pokazuje pazurki. Tak samo jak w przypadku nośnika SSD wystarczy raz spróbować, aby już nigdy nie wrócić do tradycyjnych rozwiązań. Chłodzenie wodne wciąga, i to bardzo ;)

Za pomoc w przygotowaniu tego artykułu dziękujemy firmom: 

Spis treści
Ocena artykułu:
Ocen: 39
Zaloguj się, by móc oceniać
Tearius (2013.12.24, 20:00)
Ocena: 15

0%
Świetny art się zapowiada do czytania, miły prezent na święta :)
Obsesion (2013.12.24, 20:01)
Ocena: 12

0%
Gigant :) Czuję że będzie to nie tylko moje kompedium wiedzy na temat LC
_QuaTTrO_ (2013.12.24, 20:02)
Ocena: 12

0%
Obszerny artykuł biorę się do czytania :D. Wesołych świat btw.
Dominix1910 (2013.12.24, 20:10)
Ocena: 9

0%
ciekawy artykul, fajnie jakbyscie kiedys zrobili do tego porownanie gotowych zestawow LC, np te EKWB itp
CortexM3 (2013.12.24, 20:30)
Ocena: 24

0%
A teraz droga redakcjo po testujcie ten układ chłodzenia, przez kilka miesięcy, i tak w Czerwcu, powiedzcie, ile syfu jest w rurkach, w jakim są stanie, czy nie są twarde, ile razy dolewaliście płyn itd. No i jak wygląda jego sprawność po pół roku użytkowania. Nowe wszystko ładnie działa i wygląda.
Jak zrobicie taki długodystansowy test, to macie od mnie 6 gwiazdek, za jakość testu, i dobrze schłodzone 0,7 ;).
SunTzu (2013.12.24, 20:49)
Ocena: 5

0%
WoW! Na święta sacun.
Fajnie to ująłeś, że produkt powinien działać X lat 24/7 w max temperaturze, ale w praktyce moim zdaniem tak nie jest... Producent zakłada pod typowego użytkownika, a gdy coś się skonoci to czasem o zgrozo zwala, że uszkodzenie mechaniczne. Odziwo najbardziej awaryjne z mojego doświadczenia są laptopy czy karty graficzne potwory...

Mały szczegół. Procesory AMD mają max temperaturę 70 stopni, nie wiem czy miałeś na myśli temperaturę z czujników czy faktyczną temperaturę.... ale 70-80 stopni CPU AMD mieć nie powinien :) To taki wyjątek od reguły jaką jest to co napisałeś, ale jak wiemy mamy tu sporo fanów marki

Niestety zapomnieliście w minusach o hałasie układu wodnego w IDLE. Art jednak jest tak genialny, że łebski użytkownik sam wyciągnie wnioski odpowiednie za i przeciw z artu. Jednak ta kwestia jest dla mnie bardzo ważna, żeby nie powiedzieć najważeniejsza. Choć i tu są tricki...
... to jednak hałas w 'stressie' sprawia, że szala nie przechyla się w stronę wodnego (dla mnie), ale typowy użytkownik dłużej ma kompa w IDLE.

Fajnie by było dać jeszcze Haswell-a, czy IB, bo to kapryśniejsze procesory niż zdaję się FX/SB-E/IB-E... W przypadku Haswell-a/IB, schładzacz może być zimny, bo problemem jest szybkość odprowadzania ciepła. Sądzę, że tu chłodzenie wodne o wiele, wiele więcej by dało niż powietrze vs IB-E/SB-E

Corsair AX750 chyba mało ma alternatyw... Z drugiej strony ponoć mogą piszczeć, ale alternatyw praktycznie nie ma... To jednak miło, że ktoś takie połączenie zrobił. Rewelacyjny zestaw, rewelacyjne wykonanie... nie stać mnie na coś takiego, ale aż chce się mieć, bo widać warto. Chłodzenie wodne to wydatek na lata teoretycznie.
HΛЯPΛGŌN (2013.12.24, 20:59)
Ocena: 4

0%
4k za WC to kompletnie astronomiczna kwota i zabawa wyłącznie dla osób, które stawiają wszystko na top hi-end w sprzęcie. Nawet jakby zejść o połowę z ceną, to wciąż trudny temat dla zdecydowanej większości PClabowiczów. No okey, ale może da sie zrobić dzięki temu super cichy mini komputerek? I to jest zonk - bo w te na prawdę mini PC na ITX, nie sposób zmieścić systemu chłodzenia cieszą. Takze zabawa fajna, jak ktoś lubi wydawać dużo kasy na kompa i mieć ciekawy efekt za oknem obudowy.
SunTzu (2013.12.24, 21:04)
Ocena: 4

0%
@up
Ale wiesz jak źle się pracuje na stacji roboczej aka HP z dwoma Xeonami z jakimiś huraganami 4k w środeczku, gdzie przy byle stresie chodzi to głośno... gdy kurzu się nazbiera, a wentylator swoje ma to dopiero nie da się wytrzymać...
Co ja bym dał, za coś takiego...

Pomijam fakt, że bezsensowny wydatek takiej stacji roboczej, która używa programu 1 wątkowego. To jednak się nazywa stacja robocza, a tamto nie.
hmm..ok.. (2013.12.24, 21:23)
Ocena: 8

0%
Teraz pora na test, układu ze sprężarką(kompresorem) chłodziwa, takiego jak stosuje się w lodówkach.
reddy (2013.12.24, 21:51)
Ocena: -2

0%
dla takich artów, warto żyć
i macho wymięka, heh
:)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane