Chłodzenie
Artykuł
Łukasz Marek, Wtorek, 24 grudnia 2013, 19:49

Bloki wodne

Na rynku jest co najmniej kilkunastu producentów, którzy tworzą różnego rodzaju bloki do chłodzenia wodnego. Kto odpowiednio długo poszpera w sieci, ten z pewnością znajdzie blok wodny na dosłownie wszystko (lub kupi sprzęt z już założonymi blokami): od podstawowych podzespołów, takich jak procesory, karty graficzne czy płyty główne, aż po dyski twarde czy kontrolery dysków. Każdy producent ma swój własny styl oraz koncepcję konstruowania bloków, a tym samym nawet wybredny użytkownik komputera zawsze znajdzie coś dla siebie. My w ramach testu na dostawcę bloków wybraliśmy najpopularniejszego z nich, czyli słoweńską firmę EK Waterblocks (w skrócie: EKWB). 

Wybieramy blok na płytę główną

Chłodzenie płyty głównej cieczą to temat trudny, ale wart zgłębienia. Przede wszystkim należy wybrać płytę, do której da się dobrać odpowiednie bloki, albo gotowy zestaw płyta plus blok, ale o tym pisaliśmy na stronie Kompletowanie sprzętu PC. Warto przy tym wiedzieć, że przy zmianie platformy bloki na płytę główną będą się nadawały tylko do szuflady, gdyż najczęściej są projektowane pod kątem konkretnego modelu, o takim, a nie innym układzie elementów. Znaczenie ma tu nawet to, na ile kondensatory wystają ponad laminat.

Bloki wodne na płytę główną dzielą się na trzy główne kategorie:

  • bloki typu full cover
  • bloki na sekcję zasilania
  • bloki na chipset.

Bloki typu fullcover to zazwyczaj stosunkowo duże kawałki metalu o wymyślnych kształtach, zakrywające jednocześnie sekcję zasilania i chipset. Jest to zdecydowanie najpopularniejsza kategoria bloków wodnych, szczególnie jeśli chodzi o płyty główne z największego segmentu, czyli LGA11xx oraz AM3.  

Bloki na samą sekcję zasilania lub sam chipset występują w mniejszej liczbie i są dostępne głównie w przypadku, gdy są jedynym możliwym rozwiązaniem. Jest tak na przykład wtedy, gdy użycie jednego dużego bloku uniemożliwiłoby korzystanie z pierwszego złącza PCI Express (ze względu na małą odległość pomiędzy samym gniazdem procesora a PCI Express) lub po prostu nie pozwala go zamontować rozkład elementów na laminacie. To dotyczy wszystkich płyt LGA2011: z sekcji zasilania, znajdującej się dokładnie nad gniazdem procesora, a jednocześnie pomiędzy slotami RAM, nie da się poprowadzić bloku wodnego sięgającego aż do mostka południowego. Dlatego do płyt do procesorów Sandy Bridge oraz Ivy Bridge-E często można kupić wyłącznie blok na sekcję zasilania.

Akurat do naszej płyty głównej, czyli modelu Asus Rampage IV Extreme, firma EKWB (nasz dostawca bloków) sprzedaje dwa dwuelementowe zestawy.

W pierwszym zestawie dostajemy standardowy blok na sekcję zasilania oraz mały radiator do przyklejenia na chipset, EK-FB KIT RE4 LE. W drugim (tym, którego użyliśmy), EK-FB KIT RE4, dostajemy dwa pełnoprawne bloki wodne. Więcej zdjęć samego zestawu i płyty głównej oraz zdjęć i filmów z montażu można obejrzeć na stronie Asus Rampage IV Extreme.

Wybieramy blok na procesor

Raczej nie spędzicie wiele czasu, wybierając blok wodny na procesor. Można poszperać w sieci w poszukiwaniu testów konkretnych konstrukcji, ale zbyt wiele na ten temat nie napisano i naszym zdaniem nie ma szczególnie sensu zawracać sobie tym głowy. Co prawda różnica w temperaturze chłodzonego układu pomiędzy najlepszymi a najgorszymi konstrukcjami to jakieś 5 stopni Celsjusza (w skali 30–40 stopni), ale większość stawki będzie rywalizowała w obrębie jednego stopnia. Przed wyborem warto zasięgnąć opinii innych użytkowników o konkretnych produktach, a już na pewno obejrzeć prawdziwe zdjęcia, bo „rendery” z reguły wyglądają dużo lepiej. Zresztą jeśli chodzi o wygląd, wszystko sprowadza się do upodobań.

Naturalnie, trzeba zwrócić uwagę także na to, czy dany blok ma (w zestawie lub do kupienia osobno) zapinkę pasującą do podstawki płyty głównej. Szczęśliwcy, który swoje bloki na CPU kupili do podstawki LGA1156, mogą bez żadnych przeszkód korzystać z nich do dzisiaj, bo rozstaw otworów montażowych w płytach Intela do tej pory się nie zmienił, więc mogą be obaw przesiąść się na model z podstawką LGA1155 lub LGA1150. Wbrew pozorom posiadacze płyt LGA2011 też mają dosyć łatwo, gdyż wielu producentów bloków wodnych wprowadziło zestawy montażowe do już obecnych na rynku konstrukcji. W praktyce można więc spokojnie założyć, że blok wodny będzie się nadawał do użycia z nowymi płytami przez następnych kilka lat, co najwyżej będzie trzeba kupić w międzyczasie nową zapinkę za 40–50 zł (jeśli pojawi się nowa podstawka z nowym rozstawem otworów lub wymagająca montowania układu chłodzenia w inny sposób niż dotychczas).

Swój testowy procesor LGA2011 postanowiliśmy chłodzić blokiem EK Supremacy, przedstawionym na powyższym zdjęciu. Więcej zdjęć samego bloku przed zamontowaniem i po znajdziecie na stronie z procesorem Intel Core i7-3970X.

Wybieramy blok na kartę graficzną

O ile dobór bloku wodnego na procesor jest w 99% przypadków bardzo prosty, to z „wodowaniem” kart graficznych jest problem: mało kiedy mamy do czynienia z blokiem wodnym, który pasuje do więcej niż jednej konstrukcji. Dlatego decydując się chłodzić kartę cieczą, możemy obrać dwie drogi:

  • kupujemy blok uniwersalny
  • kupujemy blok typu fullcover.

Pierwsza opcja to blok uniwersalny, ale to tylko półśrodek. Tego rodzaju blok odbiera bowiem ciepło wyłącznie z rdzenia graficznego, a na pozostałych grzejących się elementach (sekcja zasilania, kości pamięci) trzeba zamontować radiatory. Skoro mowa o radiatorach: do efektywnego odprowadzania ciepła z karty graficznej z zamontowanym blokiem uniwersalnym i tak będzie potrzebny nawiew, co nieco mija się z celem... 

Kto zdecyduje się na konstrukcję typu fullcover (czyli zakrywającą i jednocześnie chłodzącą najgorętsze elementy karty, takie jak: rdzeń, pamięć, sekcja zasilania), niech od razu pogodzi się z tym, że gdy zechce zmienić kartę, będzie musiał pożegnać się również z blokiem wodnym. Co można z nim zrobić? Schować go do szuflady albo ze sporą stratą sprzedać na rynku wtórnym, bo mówiąc wprost, sprzedawanie używanych elementów układu chłodzenia cieczą zawsze oznacza sporą stratę. Bloki na karty graficzne tak samo jak bloki do płyt głównych pasują do jednej wybranej konstrukcji. My zamierzaliśmy chłodzić w ten sposób konkretną kartę i nie zależało nam na przyszłej kompatybilności, dlatego zdecydowaliśmy się właśnie na model typu fullcover, a dokładniej: EK-FC780 GTX Jetstream - Nickel (Original CSQ). Więcej zdjęć, a nawet film przedstawiający montaż tego bloku na naszej testowej karcie graficznej, znajdziecie na stronie Palit GeForce GTX 780 SuperJetStream

Spis treści
Ocena artykułu:
Ocen: 39
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane