artykuły

Jak zbudować mały i szybki komputer – poradnik

Mały komputer, duży problem? Wcale nie!

62
1 maja 2013, 11:28 Radosław Stanisławski

Coś naprawdę małego...

Poniżej znajdziesz opis przykładowej obudowy w bardzo małym formacie. Jeśli już zdecydujesz się na tego typu rozwiązanie, przejdź do odpowiedniej strony i wybierz najlepszy dla siebie procesor!

Przejdź do testów procesorówPrzejdź do testów wydajności graficznej  


Pierwsza z przykładowych obudów, Antec ISK-110 VESA, ledwo mieści płytę i procesor. Zajmuje jednak tyle miejsca co pudełko po ptasim mleczku, da się ją bez problemu zawiesić za monitorem i nie rzuca się w oczy.

 

Sama obudowa nie rozczarowuje ani nie zachwyca wykonaniem. Wykorzystano w niej głównie matowy plastik niezłej jakości. W naszym egzemplarzu ścianki wyraźnie wystawały ponad poziom zatrzasków, co skutkowało powstaniem szczelin między ściankami a korpusem, które widać na poniższym zdjęciu. Nie wygląda to źle, ale chyba nie do końca taki był zamysł projektantów. Na uwagę zasługuje brak portów USB 3.0 na froncie. Gdy sprzęt ląduje za monitorem, nie ma to wielkiego znaczenia, jeśli jednak stoi na biurku, obecność takich portów jest bardziej niż wskazana, w końcu coraz więcej jest powszechnie dostępnych urządzeń działających w standardzie USB 3.0.

W środku panują naprawdę spartańskie warunki. Miejsca wystarcza tylko na płytę główną i dwa dyski 2,5-calowe, mocowane od drugiej strony. Instalacja samej płyty nie należy do najprostszych czynności i wymaga nieco ekwilibrystyki, szczególnie jeśli jest wyposażona w metalowe wyjścia anten sieci bezprzewodowej. Wówczas, aby ją zamontować, trzeba na chwilę rozkręcić praktycznie cały koncentrator USB przedniego panelu. Mimo że przewodów wewnątrz na pierwszy rzut oka nie ma wiele, tuż przed zamknięciem obudowy czeka nas mniejszy lub większy bałagan...

 

W komplecie obok stojaka i przystawki do przykręcenia z tyłu monitora znalazł się zasilacz „kostka”, znany z komputerów przenośnych. Według tabliczki znamionowej jest on zdolny dostarczyć do komputera 90 W przy 92-procentowej sprawności, co daje 82,8 W mocy użytecznej. Niewiele? Rzeczywiście, jednak w parze z energooszczędnymi podzespołami pokroju Core i5-3570K i A10-5700 powinien podołać zadaniu. Nie bez znaczenia jest również to, że tego typu zasilacze zazwyczaj potrafią zapewnić nieco więcej mocy, niż wynika z danych technicznych. W perspektywie dłuższego użytkowania z pewnością jest to niewskazane, jednak możliwe. Więcej na ten temat przeczytacie na stronie poświęconej poborowi energii.

 

Z bliżej nieznanych nam powodów 12-woltowy kabel czteropinowy zastosowany w ISK-110 jest straszliwie krótki. Jego długość, jak widać na poniższym zdjęciu, jest niewystarczająca, aby doprowadzić prąd do złącza na płycie głównej, jeśli zostało ono umieszczone w pobliżu dolnej krawędzi. To duże nieporozumienie, zwłaszcza że rozwiązanie jest naprawdę proste: wystarczyłoby 5 cm kabelka więcej lub przejściówka warta kilka groszy...

 

A cena? Prawie 330 zł. Patrząc z perspektywy ilości zużytego materiału, to prawdopodobnie najdroższa obudowa świata, z drugiej strony w cenie dostajemy gotową koncepcję i zasilacz. Jeśli chcesz zbudować naprawdę mały komputer, koniecznie zainteresuj się Antekiem ISK-110

4