artykuły

Test płyt głównych LGA1150 opartych na chipsecie Intel Z87. Jaka płyta główna do procesora Haswell (Core i5-4670K, Core i7-4770K)?

LGA1150 – nowe atakuje

547
31 marca 2014, 08:08 Krzysztof Opacki

Spostrzeżenia po testach

Ponieważ sam przesiadłem się na platformę Z87 z poprzednika, czyli Z77, tym razem mam do powiedzenia nieco więcej niż o wcześniejszych generacjach płyt głównych. Podczas testów było ich w moim komputerze kilka i mam pewne związane z tym przemyślenia.

  • Po co w płytach głównych z 2013 roku port PS/2?

Takie pytanie samo się nasuwa na widok płyty z tym złączem. Jest to nieco dziwne, bo... już od jakiegoś czasu port ten nie ma żadnej istotnej przewagi nad USB, jeśli chodzi o urządzenia wskazujące czy klawiatury. Producenci mikrokontrolerów do takiego sprzętu już dawno uporali się z chorobami wieku dziecięcego, ale szybko się okazało, że jednak dobrze jest mieć taki port, ponieważ jest on jedynym przeznaczonym dla urządzeń peryferyjnych, który działa zawsze i niezależenie od sterowników w systemie. Modernizowałem komputer wyposażony wcześniej w płytę główną Z77, więc miałem zainstalowane sterowniki USB 3.0 Intela, a mimo to na ekranie logowania nie mogłem wpisać hasła. Klawiatura nie świeciła, myszka – też nie. W tle być może system wykrywał jakiś sprzęt, ale ja tego nie widziałem. Po 15 minutach, a następnie kilku restartach, poddałem się i włączyłem UEFI. Wyłączyłem tryb xHCI dla USB – i nie zmieniło to sytuacji. Diody na klawiaturze dalej gasły podczas uruchamiania Windows i sprzęt nie był wykrywany. Wtedy z pomocą przyszła mi klawiatura PS/2. Podłączyłem ją, wpisałem hasło, zainstalowałem sterowniki Intela USB 3.0 – i sprawa załatwiona. Łatwo, szybko i przyjemnie.

Oczywiście, pewnie spora część z Was będzie chciała przeinstalować system na powitanie nowej platformy, ale wiem, że nie każdemu się chce. Wiadomo: po zmianie płyty głównej i tak trzeba kupić nowy klucz do Windows, ale skoro system działa dobrze razem z wszystkimi zainstalowanymi programami, po co tracić czas na ich ponowne instalowanie?

Brak portu PS/2 jest typowy dla najdroższych płyt. Kto nie może albo nie ma czasu lub ochoty instalować od nowa systemu, dobrze zrobi, wybierając model z gniazdem PS/2. A jeśli nie znajdzie takiego, który będzie odpowiadać jego oczekiwaniom, to prawdopodobnie już na starcie nie uniknie wielu nerwów. W takiej sytuacji trzeba usunąć hasło użytkownika z konta Windows, a następnie warto ustawić automatyczne logowanie. Najwygodniej będzie jeszcze przed wymianą płyty głównej pobrać ze strony Intela sterownik USB 3.0, zapisując go na pulpicie. A po zmianie płyty wyłączyć tryb xHCI w UEFI i cierpliwie czekać, aż klawiatura zadziała. A jeśli nie działa, trzeba przełączać się między poszczególnymi portami USB i znów przede wszystkim cierpliwie czekać. Być może potrwa to kilka minut, być może trzeba będzie zrestartować komputer przyciskiem na obudowie.

  • Czy płyty z układami serii 8 w rewizji C1 są faktycznie wadliwe?

Płyty z układami serii 8 w rewizji C1 mają pewne trudności z wykrywaniem urządzeń USB 3.0 po wybudzeniu ze stanu uśpienia (S3). Problem jest jednak rozdmuchany niewspółmiernie do tego, jak faktycznie przeszkadza w codziennym użytkowaniu komputera. W przypadku dysku twardego USB 3.0 Seagate FlexSlim Go! 320 GB oraz pendrive'a Silicon Power Marvel M01 16 GB na kilku płytach głównych nie stwierdziłem żadnych anomalii. Serwis uk.hardware.info przetestował jednak znacznie więcej urządzeń i wśród nich łatwo było znaleźć takie, które sprawiały problemy.

Jednak trzeba też trzeźwo spojrzeć na istotę zjawiska: czy zdarza się Wam w ogóle usypiać komputer z podłączonymi dyskami USB 3.0 lub pendrive'ami? Mnie się to nie zdarza: pamięć przenośna jest po to, by ją podłączyć do komputera, coś skopiować na nią lub z niej i odłączyć.

Do sklepów trafiają już płyty z układami w rewizji C2, zwykle oznaczone specjalnymi naklejkami. Jeśli komuś bardzo na tym zależy, to może poszukać właśnie takiej. Jednak jeśli kupi model z układem w rewizji C1, żadnej tragedii nie będzie i problemu prawdopodobnie w ogóle nie odczuje. Korzystam z tej platformy od 3 miesięcy i problem znam tylko z artykułów i relacji innych użytkowników. Warto tutaj przypomnieć kwestię wadliwych chipsetów P67, kiedy to Intel wymienił na swój koszt miliony płyt głównych. Gdyby zatem problem był poważny, prawdopodobnie i tym razem zdecydowałby się na taki krok.

  • Zintegrowane układy audio – czyli wyniki w RMAA a faktyczne brzmienie w słuchawkach

Podkreślę tutaj, że wynik w RMAA nie odzwierciedla dokładnie oceny brzmienia danego układu audio w płycie głównej. RMAA to narzędzie, które analizuje analogowy sygnał wychodzący z płyty przez wyjście liniowe (lub słuchawkowe – jeśli płyta takie miała) i porównuje go z wzorcowym. Końcowy rezultat w RMAA to parametry elektryczne sygnału. Jest to zawsze obiektywny wynik i nie zależy od psychofizycznej formy testera/słuchacza w danej chwili, dlatego przedstawiamy go w każdym opisie płyty.

Ale jest jeszcze druga część: subiektywna ocena brzmienia. Subiektywna, bo zależy w znacznej mierze od upodobań słuchacza. Jeden woli dźwięk neutralny, drugi ceni podbicie basu... I to właśnie dlatego powstała płyta główna Gigabyte G1. Sniper 5.

Ma ona wymienne wzmacniacze słuchawkowe, więc każdy, nawet mniej obeznany w temacie audio może skorygować charakterystykę brzmienia tak, jak chce. Bo należy założyć, że ci obeznani doskonale wiedzą, o co w tym chodzi, i mają drogie przetworniki DAC podłączane do portu USB lub najwyższej klasy karty dźwiękowe.

Wypada także wspomnieć o wzmacniaczach słuchawkowych zintegrowanych na płytach głównych. Jeszcze nie tak dawno temu był to ewenement, a dziś większość płyt wyższej klasy średniej jest w nie wyposażona. I trzeba przyznać, że płyty takie, jak ASRock Z87 Extreme4, MSI Z87-G45 oraz GD65 Gaming, Gigabyte Z87X-UD5H czy Asus Z87-Deluxe, zapewniają znacznie przyjemniejsze dla ucha brzmienie niż modele z układem Realtek ALC892 niekorzystające z dodatkowego wzmacniacza.

Mnie najbardziej do gustu przypadł wzmacniacz słuchawkowy TI NE5532, który nieco uwypukla bas. Znalazł się on na płytach ASRocka z systemem PuritySound oraz w modelu Asus Maximus VI Impact. Gdy na głowie miałem słuchawki SteelSeries Siveria V2 oraz Superlux HD681 (więc stosunkowo niedrogie), wybuchy granatów czy wystrzały w grach i filmach były rewelacyjnie odwzorowane.

  • Funkcja FastBoot – niezwiązana z platformą LGA1150, ale wszechobecna w UEFI nowych konstrukcji

Tak, funkcja FastBoot i wstępna inicjalizacja całego sprzętu przez UEFI nie są w żaden sposób powiązane z platformą LGA1150. Wiele starszych płyt głównych już dawno otrzymało stosowne aktualizacje UEFI, a firma MSI zapewniła je nawet posiadaczom płyt do procesorów AMD, w postaci funkcji Windows 8 feature. Nazwa mówi wiele: funkcja ta pozwala uruchomić system Windows 8 w czasie nawet trzy, cztery razy krótszym niż w tradycyjnej procedurze inicjalizacji POST. W przypadku szybkich SSD system uda się uruchomić nawet w 4 sekundy od naciśnięcia przycisku na obudowie. Ale... no właśnie, działa to tylko w połączeniu z Windows 8, który sądząc po Waszych komentarzach pod wiadomościami, nie cieszy się zbytnim uznaniem. I raczej możliwość uruchomienia systemu w 4 sekundy nie będzie dla nieprzekonanych argumentem za instalacją Windows 8 (czy też 8.1).

52