Chłodzenie
Artykuł
Łukasz Marek, Wtorek, 24 grudnia 2013, 19:49

Pompka i rezerwuar

Układy chłodzenia cieczą można budować na różne sposoby, ale jedno jest pewne: musi znaleźć się miejsce dla urządzenia, które przepchnie ciecz przez bloki wodne, sprawiając, że ciepło zostanie odebrane z gorących elementów, a następnie przetransportuje tę ciecz (a tym samym ciepło) do chłodnic, gdzie ciepło zostanie oddane do otoczenia. To urządzenie to pompka. W skrajnych przypadkach może to być ostatni ruchomy element w układzie i w ogóle w całym komputerze. Nawet gdy zasilacz jest półpasywny, nośniki danych to SSD, a wentylatory w obudowie się nie kręcą, pompka pozostanie jedynym ruchomym elementem. Zresztą posiadacze układu chłodzenia wodnego na pewno przeprowadzali już prosty eksperyment w postaci wyłączenia pompki, gdy komputer jest włączony. Efekt będzie można zaobserwować już po 2–3 s we wskazaniach temperatury dowolnego elementu chłodzonego cieczą: płyty głównej, procesora czy karty graficznej, bo wartości zaczną rosnąć lawinowo (na przykład temperatura procesora w ciągu kilku sekund zwiększy się z 50 stopni do 80 stopni). Dlatego warto się zabezpieczyć przed ewentualną awarią pompki, kupując dodatkowy kontroler, który opisujemy na jednej z dalszych stron. 

W początkach chłodzenia wodnego do pecetów, kiedy wyspecjalizowane pompki były trudno dostępne lub horrendalnie drogie, użytkownicy często uciekali się do instalowania w układzie pomp CO (do centralnego ogrzewania) lub akwariowych. Dzisiaj taka pozorna oszczędność kompletnie nie ma już sensu, bo najprostsze modele pompek przeznaczonych do układów chłodzenia cieczą kosztują zaledwie 150–200 zł, a wydając drugie tyle, dostajemy już bardzo mocne konstrukcje (zdolne przepychać ciecz w układach z wieloma elementami w postaci bloków i chłodnic) z zaawansowanym mechanizmem sterowania prędkością obrotową. 

Praktycznie 90% tego rynku zostało opanowane przez dwóch producentów: Jingway Technology oraz Laing. Już przeglądając oferty w sklepach, można zauważyć, że konstrukcje dwóch wymienionych firm są sprzedawane pod szyldem mniejszych marek, takich jak Aquacomputer, EKWB, Phobya, Swiftech i XSPC. 

My zdecydowaliśmy się na pompkę Laing D5, sprzedawaną przez Aquacomputer już po przeróbce. Ta przeróbka polega na przystosowaniu urządzenia do tego, aby mogło być kontrolowane bezpośrednio przez inny produkt tej firmy, zewnętrzny kontroler pomp i wentylatorów Aquaero, który przedstawiamy na stronie 21. Zapewnia to wyspecjalizowane złącze Aquabus, służące do komunikacji z kontrolerem. Zdecydowało również to, że Laing D5 nie cierpi na problem wysokiej temperatury pracy, w przeciwieństwie do innych modeli Laing z serii DDC (są nawet specjalne radiatory do tych pomp), jest bowiem chłodzony po prostu przepływającą przez niego cieczą.

Rezerwuar

Rezerwuar to jeden z nieobowiązkowych elementów układu, ale mocno namawiamy do tego, aby jednak wygospodarować na niego miejsce. Służy on bowiem za zbiornik wyrównawczy, a umieszczony w odpowiednim miejscu układu (czyli bezpośrednio przed pompką!) sprawia, że początkowe napełnianie układu, uruchamianie go, jak również późniejsze uzupełnianie płynu będą znacznie łatwiejsze oraz mniej stresujące. Rezerwuar zapewni bowiem stały dopływ cieczy do pompki (o ile wcześniej zostanie napełniony ;)), co wyeliminuje na przykład ryzyko jej zatarcia. 

Na rynku można znaleźć wiele odmian rezerwuarów, różniących się kształtem, miejscem montowania, wyglądem oraz ceną, więc warto zorientować się w ofercie. Decydujące powinny być takie względy jak miejsce montażu w obudowie, bo czasem rezerwuar można umieścić tam, gdzie będzie wygodniej, a czasem będzie pasował tylko do jednego miejsca.

Nasz wybór padł na stosunkowo prostą konstrukcję firmy XSPC, montowaną w zatokach 5,25 cala, do której mocuje się pompkę.

Plusy?

  • Pompka pobiera ciecz bezpośrednio ze zbiornika, a nie przez wąż, co sprawia, że oszczędzamy na dwóch złączkach, a te mogą być naprawdę drogie.
  • W praktycznie każdej obudowie zatoki 5,25 cala są na wierzchu, co sprawia, że non stop mamy podgląd na poziom cieczy w układzie (przez okienko z przodu rezerwuaru).
  • Montując rezerwuar w zatokach 5,25 cala, nie trzeba wiele kombinować: zbiornik wyrównawczy umieszcza się w nich równie łatwo jak napęd DVD.
  • Można łatwo napełnić układ lub uzupełnić w nim ciecz, delikatnie wysuwając go z obudowy (wlew cieczy znajduje się na górze).

W zestawie dołączono diodę, która umieszczona w specjalnie przygotowanym miejscu, z tyłu rezerwuaru, podświetla ciecz, my jednak się na to nie zdecydowaliśmy.

Produkty dostarczył:

Spis treści
Ocena artykułu:
Ocen: 39
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane