A gdyby tak domowy komputer dało się wszędzie ze sobą zabrać, nie narażając się przy tym na bóle pleców? Hewlett-Packard stwierdził, że jest to możliwe, choć do tematu podszedł od drugiej strony. Otóż stworzył lekki, bardzo mobilny tablet z pełnym systemem Windows 8 i zaprojektował do niego stację dokującą z czterema portami USB i wyjściami graficznymi, dzięki którym można podłączyć duży monitor. W ten oto sposób HP ElitePad 900, bo o nim mowa, sprawdza się zarówno przy biurku, jak i na kanapie lub w trakcie podróży. Czy jest to idealne rozwiązanie pozwalające mieć zawsze pod ręką ulubione programy i ważne dane?
Spis treści
Komputer z tabletu
Czy tablet może być podstawą domowego komputera? Okazuje się, że tak. Trzeba jedynie podejść do tematu w odpowiedni sposób. Choćby w taki, w jaki zrobił to Hewlett-Packard. Wprowadził on bowiem na rynek tablet ElitePad 900, do którego można dokupić bardzo funkcjonalną stację dokującą z wyjściami graficznymi, portami USB, złączem LAN i gniazdem audio. To zaś oznacza, że można do niej podłączyć myszkę, klawiaturę, drukarkę, skaner oraz duży monitor, a ponieważ tablet działa pod kontrolą pełnej wersji systemu Windows 8, z tak złożonego zestawu korzysta się jak z każdego komputera domowego. Co więcej, stacja dokująca pełni funkcję ładowarki, dzięki czemu, wychodząc z domu, użytkownik ma pewność, że akumulator ma pewne pokłady mocy. Wygląda więc na to, że mamy przed sobą idealne połączenie świata stacjonarnego z przenośnym, bo jedno urządzenie może posłużyć zarówno do pracy przy biurku, jak i do zabawy na kanapie czy w trakcie podróży. To sprawia, że zawsze mamy przy sobie ważne programy, dokumenty czy też zdjęcia i pliki multimedialne. Jakie jeszcze zalety ma takie rozwiązanie, a co nie do końca zagrało? O tym powiemy na dalszych stronach.

| HP ElitePad 900 - dane techniczne | |
|---|---|
| Procesor | Intel Atom Z2760 |
| Pamięć | 2 GB |
| Ekran | 10,1" (1280 × 800), podświetlenie LED, błyszcząca, dotykowa |
| Układ graficzny | SGX545 |
| Nośnik danych | 32 GB lub 64 GB SSD |
| Akumulator | 25 Wh (+21 Wh w opcjonalnej obudowie) |
| Napęd optyczny | Brak |
| Wymiary i waga | 261 mm × 178 mm × 9 mm, 630 g (tablet + opcjonalna obudowa: 1,07 kg) |
| Łączność | Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth, NFC, modem 3G |
| Wejścia-wyjścia | 1 × audio (+2 × USB 2.0, HDMI, czytnik kart SD w opcjonalnej obudowie) |
| Inne | kamera o rozdzielczości 8 MP z tyłu, kamera o rozdzielczości 2 MP z przodu, akcelerometr |
| Gwarancja | 2 lata |
| System operacyjny | Windows 8 w wersji 32-bitowej |
| Cena | od 3100 zł |

Tego typu rozwiązania są niewątpliwie przyszłością, obawiam się jednak czy kiedykolwiek pasywnie chłodzony komputer będzie się realnie nadawał do czegoś więcej niż tylko przeglądania internetu, oglądania filmów, zdjęć czy edycji dokumentów. Wydajność procesorów rośnie, ale wymagania oprogramowania też i kółko się zamyka.
Tego typu rozwiązania są niewątpliwie przyszłością, obawiam się jednak czy kiedykolwiek pasywnie chłodzony komputer będzie się realnie nadawał do czegoś więcej niż tylko przeglądania internetu, oglądania filmów, zdjęć czy edycji dokumentów. Wydajność procesorów rośnie, ale wymagania oprogramowania też i kółko się zamyka.
Jak proces technologiczny procesorów będzie się określało w pikometrach to być może... xD
Tego typu rozwiązania są niewątpliwie przyszłością, obawiam się jednak czy kiedykolwiek pasywnie chłodzony komputer będzie się realnie nadawał do czegoś więcej niż tylko przeglądania internetu, oglądania filmów, zdjęć czy edycji dokumentów. Wydajność procesorów rośnie, ale wymagania oprogramowania też i kółko się zamyka.
Jak proces technologiczny procesorów będzie się określało w pikometrach to być może... xD
Wtedy otwarcie menu kontekstowego będzie pewnie animacją w jakości H.264
Tego typu rozwiązania są niewątpliwie przyszłością.
A mi się wydaje, że 10' ekrany do pracy na biurku już były, rok 1970 i okolice. Jak patrzę na zdjecie z pierwszej strony to jedyne co mi przychodzi do głowy to niewolnicza praca na plantacji.
Edit. Takie rozwiazania przestaną być drogimi niewypałami pod jednym warunkiem. Że tablet zastapi jakiś magiczny holograficzny wyswietlacz z mozliwościa regulacji rozmiarów w np. zegarku, czy czymś tam. W sumie do czasu zbudowania USS Enterprise to się chyba nie zdazy.
Tego typu rozwiązania są niewątpliwie przyszłością.
A mi się wydaje, że 10' ekrany do pracy na biurku już były, rok 1970 i okolice. Jak patrzę na zdjecie z pierwszej strony to jedyne co mi przychodzi do głowy to niewolnicza praca na plantacji.
losiu, a przeczytałeś (lub choćby przejrzałeś) artykuł?
A mi się wydaje, że 10' ekrany do pracy na biurku już były, rok 1970 i okolice. Jak patrzę na zdjecie z pierwszej strony to jedyne co mi przychodzi do głowy to niewolnicza praca na plantacji.
losiu, a przeczytałeś (lub choćby przejrzałeś) artykuł?
Nie, ale nie mogłem się powstrzymać, zeby się do tego nie odniesc.
Edit. Done, zdania nie zmieniam