artykuły

BlackBerry Z10 – test pierwszej „jeżynki” nowej generacji

Ostatnia deska ratunku

57
10 kwietnia 2013, 14:58 Mieszko Krzykowski

Prawie każdemu zdarzyło się przynajmniej raz zaspać do pracy, na egzamin albo na jakieś ważne spotkanie. Moment, w którym błoga nieświadomość snu zderza się z twardą rzeczywistością nagłego przebudzenia, nigdy nie jest przyjemny i często sporo kosztuje. A co wtedy, gdy cała firma prześpi jakieś ważne wydarzenie? Kończy jak Research in Motion. Producent, który swego czasu przodował na rynku smartfonów, przegapił burzliwy okres zmian, przez co znalazł się w cieniu zupełnie nowych potęg. Ta bardzo trudna sytuacja wymagała radykalnych i bardzo ryzykownych kroków, których punktem kulminacyjnym była zmiana nazwy firmy na BlackBerry (w sumie i tak wszyscy tak ją określali ;)) i wprowadzenie smartfona BlackBerry Z10, który prawie pod każdym względem jest inny od wcześniejszych „jeżynek”.

Spis treści

Android, iOS czy Windows Phone? Oto ten najlepszy

Nowe podejście i transformacja firmy są wyraźnie widoczne od samego początku. Do tej pory smartfony BlackBerry były kojarzone głównie z seriami Bold i Curve, których cechą charakterystyczną była klawiatura QWERTY pod ekranem. Natomiast w pierwszym smartfonie nowej generacji po tym elemencie ani widu, ani słychu. Co prawda już wcześniej można było spotkać jeżynki bez mechanicznej klawiatury, ale już mało kto o nich pamięta i były to raczej produkty wprowadzane „przy okazji”. Z10 ma pokazać, że BlackBerry nie boi się w pełni dotykowego interfejsu i jest gotowe na bezpośrednią rywalizację z obecnymi potentatami rynku smartfonów.

Sygnał ten jest dodatkowo wzmacniany tym, że BlackBerry Z10 to naprawdę solidny, elegancki i dobrze zbudowany telefon. Co prawda wygląda on bardzo konserwatywnie i nie ma w nim za grosz ekstrawagancji, ale ma w sobie coś, co powoduje, że może się podobać. Jest to w pewnym sensie limuzyna wśród smartfonów, bo nie szokuje ani nie jest popisem fantazji projektantów, ale wszytko tu ze sobą współgra i jest to sprzęt reprezentatywny, a nie zabawka z demobilu. Spasowanie elementów jest wzorcowe, tylna klapka jest pokryta bardzo miłym w dotyku, nieślizgającym się i niebrudzącym materiałem, całość sprawia wrażenie trwałej, a przy tym obudowa jest dość cienka i lekka. Naprawdę można polubić wygląd i konstrukcję Z10, choć do pełni szczęścia brakuje nam jeszcze trochę mniejszych wymiarów, bo sprzęt jest spory, jak na taką powierzchnię ekranu (wystarczy go porównać z Motorolą RAZR i/RAZR M).

BudowaWyposażenie
Wymiary 130 × 65,6 × 9 mm Zakresy (MHz)

GSM: 850/900/1800/1900
HSPA: 850/900/2100
LTE: 800/900/1800/2600

Masa 137,5 g GPS/Glonass Tak/Tak
Ekran

4,2 cala, 1280 × 768

Bluetooth Tak, 4.0
SoC
(CPU + GPU)
Qualcomm MSM8960
2 × 1,5 GHz
Adreno 225
HDMI Tak
RAM 2 GB Host USB Nie
Pamięć wbudowana

~11 GB na aplikacje i dane,
slot na kartę mikro-SD

Aparat z tyłu: 8 MP, autofokus, LED, filmy Full HD
z przodu: 2 MP, filmy HD
Pojemność akumulatora 1800 mAh Inne NFC, akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, żyroskop, cyfrowy kompas

O ile cechą charakterystyczną starych smartfonów BlackBerry była bardzo duża liczba przycisków, o tyle cechą charakterystyczną Z10 jest... coś zupełnie przeciwnego. Na obudowie da się znaleźć tylko cztery: wyłącznik, dwa do regulacji głośności, a między nimi ostatni, do uruchamiania funkcji sterowania systemem za pomocą głosu. Nawet iPhone ma ich więcej (jeśli weźmie się pod uwagę dodatkowy przełącznik). Taka redukcja jest konsekwencją specyfiki interfejsu systemu operacyjnego, ale o tym piszemy na następnej stronie. Na szczęście są one bardzo wygodne w użyciu i zawsze działają we właściwy sposób.

Rzut oka na lewy bok obudowy przynosi dość niecodzienny widok, bo obok standardowego portu mikro-USB umieszczono tu wyjście HDMI. Co prawda ostatnimi czasy coraz częściej stosuje się porty MHL, ale wymagają one dość rzadko spotykanego kabla albo przejściówki (czasem przystosowanej tylko do danego modelu, tak jak w Galaxy S III), więc z HDMI po prostu łatwiej skorzystać, a przy okazji jest możliwe jednoczesne ładowanie sprzętu i wyświetlanie zawartości na dużym ekranie. Jest to bardzo przydatne, gdy trzeba pokazać jakąś prezentację, bo zamiast nosić ze sobą notebooka, można po prostu użyć smartfona, co tylko podkreśla biznesowe korzenie BlackBerry.

Na spodzie urządzenia widoczna jest wąska szczelina, która nie tylko ułatwia zdemontowanie klapki: wydobywa się przez nią dźwięk z wbudowanych głośników. Może nie zachwycają one jakością, tak jak to robiły legendarne przetworniki Bolda 9000, ale są przyzwoite i głośne, jak na smartfonowe standardy. A skoro już jesteśmy przy zdejmowaniu klapki, to cieszy nas, że BlackBerry nie zrezygnowało z tej tradycji: w Z10 można samemu wymienić akumulator, a także rozbudować wewnętrzną pamięć za pomocą karty mikro-SD. Niektórzy producenci tłumaczą, że te elementy utrudniają stworzenie solidnej i cienkiej obudowy, ale na przykładzie tego telefonu widać, że jeśli się chce, to się da :)

Projektanci BlackBerry Z10 stanęli na wysokości zadania. Jest to dobrze wykonany, solidny i ergonomiczny smartfon, który świetnie łączy w sobie nowoczesność współczesnych smartfonów z klasycznymi rozwiązaniami, uwielbianymi przez biznesowych i w ogóle co bardziej... statecznych użytkowników starych terminali tej firmy. Ten w teorii karkołomny zamysł udało się przekształcić w praktykę bardzo dobrze: Z10 to porządny sprzęt, który można polubić. Gdyby jeszcze był trochę mniejszy albo w lepszy sposób wykorzystywał miejsce w obudowie, byłby prawie że ideałem, ale to już trochę czepianie się szczegółów :)

Strona:
anty_cyrixZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
anty_cyrix2013.04.10, 15:13
Zapowiada się znakomicie :) Ciekawe jak będzie z aktualizacjami bo u BB różnie bywało... Jak cena spadnie do 1500, to kupię :)
jackowoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
jackowo2013.04.10, 15:27
Smartfon do zabawy to raczej nie jest, ale do pracy i dla tych, którzy chcą po prostu używać smartfona do dzwonienia i odbierania maili jak znalazł
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2013.04.10, 15:34
12#3
jackowo @ 2013.04.10 15:27  Post: 648788
Smartfon do zabawy to raczej nie jest, ale do pracy i dla tych, którzy chcą po prostu używać smartfona do dzwonienia i odbierania maili jak znalazł

Dla tych jest dokładnie taki sam jak każdy inny smartfon.

A nawet gorszy bo drogi ,trzymający krótko na baterii i niekompatybilny na razie z popularnymi aplikacjami. Raczej sprzęt dla fanów marki. Będzie miał ciężko z Lumiami i iPhonami. Zwłaszcza, że od pewnego czasu BB się nie popisywało szczególnie.
paulusssZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
paulusss2013.04.10, 15:34
-3#4
Każdy murzyn w UK posiada Black Berry, biali wybieraja Samsunga lub Apple:P
Bart TutZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bart Tut2013.04.10, 15:37
W tabelkach o czasie działania na baterii jest HTC One a chyba jeszcze nie było artykułu o nim. Niedługo pewnie coś się pojawi?
miekrzyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjimiekrzy2013.04.10, 15:39
Bart Tut @ 2013.04.10 15:37  Post: 648792
W tabelkach o czasie działania na baterii jest HTC One a chyba jeszcze nie było artykułu o nim. Niedługo pewnie coś się pojawi?

Ano bardzo niedługo.
SingularityZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Singularity2013.04.10, 15:44
-3#7
i zapowiada się całkiem fajnie, od razu lepiej wyposażony niż Winphone7 i 8 :D

nie podoba mi się tylko brak map jakiś a tak super alternatywa dla znudzonych andkiem, WP, Ios.
radek_zZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
radek_z2013.04.10, 15:48
-1#8
iwanme @ 2013.04.10 15:34  Post: 648790
jackowo @ 2013.04.10 15:27  Post: 648788
Smartfon do zabawy to raczej nie jest, ale do pracy i dla tych, którzy chcą po prostu używać smartfona do dzwonienia i odbierania maili jak znalazł

Dla tych jest dokładnie taki sam jak każdy inny smartfon.

A nawet gorszy bo drogi ,trzymający krótko na baterii i niekompatybilny na razie z popularnymi aplikacjami. Raczej sprzęt dla fanów marki. Będzie miał ciężko z Lumiami i iPhonami. Zwłaszcza, że od pewnego czasu BB się nie popisywało szczególnie.


Dokładnie. Własnie z tego względu go nie kupie, choć właście stoję przed zakupem swojego prierwszego smartfona.

Sytuacja podobna jak kilkanaście lat temu z komputerami Macintosh. Cóż z tego że pod wieloma względami były lepsze niż standard IBM PC w tamtych czasach, skoro (zwłaszcza w polskich warunkach) było to z niczym nie kompatybilne. A niestety siłą smartfona jest jego uniwersalność i otwartość, tylko na co otwierać BlackBarry skoro niemal nic na niego nie ma. Tylko nie piszcie mi tu przykładów aplikacji czy funkcji które na BB są, bo w porównaniu do tego co dziś można zrobić i co zainstalować na Androidzie, to tyle co jest dostepne na BB, to jest niemal nic.

Lepiej by zrobili gdyby wydali ten model na Windows lub Android, może dodali cos od siebie żeby pokazać jakąś wartość dodaną, ale dali ludziom również kompatybilność.
synek a8Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
synek a82013.04.10, 16:01
Pan Krzysztof Jeżyna ze Szczecina powraca ;-)
gdziejestnemoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gdziejestnemo2013.04.10, 16:06
-12#10
iwanme @ 2013.04.10 15:34  Post: 648790
jackowo @ 2013.04.10 15:27  Post: 648788
Smartfon do zabawy to raczej nie jest, ale do pracy i dla tych, którzy chcą po prostu używać smartfona do dzwonienia i odbierania maili jak znalazł

Dla tych jest dokładnie taki sam jak każdy inny smartfon.

A nawet gorszy bo drogi ,trzymający krótko na baterii i niekompatybilny na razie z popularnymi aplikacjami. Raczej sprzęt dla fanów marki. Będzie miał ciężko z Lumiami i iPhonami. Zwłaszcza, że od pewnego czasu BB się nie popisywało szczególnie.


BB to zupełni inna liga niż Lumie i iGófno.

Zaloguj się, by móc komentować
1